Montowanie stacji BiKeRów. Rozpoczyna się sezon rowerowy (zdjęcia)

(mac)
Wraz z początkiem kwietnia w Białymstoku znów pojawią się rowery miejskie. Sieć rowerowa będzie też obejmowała swym zasięgiem – podobnie jak w poprzednich latach – stacje w Choroszczy i Kleosinie (gmina Juchnowiec Kościelny).

Na podstawie porozumień w obu miejscowościach – Choroszczy i Kleosinie – będą po dwie stacje rowerowe. W Choroszczy zostanie zamontowanych 20 stojaków na 14 rowerów, w Kleosinie 30 stojaków na 20 rowerów. Systemem będzie zarządzało Miasto Białystok, a gminy mają pokrywać koszty związane z obsługą na ich terenie. Ośmiomiesięczny sezon rowerowy w Choroszczy będzie kosztował ok. 49 tys. zł, a w Kleosinie ponad 64 tys. zł.

Operatorem systemu roweru miejskiego BiKeR przez trzy najbliższe sezony została wyłoniona w przetargu firma Nextbike. Jej zadaniem będzie kompleksowa obsługa miejskiego transportu rowerowego. Użytkownicy będą mieli możliwość pobrania i zwrotu roweru w dowolnej stacji. Stacje będą czynne przez całą dobę we wszystkie dni tygodnia w okresach sezonu rowerowego, czyli od 1 kwietnia do 30 listopada 2017 r., 2018 r. i 2019 roku. Dotychczasowy cennik nie zmieni się.

– Białostockie BiKeRy należą do najpopularniejszych sieci w Polsce – mówi prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. – Z każdym kolejnym rokiem funkcjonowania ta sieć powiększa się i to jest sukces naszych mieszkańców.

W ubiegłym roku skorzystaliśmy z miejskich rowerów 450 tysięcy razy. Do wypożyczenia w Białymstoku dochodziło średnio co 49 sekund, a do rejestracji użytkownika – co 44 minuty. Dotychczas w Białymstoku było 46 stacji BiKeR. Nowa umowa została zawarta na 50 stacji.

Cztery nowe stacje pojawią się w następujących miejscach: Popiełuszki/Słonecznikowa, Słonimska/Urząd Miejski, Sikorskiego/Jana Pawła II, Sokólska. Przybędzie 60 stojaków, 40 rowerów standardowych, 20 tandemów, 20 rowerów dla dzieci.

W czwartym sezonie funkcjonowania sieci BiKeR będziemy więc mieli w Białymstoku 500 rowerów standardowych na 50 stacjach, 750 stojaków rowerowych (średnio 15 stojaków na każdej stacji). Jeśli okaże się, że istnieje zapotrzebowanie na dodatkowe stacje wypożyczeń lub rowery, Miasto pozostawiło sobie możliwość zamówienia dodatkowego sprzętu.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Kwota 52 mln zł będzie już wkrótce nieaktualna. We wrześniu 2013 r. Cam Media wygrała bowiem przetarg na obsługę reklamową Poczty Polskiej (której jedynym akcjonariuszem jest Skarb Państwa). Wartość umowy, obowiązującej do końca 2014 r., jest ogromna: wynosi aż 7 mln zł. Wcześniej Cam Media podpisała z Pocztą dwie inne umowy - w 2010 r. i 2012 r. - warte łącznie niemal 2 mln zł (zamówienia dotyczyły kampanii reklamowej promującej pakiet usług paczkowych).
Cam Media realizowała też projekt promujący wizerunek Polski jako gospodarza piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 r.. Dla Ministerstwa Skarbu firma wykonywała m.in. usługi związane z „działaniami informacyjnymi, komunikacyjnymi i promocyjnymi dotyczącymi programu Inwestycje Polskie”. Wszystkie projekty dla tego resortu zostały zlecone z tzw. wolnej ręki, czyli bez przetargu.
Warto dodać, że w 2011 r. Cam Media dostała zlecenie na przygotowanie kampanii wyborczej PO „Polska w budowie” (za 620 tys. zł). Wcześniej, w 2009 r., wygrała przetarg na kampanię promującą unijny program Innowacyjna Gospodarka (wartość: 3,8 mln zł). Jak ustaliła „GP”, w 2013 r. spółka znajomego ministra Nowaka dostała z tego samego programu, który promowała (!), dofinansowanie w wysokości niemal 300 tys. zł 
Kto stoi za firmą Cam Media? Prezesem firmy jest Krzysztof Przybyłowski (rocznik 1964), a wiceprezesami: Adam Michalewicz (1974) i Paweł Orłowski (1973). Michalewicz miał poznać Sławomira Nowaka kilka lat temu, podczas Forum Ekonomicznego, gdy polityk PO nie był jeszcze ministrem. Potem – co ujawnił „Wprost” - obaj bawili się wspólnie w ekskluzywnym klubie Prive, założonym przez właścicieli Cam Media. 

 

G
Gość
Czy przypadkiem nie chodzi o aferę korupcyjną? W maju 2013 r. spółka Cam Media znajomego Sławomira Nowaka przejęła kontrolę nad firmą Nextbike, która jako operator systemu rowerowego w kilku dużych polskich miastach (Warszawa, Poznań, Wrocław i Opole) dostaje pieniądze z miejskich kas.
Funkcjonariusze CBA wkroczyli dziś do siedziby spółki CAM Media, która organizowała konferencje związane z polską prezydencją w Unii Europejskiej - informuje TVN24. Cam Media w ostatnich pięciu latach zdobyła rządowe zlecenia o łącznej wartości ponad 50 mln zł. CBA zatrzymało dziś 18 osób podejrzewanych o korupcję. Ma to związek z prowadzonym przez stołeczną prokuraturę apelacyjną śledztwem dot. zamówień na zakup sprzętu i usług teleinformatycznych przez Centrum Projektów Informatycznych b. MSWiA oraz KGP. Do zatrzymań doszło rano na terenie całego kraju. "Wśród zatrzymanych są wiceprezes Głównego Urzędu Statycznego, pracownik Centrum Informatyki Statystycznej, naczelnik Wydziału Zamówień Publicznych w Biurze Dyrektora Generalnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i 15 przedstawicieli firm informatycznych" - powiedział rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, w gronie zatrzymanych nie ma przedstawicieli firmy Cam Media. Ale funkcjonariusze CBA weszli do siedziby tej spółki.
Od 2008 do 2013 r. wartość umów zleconych spółce Cam Media przez ministerstwa rządu Tuska wyniosła 52 mln zł. Dochodzą do tego umowy z Kancelarią Premiera i spółkami skarbu państwa, m.in. z PKP. Wszystkie dotyczą usług reklamowych i wizerunkowych.
O Cam Media zrobiło się głośno po publikacji tygodnika „Wprost”, który ujawnił, że wiceprezes spółki Adam Michalewicz to dobry kolega byłego ministra transportu Sławomira Nowaka. W Cam Media pracuje także brat asystentki Pawła Grasia. Oczywiście zarówno według ministra Nowaka, jak i właścicieli firmy, powiązania te nie mają wpływu na wynik przetargów.
Głównym akcjonariuszem firmy Cam Media, która w ostatnich pięciu latach zdobyła rządowe zlecenia o łącznej wartości ponad 50 mln zł, jest luksemburska spółka Cam West. Jak ustaliła „Gazeta Polska” - jej menadżerami są ludzie urodzeni w Maroku, a pod prywatnym adresem jednego z założycieli firmy działa spółka handlująca rosyjskim gazem LPG.
 

 

 

G
Gość

" ścieżka rowerowa sukcesem mieszkańców " -- co to za sukces ???

Dodaj ogłoszenie