Mladen Kascelan wraca do Jagiellonii

Krzysztof Sokólski [email protected]
Mladen Kascelan
Mladen Kascelan A. Chomicz
Udostępnij:
Jagiellonia potwierdziła w końcu transfer Niki Dzalamidze. Do Białegostoku wraca też Mladen Kascelan, ale nie wiadomo czy na dłużej zagrzeje miejsce w Jadze.

Pozyskanie Dzalamidze, to temat, o którym mówiło się od tygodni. Wreszcie białostocki klub potwierdził, że doszedł do porozumienia z Gruzinem. 4-letni kontrakt zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2012 roku.

Dzalamidze występował ostatnio w Widzewie. Do Łodzi przyjechał w lutym bieżącego roku. Przebojem wywalczył miejsce w pierwszym zespole, prowadzonym wówczas przez Czesława Michniewicza i praktycznie z miejsca został obwołany gwiazdą ligi. Jesienią jednak nie imponował już formą. Jak tłumaczył agent zawodnika wpływ na słabszą dyspozycję miały zawirowania organizacyjne w klubie. W efekcie Widzew nie skorzystał z prawa pierwokupu. Do FC Baia Zugdidi zgłosiła się za to Jagiellonia i szybko doszła do porozumienia z Gruzinami, przelewając na ich konto niecałe 300 tysięcy euro.

Z pozyskaniem Dzalamidze, mającego na koncie występy w reprezentacji U-17, U-19 oraz U-21, wiązane są w Białymstoku olbrzymie nadzieje. 19-letni filigranowy zawodnik (173 cm wzrostu i 70 kg wagi) może grać tak w ataku, jak i na pozycji ofensywnego pomocnika.

Dzalamidze nie jest jedynym piłkarzem, który przyjeżdża z Łodzi na Podlasie. Do Jagiellonii wraca Mladen Kascelan, które ostatnie miesiące spędził w ŁKS-ie.
Reprezentant Czarnogóry latem został wypożyczony z Jagi. Umowa miała obowiązywać do końca sezonu, lecz białostoczanie zastrzegli sobie prawo sprowadzenia Kascelana już po rundzie jesiennej.

- Obecnie jestem zawodnikiem Jagiellonii - przyznaje 28-letni pomocnik.
Z tego powodu mocno boleje Ryszard Tarasiewicz, trener "ełkaesiaków". W rundzie wiosennej właśnie na Czarnogórcu zamierzał oprzeć grę swojej drużyny. Tymczasem w ciągu kilku dni Tarasiewicz stracił dwóch kluczowych piłkarzy. Najpierw z klubem pożegnał się Sebastian Szałachowski, potem Kascelan.

- Wiem, że trener pozytywnie wypowiadał się na mój temat. Przyjemnie usłyszeć takie słowa, bo to znaczy, że ktoś docenia moją grę. Życie piłkarza jest jednak takie, że czasami zmienia się kluby - stwierdza Kascelan.

Zresztą powrót z ŁKS-u do Jagiellonii wcale nie musi być ostatnią zmianą w życiu Czarnogórca. Nie jest bowiem przesądzone, że zostanie on w Białymstoku. Kascelan już wcześniej marzył o zagranicznym transferze, poza tym jeszcze do niedawana nie pozostawał w najlepszych stosunkach z Michniewiczem.
Niewykluczone, że już zimą zawodnik poszuka nowego pracodawcy. Sam Kascelan o swoich planach nie chce jednak rozmawiać.

- Proszę wybaczyć, ale nie będę publicznie odpowiadał na pytania o dotyczące mojej klubowej przyszłość - mówi. - Na razie odpoczywam i po urlopie prawdopodobnie zjawię się w Polsce - dodaje Kascelan, który po wizycie w Wiedniu oraz Serbii wczoraj wraz z małżonką dotarł do rodzinnej Czarnogóry.

Z Kascelanem, czy bez druga linia Jagiellonii wiosną zostanie poważnie zmieniona. Zespół najprawdopodobniej opuści Hermes. Kwestia rozwiązania kontraktu ma być formalizowana po powrocie doświadczonego rozgrywającego z urlopu w Brazylii. Hermesa w swoim składzie chętnie widziałby lider I ligi, Pogoń Szczecin.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie