Krowie trojaczki u Frąckiewiczów

ESz
Dwa byczki i jałówka na razie nie mają imion. Zostały w oborze same. Ich mama Donka wrócila na pastwisko.
Dwa byczki i jałówka na razie nie mają imion. Zostały w oborze same. Ich mama Donka wrócila na pastwisko. Adam Gardocki
Udostępnij:
Kramkowo k. Wizny. Spodziewaliśmy się parki, bo krowa była duża. Jak wyszły już dwa, tatusiek zerknął, że coś jeszcze jest, no i znalazł trzeciego - opowiada Przemysław Frąckiewicz z Kramkowa w gm. Wizna, który asystował ojcu przy niezwykłym porodzie krowich trojaczków.

7-letnia Donka była w ciąży bardzo gruba, a już wcześniej urodziła parkę. Tym razem powiła dwa byczki i jałówkę, czym wprawiła w zdumienie całą wieś, a nawet region.

- No, nie spotkałem w moim życiu, w całym moim gospodarowaniu, czegoś takiego - dziwi się Witold Frąckiewicz, senior rodu. - Tylko w telewziji widziałem coś takiego jak ciąża mnoga.

Dziwią się też weterynarze. Krowie trojaczki zdarzają się raz na 100 tysięcy porodów!

- Przez 20 lat odebrałem może 200 tysięcy porodów, może i więcej, a trojaczki mi się nie trafiły - przyznaje Janusz Karpiński, weterynarz.

Cielęta mają już pięć dni. Są zdrowe, czują się świetnie i mają doskonały apetyt. Wyprowadzone na podwórko radośnie brykają. Potrójne szczęście!

- Zobaczymy, jak to będzie - mówią ostrożnie gospodarze.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie