MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Katastrofa autokaru pod Jeżewem. Osiemnaście lat temu w wypadku zginęli białostoccy maturzyści (zdjęcia)

Adrian Kuźmiuk
Adrian Kuźmiuk
W katastrofie pod Jeżewem zginęło trzynaście osób – dziesięcioro uczniów oraz trzech kierowców
W katastrofie pod Jeżewem zginęło trzynaście osób – dziesięcioro uczniów oraz trzech kierowców archiwum
30 września mija osiemnaście lat od tragicznego wypadku pod Jeżewem. Zginęło wówczas trzynaście osób – dziewięcioro maturzystów z I Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku, jeden z Zespołu Szkół Elektrycznych oraz trzech kierowców. Jechali na pielgrzymkę do Częstochowy.

Do wypadku doszło 30 września 2005 roku na krajowej ósemce, niedaleko Jeżewa. Autokar z białostockimi maturzystami, którzy pielgrzymowali na Jasną Górę, zderzył się z tirem. Zginęło trzynaście osób – dziesięcioro uczniów oraz trzech kierowców.

Ofiary katastrofy

  • Zbigniew Arciszewski
  • Monika Biegańska
  • Joanna Dąbrowska
  • Sebastian Giesko
  • Krzysztof Góryński
  • Karolina Jankowska
  • Justyna Kowalko
  • Maria Romanowska
  • Zygmunt Stysiał
  • Wiesław Stepanowicz
  • Monika Szekalska
  • Małgorzata Zajączkowska
  • Karolina Zdanowicz

Tego dnia autokar wiozący licealistów podczas wyprzedzania zderzył się z innymi pojazdami. Następnie stanął w płomieniach i doszczętnie spłonął jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Krajowa ósemka znajdowała się wtedy w o wiele gorszym stanie niż obecna S8. Nawierzchnia miała koleiny, a pobocze na tym odcinku było wąskie. Na domiar złego widoczność utrudniały liczne wzniesienia i łuki drogi.

W dniu tragedii ówczesny minister edukacji narodowej zwrócił się z prośbą do dyrektorów polskich szkół, aby godnie uczcili pamięć ofiar. W Białymstoku ogłoszono trzydniową żałobę. Niedaleko miejsca wypadku postawiono kapliczkę i obelisk upamiętniające to tragiczne wydarzenie.

Prokuratura postawiła zarzuty właścicielom biura turystycznego, które zorganizowało wycieczkę. Mieli się dopuścić nieprawidłowości dotyczących rozliczania czasu pracy kierowców, ale i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy drogowej przez dopuszczenie do pracy kierowcy, który z powodów zdrowotnych nie powinien mieć takich uprawnień. W trakcie procesu okazało się, że kierowca autokaru chorował na epilepsję. Nie wiadomo jednak, czy atak padaczki był przyczyną wypadku.

Proces sześciu osób związanych z wypadkiem zakończył się w marcu 2009 roku. Pracownicy przedsiębiorstwa transportowego Kosmos, specjaliści bhp i lekarka medycyny pracy usłyszeli wyroki skazujące ich na kary od sześciu miesięcy do półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu. Lekarka tłumaczyła jednak, że mężczyzna ukrywał epilepsję. Przez pewien czas nie mogła wykonywać swojego zawodu.

Więcej na temat tej tragedii przeczytasz w artykułach:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Kraków: testy miniautobusu elektrycznego PEV6 marki King Long

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna