ŁKS do I ligi potrzebuje tylko trenera

Miłosz Karbowski, Michał Modzelewski
Leszek Ojrzyński jest blisko Łomży. Trener chce jednak zapewnienia, że w klubie nie zabraknie pieniędzy.
Leszek Ojrzyński jest blisko Łomży. Trener chce jednak zapewnienia, że w klubie nie zabraknie pieniędzy. B. Maleszewska
Łomża. ŁKS może zagrać w I lidze, jeśli znajdzie trenera z licencją PRO. Takim jest Leszek Ojrzyński, jednak jeszcze nie wie, czy weźmie pracę w Łomży.

Dziś zbiera się komisja licencyjna PZPN, która zadecyduje czy łomżanie dostaną pozwolenie na grę w I lidze. Szansa jest na to spora. Komisja ds. Nagłych Polskiego Związku Piłki Nożnej wyraziła zgodę na przeniesienie Groclinu Dyskobolii SSA z Grodziska Wielkopolskiego do Warszawy oraz zmianę nazwy klubu na KSP Polonia Warszawa SSA. Polonia automatycznie wycofała się z I ligi i zwolniła miejsce.
- O tym, który zespół zastąpi warszawian zadecyduje postępowanie licencyjne. Jeżeli stosownych wymogów nie spełni najwyżej sklasyfikowany spadkowicz - ŁKS Łomża, szansę na grę w 1. lidze dostanie Pelikan Łowicz - powiedział wiceprezes PZPN ds. organizacyjnych Eugeniusz Kolator.
Wczoraj w Warszawie był szef łomżyńskiego klubu Leszek Gołaszewski i rozmawiał z przewodniczącym komisji licencyjnej Henrykiem Apostelem. PZPN wyda decyzję przychylną, jeśli nasz klub zatrudni trenera z licencją PRO.
Najpoważniejszym kandydatem jest niegdyś asystent Jerzego Engela jr. w ŁKS-ie, Leszek Ojrzyński. Szkoleniowiec pracował w ostatnim sezonie w Zniczu Pruszków i Wiśle Płock.
- Nawet spotkaliśmy się wczoraj z prezesem Gołaszewskim i krótko rozmawialiśmy - mówi "Współczesnej" Ojrzyński. - Nie podjąłem decyzji. Po walnym zebraniu w Łomży zapewne ktoś do mnie zadzwoni i wówczas coś ustalimy. Dawno nie byłem w Łomży, więc warto byłoby się tam wybrać na konkretne rozmowy.
Ojrzyński podejmie pracę w ŁKS-ie, jednak dopiero, gdy spełnione zostaną stawiane przez niego warunki:
- Musi znaleźć się budżet na pozyskanie nowych zawodników i gwarancja, że nie dojdzie do sytuacji, w której piłkarze po miesiącu będą niezadowoleni, bo zabraknie pieniędzy na wypłaty. Potrzebne są też środki na wyjazdy, lekarstwa... Jeśli zarząd zapewni mnie, że ich nie zabraknie, podejmę się tego wyzwania, choć trzeba przyznać, że będzie ciężkie - mówi 38-letni kandydat na stanowisko trenera biało-czerwonych.
Wczoraj wieczorem w Łomży odbyła się druga część walnego zebrania zarządu. Do chwili zamknięcia numeru nie wybrano nowych władz, co stanowiło główny punkt obrad.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obserwator

oj chyba nie tylko trenera. ŁKS potrzebuje przede wszystkim stabilnego i zagwarantowanego budżetu.

Ł
ŁKS Kibic

Wystarczyło zadzwonić so PZPN. Sprawa wygląda tak:" Nie podjęliśmy działań w sprawie ŁKS-u, ponieważ już wcześniej łomżanie zwrócili się do innej komisji o licencję na występy w II lidze . Następnie odwołali się od jej negatywnej decyzji. No i w środę właśnie ma się zebrać komisja odwoławcza w tej sprawie. Skonsultowaliśmy się z prawnikiem i okazało się, że nie możemy w tej sytuacji nic zrobić - poinformował nas Krzysztof Smulski, sekretarz komisji ds. licencji I-ligowych.

Komisja odwoławcza dziś na pewno nie udzieli ŁKS-owi licencji I-ligowej, bo nie ma takich kompetencji. Może co najwyżej zmienić decyzję komisji II-ligowej.

- I jeśli tak się stanie, zbierzemy się jeszcze raz, myślę, że w tym tygodniu, by rozpatrzyć wniosek ŁKS-u - dodał Smulski."
Źródło : Gazeta Wyborcza.

Dodaj ogłoszenie