Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin 4:2. Grad goli przy ul. Słonecznej. Żółto-Czerwoni bliżej pucharów [RELACJA, ZDJĘCIA]

Jakub LaskowskiZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (21 zdjęć)
Piłkarze Jagiellonii Białystok pokonali u siebie Pogoń Szczecin 4:2 w meczu kończącym 34. kolejkę ekstraklasy. Zwycięstwo pozwoliło Żółto–Czerwonym wrócić na czwarte miejsce w tabeli grupy mistrzowskiej, które gwarantuje grę w kwalifikacjach Ligi Europy.

Białostoczanie przystępowali do konfrontacji z Portowcami po przegranej w finale Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Po tym spotkaniu piłkarze Jagi byli mocno rozczarowani i zawiedzeni. Znakomicie zdawali sobie sprawę z tego, że zaprzepaścili jedyną szansę na zdobycie trofeum. Podkreślali jednocześnie, że sezon ligowy wciąż trwa i wywalczenie czwartego miejsca da przepustkę do europejskich pucharów. Przed meczem z Pogonią najtrudniejsze zadanie stało przed trenerem Ireneuszem Mamrotem, którego rolą było pozbieranie drużyny pod kątem mentalnym.

Wątpliwości dotyczące motywacji białostoczan zostały rozwiane prędzej, niż wszyscy myśleli. Widać było od początku, że Jagiellonia chce grać w piłkę i efekt tego był błyskawiczny. Wystarczyło bowiem siedem minut, aby gospodarze wstrząsnęli Pogonią i wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Najpierw białostockim kibicom przypomniał się Jesus Imaz, który miał sporo szczęścia, bo futbolówka dogrywana z rzutu rożnego, w gąszczu piłkarzy, niespodziewanie spadła pod jego nogi. Hiszpan już wiedział, co z nią zrobić i uderzył potężnie pod poprzeczkę.

Za chwilę podwyższył Ivan Runje. W tej sytuacji zdecydował wzrost chorwackiego defensora, który wyskoczył najwyżej do zagrywanej w ten sam sposób piłki i strzałem głową nie dał szans na skuteczną interwencję Jakubowi Bursztynowi. Ręce same składały się do oklasków.

Ireneusz Mamrot po sezonie może zakończyć pracę w Jagiellonii

Goście byli w beznadziejnym położeniu, ale nie poddawali się. Jeszcze przed upływem pół godziny gry, za sprawą Sebastiana Kowalczyka, strzelili gola kontaktowego i brakowało niewiele, a poszliby za ciosem. Ale bezbłędnie w bramce spisywał się Marian Kelemen. Jego vis a vis w pierwszej połowie, pomijając sytuacje bramkowe, wykazał się raz, parując strzał Martina Kostala na słupek.

Wiadomo było, że piłkarze obu drużyn nie utrzymają tak wysokiego tempa gry do ostatniego gwizdka. Po przerwie intensywność zmalała, aczkolwiek kibice nie mogli narzekać na nudę. Co prawda przy piłce częściej utrzymywała się Pogoń, to jednak Jagiellonia atakowała groźniej. W 50. minucie bliski powodzenia był Martin Pospisil. Czech nieznacznie pomylił się przy uderzeniu z dystansu. Kilka chwil później to samo próbował zrobić Guilherme. Skutek był ten sam.

Wówczas przyszła kolej na Imaza. Hiszpański napastnik zdołał już udowodnić, że pod bramką rywali myli się wyjątkowo rzadko. I w 66. minucie po raz drugi pokonał bramkarza Pogoni, sprytnie wykorzystując jego błąd w ustawieniu.

CZYTAJ TEŻ: Jagiellonia pokonała Pogoń 4:2. Doping niósł Żółto-Czerwonych. Znajdź się na zdjęciach

Na tym emocje się nie skończyły, bowiem dziesięć minut później Jaga znów wygrywała różnicą tylko jednej bramki, po tym jak z rzutu wolnego przymierzył Zvonimir Kozulj. Strzał Bośniaka nie był mocny, ale wystarczył do pokonania Kelemena, który spóźnił się z interwencją. O mniej nerwową końcówkę zadbał jednak Pospisil, ustalając wynik technicznym strzałem lewą nogą.

Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin 4:2 (2:1). Bramki: 1:0 - Imaz (3), 2:0 - Runje (7), 2:1 - Kowalczyk (21), 3:1 - Imaz (66), 3:2 - Kozulj (79), 4:2 - Pospisil (88).

Jagiellonia: Kelemen – Wójcicki, Runje, Arsenić, Bodvarsson, Pospisil, Romanczuk, Kostal (46. Adamec), Novikovas (82. Kadlec), Guilherme, Imaz (74. Twarowski).
Pogoń: Bursztyn – Stec (68. Hostikka), Bartkowski, Malec, Nunes (63. Matynia), Podstawski, Drygas, Kowalczyk (68. Benedyczak), Kozulj, Majewski, Benyamina.

Zobacz też:

Jagiellonia Białystok. Oceny piłkarzy i trenera Ireneusza Ma...

Wideo

Materiał oryginalny: Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin 4:2. Grad goli przy ul. Słonecznej. Żółto-Czerwoni bliżej pucharów [RELACJA, ZDJĘCIA] - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3