MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Iga Świątek znów numerem jeden na świecie. Pozostanie nim co najmniej dwa miesiące!

Łukasz Konstanty
Łukasz Konstanty
Iga Świątek nie ukrywała radości po triumfie w WTA Finals.
Iga Świątek nie ukrywała radości po triumfie w WTA Finals. Fot. PAP/EPA/Alonso Cupul
Iga Świątek po ośmiotygodniowej przerwie wróciła na pierwsze miejsce w światowym rankingu. Nasza tenisistka awans na szczyt zapewniła sobie dzięki triumfowi w turnieju WTA Finals w Cancun. Wiadomo już, że Polka będzie przewodzić stawce przez co najmniej kolejne dwa miesiące!

245 punktów - tyle wynosi przewaga Świątek nad Aryną Sabalenką, która przez ostatnie tygodnie była numerem jeden na świecie. W najbliższym czasie różnica nie ulegnie zmianie, bowiem najlepsze tenisistki do gry wrócą dopiero pod koniec grudnia.

Do kiedy Iga Świątek będzie liderką rankingu?

Już wiadomo, że nasza tenisistka pozostanie na szczycie co najmniej do połowy stycznia (zmiana może nastąpić nie wcześniej niż 15 stycznia). Z dużą dozą prawdopodobieństwa można jednak zaryzykować tezę, że królowanie Polki potrwa znacznie dłużej.

Znajdująca się obecnie na drugiej pozycji w klasyfikacji Białorusinka Aryna Sabalenka w styczniu 2023 roku wygrała turniej w Adelajdzie, za który uzyskała 470 punktów. Nawet więc jeśli w pierwszym tygodniu nowego roku wygra zmagania rangi 500 (wstępny kalendarz mówił, iż przed Australian Open rozegrane zostaną dwie takie imprezy - najpierw w Brisbane, a potem w Adelajdzie), nie wyprzedzi Świątek. Przed rokiem Polka rywalizowała jedynie w United Cup, a potem, aż do imprezy w Melbourne odpoczywała.

Przed rozpoczęciem Australian Open z konta Świątek ubyć może maksymalnie... 15 punktów. Stanie się tak, jeśli Polka zanotuje słabszy występ w kolejnej edycji United Cup. Przed rokiem nasza tenisistka zainkasowała 125 punktów, które przestaną być wliczane do rankingu, ale - jeśli we wspomnianym turnieju Iga nie zdobędzie zbyt wiele oczek - w ich miejsce wskoczy zdobycz z Bad Homburg z czerwca 2023 (110 pkt).

Warunki powrotu Aryny Sabalenki na pierwsze miejsce

Co musi się więc wydarzyć, aby przed wielkoszlemowym turniejem zaplanowanym w drugiej połowie stycznia nasza tenisistka straciła przodownictwo w rankingu? Po pierwsze - Sabalenka musi wystąpić w dwóch tenisowych turniejach przed Australian Open (w co trudno uwierzyć, Białorusinka raczej będzie starała się oszczędzać siły na imprezę wielkoszlemową) i zanotować w nich sukcesy - wygrać i dojść do finału (jeśli byłyby to dwa turnieje rangi 500) lub obydwa wygrać (jeśli jeden z turniejów byłby rangi 250). Dodatkowo w żadnym turnieju po United Cup (jeśli w jakimś wystąpi) sukcesu nie może zanotować aktualna liderka rankingu - każdy utrudnił lub uniemożliwiłby bowiem wskoczenie na pierwszą lokatę Białorusince.

Jeśli do zmagań w Melbourne Polka przystąpi jako najlepsza tenisistka świata, będzie miała ogromną szansę, by pozycję tę zachować także po wielkoszlemowej imprezie - wystarczy, że dotrze do czwartej rundy lub jej najgroźniejsza rywalka nie obroni tytułu. Istnieje więc bardzo duże prawdopodobieństwo, że Polka będzie przewodzić stawce przez kolejne trzy miesiące!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiał oryginalny: Iga Świątek znów numerem jeden na świecie. Pozostanie nim co najmniej dwa miesiące! - Sportowy24

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna