Łomża. Biletowy system kolejkowy w ratuszu. System kosztował prawie 34 tys. zł (zdjęcia)

Joanna Bajkiewicz
Joanna Bajkiewicz
Wystarczy wydrukować bilet i spokojnie poczekać. System wywołuje numery, dzięki temu przy okienku jest cisza i spokój.
Wystarczy wydrukować bilet i spokojnie poczekać. System wywołuje numery, dzięki temu przy okienku jest cisza i spokój. Joanna Bajkiewicz
Już nie trzeba pilnować swojego miejsca. Miasto zainwestowało w system biletowy.

Biletowy system kolejkowy stosowany jest w wielu placówkach publicznych, a od nowego roku funkcjonuje także w łomżyńskim ratuszu. Na dotykowym wyświetlaczu wybieramy sprawę, jaką mamy do załatwienia w urzędzie, a następnie odbieramy wydrukowany bilet, na którym widnieje nasze zarezerwowane miejsce w kolejce. Wówczas pozostaje nam tylko czekać. Na zamontowanych wyświetlaczach pojawiają się numery wywołanych biletów.

- Dzięki temu mieszkańcy wiedzą, ile osób jest przed nimi. Wiedzą mniej więcej ile czasu mogą oczekiwać na przyjęcie przez urzędnika - tłumaczy Łukasz Czech z urzędu miasta.

Biletowy system kolejkowy sprawia, że nie trzeba stać w kolejce i pilnować swojego miejsca. I właśnie uporządkowanie kolejek przy załatwianiu najważniejszych spraw ma usprawnić pracę urzędników.

- Przy okienku znajduje się tylko jedna osoba. To ułatwia pracę urzędnika, a i ochrona danych osobowych jest lepsza, co podnosi bezpieczeństwo - dodaje Łukasz Czech.

Zobacz też Piękna Łomża na starych zdjęciach (fotogaleria)

Biletowy system kolejkowy dotyczy najważniejszych spraw, takich jak: prawo jazdy, rejestracja pojazdów, dowody osobiste, nadanie numeru PESEL, czy wniesienie opłat w punkcie bankowym.

System działa dopiero od nowego roku i mieszkańcy muszą się do niego przyzwyczaić.

- Przyszłam złożyć wniosek o wydanie dowodu osobistego i bez biletu podeszłam do okienka, ale panie dały mi wniosek - mówi Zofia Prosinowska.

Według łomżynianki system, który kosztował prawie 34 tys. złotych, to niepotrzebny wydatek.

- Nie każdy starszy człowiek, który przychodzi do ratusza załatwić sprawę, wie do czego to służy. Aby to odczytać, trzeba mieć trochę rozeznania. Dla mnie jest to utrudnienie. Myślę, że dla ludzi starszych również - mówi pani Zofia.

Są jednak i tacy, który inwestycję doceniają.

- Technika idzie do przodu. Złe to nie jest. Teraz wszędzie się z tym spotykamy i w ZUS-ie i na poczcie. Mnie to nie przeszkadza - twierdzi zaś Jan Chojnowski.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie