Miami Open. Agnieszka Radwańska niezłomna, w nagrodę zagra w 3. rundzie [WIDEO]

Krzysztof Kawa
Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska Facebook
Udostępnij:
Grypa żołądkowa, upał i deszcz - to wszystko nie przeszkodziło Agnieszce Radwańskiej w odniesieniu pierwszego zwycięstwa podczas turnieju WTA Premier Mandatory na twardych kortach w Miami (pula nagród 7,669 mln dolarów). Krakowianka pokonała 7:6 (7-3), 6:1 Chinkę Qiang Wang.

- Po przerwie zagrałam zdecydowanie lepiej. Zupełnie nie myślałam o deszczu, koncentrowałam się na meczu - powiedziała Radwańska po zejściu z kortu. Kilka godzin wcześniej zastanawiała się, czy w ogóle na niego wychodzić. Grypa żołądkowa zabrała jej mnóstwo energii.

Początkowo wydawało się, że nie będzie to mieć większego znaczenia w starciu z 58. tenisistką rankingu WTA. Radwańska szybko objęła prowadzenie 5:2, ale wtedy nadeszło załamanie. Pozwoliła wyrównać Chince stan gemów (5:5, 6:6) i przechyliła szalę dopiero w tie-breaku (7-3). - Zagrałam go bardzo agresywnie. To był klucz do zwycięstwa w całym pojedynku - skomentowała.

W drugim secie Wang objęła prowadzenie i wtedy spadł deszcz. Odpoczynek okazał się zbawienny dla Polki, która już nie przeciągała meczu. – Wykorzystałam przerwę, aby nieco ochłonąć. Deszcz w ogóle mi nie przeszkodził – przyznała ósma obecnie rakieta świata, która przy stanie 5:1 nie omieszkała zachwycić kibiców znakomitym lobem, po którym zakończyła spotkanie. To było zagranie dnia w Miami.

W trzeciej rundzie czeka krakowiankę znacznie trudniejsze zadanie. W sobotę zmierzy się bowiem z Mirjaną Lucić-Baroni. Doświadczona Chorwatka pokonała 6:2, 2:6, 7:6(2) Ukrainkę Katerinę Bondarenko.
Radwańska będzie tym samym miała okazję zrewanżować się reprezentantce Chorwacji za styczniową porażkę w drugiej rundzie Australian Open (3:6, 2:6). W dwóch wcześniejszych spotkaniach górą była natomiast Polka, ale w obu przypadkach Lucić-Baroni kreczowała w drugim secie, po przegranej pierwszej partii.

W przypadku zwycięstwa Radwańska awansuje do 1/8 finału i wyrówna swoje osiągnięcie sprzed roku. Na Florydzie najlepiej wypadła w 2012 roku. Wygrała wówczas cały turniej, pokonując w finale Rosjankę Marię Szarapową (której w tym roku nie ma w Miami, bo wciąż jest zawieszona za doping).

Polce ubyła z turniejowej drabinki groźna rywalka, bo w 1/8 finału mogła zmierzyć się z Eliną Switoliną. Ukrainka przegrała jednak 5:7, 4:6 z Amerykanką Bethanie Mattek-Sands. Dla tej ostatniej było to pierwsze od 2015 roku zwycięstwo nad tenisistką z czołowej dziesiątki rankingu WTA (dwa lata temu pokonała siódmą wówczas na świecie Anę Ivanović).

Nieco bardziej na południe Ameryki, w Meksyku, walczy Jerzy Janowicz. Polak w bardzo dobrym stylu awansował do ćwierćfinału challengera w Guadalajarze (pula nagród 50 tys. dol.), pokonując w drugiej rundzie Federico Corię (242 ATP) 6:2, 6:1. Teraz jego rywalem będzie rozstawiony z numerem 3 Amerykanin Tennys Sandgren (161 ATP).

Sportowy24.pl w Małopolsce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Miami Open. Agnieszka Radwańska niezłomna, w nagrodę zagra w 3. rundzie [WIDEO] - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie