Michał Selerowski, rzeźbiarz i... witrażysta

Aleksandra Gierwat [email protected]
Michał Selerowski nad pierwszymi w swym życiu witrażami pracował dwa i pół miesiąca
Michał Selerowski nad pierwszymi w swym życiu witrażami pracował dwa i pół miesiąca G. Lorinczy
Region. Łomżyniacy znają go z ławeczki Hanki, mieszkańcy Kozła - z pięknych witraży. Choć zamówienia dostaje z całej Polski, nie opuszcza na dłużej rodzinnych stron.

Efekty jego pracy zachwyciły mieszkańców Kozła oraz proboszcza miejscowej parafii. Z witraży spoglądają teraz na nich papież Jan Paweł II, św. Brunon z Kwerfurtu i św. Andrzej Bobola. Są również błogosławieni: księża Adam Bargielski i Michał Piaszczyński, czy św. Faustyna. Ale artysta skromnie tłumaczy, że od czasu, kiedy to uczęszczał do łomżyńskiego plastyka, z malarstwem nie miał zbyt wiele do czynienia.

- To było zrządzenie losu, albo ręka boska - tak Michał Selerowski wspomina pierwsze spotkanie z ks. Sławomirem Banachem, proboszczem parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Koźle.

Święci regionalni

Absolwent warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych nad pierwszymi w swym witrażami pracował dwa i pół miesiąca. Najpierw musiał odszukać wizerunki regionalnych świętych i błogosławionych, a następnie przygo- tować projekt. Księdzu Banachowi zależało, by żaden z wiernych nie miał najmniejszego problemu
z rozpoznaniem utrwalonej na szkle postaci.

- Znakomicie się z tego wywiązał - chwali młodego artystę proboszcz. - To także zasługa jego osobowości. Był otwarty na sugestie, zawsze pytał mieszkańców o zdanie.

W ten sposób powstało dziesięć witraży, nad którymi Selerowski pracował od świtu od zmierzchu, robiąc sobie wolne jedynie na niedziele. Parafianie co niedzielę mieli okazję podziwiać podczas nabożeństwa nowe dzieło. Poświęcono je pod koniec sierpnia.

Uzdolniony i skromny
Ksiądz Sławomir nie może się nachwalić Michała.
- Taki zdolny, a taki skromny - opowiada. - Pomagał swemu koledze przy wykonaniu fresku Chrystusa Zmartwychwstałego przy wejściu na nasz cmentarz, ale za każdym razem podkreśla, że to nie jego dzieło, a tylko i wyłącznie kolegi.
A na początku minionych właśnie wakacji odsłonięto inne dzieło młodego autora: ławeczkę Gustawa Holoubka, która stanęła na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach i od razu wzbudziła entuzjazm tak przechodniów, jak i żony wybitnego aktora. Przy odlanej z brązu, naturalnych rozmiarów postaci, która sięga do kieszeni po papierosa, zatrzymują się mieszkańcy i turyści, by na moment przysiąść w tak zacnym towarzystwie.
Związany z regionem
O Selerowskim coraz głośniej w Polsce, ale on zamierza pozostać w swych rodzinnych stronach.
- Chciałbym u nas w regionie otworzyć działalność, chcę się tu rozwijać zawodowo - przekonuje artysta.
Także ławeczka Holoubka powstawała w Zambrowie, później do odlewu pojechała do Poznania. Oferty przychodzą z różnych zakątków kraju, ale i u nas pracy dla niego nie zabraknie. Ksiądz Banach wspomina coś o Lemanie i okolicach Kolna.
- Dostał prawdziwy talent od Boga - podsumowuje proboszcz. O młodym zambrowianinie z pewnością jeszcze usłyszymy w przyszłości.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie