Matkę w życiu masz jedną...

Aleksandra Szyc-Kaczyńska, Mirosław R. Derewońko lomza@wspolczesna.pl
"Macierzyństwo" to seria kolorowych i w sepii fotogramów Leszka Wiśniewskiego z Łomży, któremu pozowała z córką Darią mama trojga dzieci Agnieszka Zach
"Macierzyństwo" to seria kolorowych i w sepii fotogramów Leszka Wiśniewskiego z Łomży, któremu pozowała z córką Darią mama trojga dzieci Agnieszka Zach Fot. Leszek Wiśniewski
Łomżyńskie Miłość i troskę okazujmy matkom nie tylko od święta. Rodzą nas, karmią, wychowują i pocieszają. Czasem wylewają łzy. I kochają nas nad życie!

Również wtedy, kiedy bycie mamą staje się zawodem i sposobem na życie. Taką rolę dla siebie wybrała Ewa Dmochowska. Wraz z mężem Waldemarem w 1999 r. stworzyli jedną z pierwszych w regionie zawodowych rodzin zastępczych. O tym, że potrzebni są tacy rodzice, wiedzieli z radia. Wychowali już siedmioro maluchów. Od półtora roku w ich domu mieszkają dwaj bracia.

Dom znów tętni życiem
- Po śmierci babci, którą się opiekowałam, poczułam się tak osamotniona, nasz jedyny syn wówczas już dorastał i... taka pustka w domu - wspomina Ewa Dmochowska. - Teraz nasz dom tętni życiem, a ja ładuję akumulatory, kiedy dzieci się do mnie przytulają.
Nie zawsze jest łatwo, trzeba zmagać się z trudną rodzinną przeszłością maluszków, rywalizacją rodzeństwa o miłość cioci i wujka - bo tak mają zwracać się do nich dzieci - czy z własną słabością, bo czasami brakuje sił.
- Najtrudniej jest, kiedy dzieci odchodzą, bo to tak, jakby ktoś z rodziny umierał. Wiemy, że tak być musi, ale to niełatwe - przyznaje pani Ewa. - Kiedyś jeden z chłopców zostawił na lustrze trzy całuski, dla mnie, męża i syna, nie zmyłam ich przez długi czas.

Wyszli paść krowy
Zofia Kalska do Łomży sprowadziła się w połowie lat 50. Przyjechała ze wsi k. Orzysza.
- Ale bez synów - ociera łzy staruszka, wyznająca z dumą, że urodziła się jak Jan Paweł II w 1920 r. - Dramat przeżyłam po wojnie. Adam miał osiem, a Józef pięć lat. Wyszli z babcią paść krowy. Z kolegą mieli pozbierane na gromadce granaty. Pół kilometra od domu wybuchły. Straciłam ich. Wciąż mam to w głowie, jakby to było dziś.

Czułe serce matki
- Gdy z którymkolwiek dzieckiem dzieje się coś złego, moje serce to przeczuwa, lecz nie będę o tym opowiadać - mówi Ewa Lewiarz z Piątnicy, która urodziła pięć córek i czterech synów. - Cały rok mam dzień matki i dziecka, w domu zawsze jest wesoło i tłumnie.
Pamiętajmy o Mamie...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie