Motyką w rękę

(TOM)
Mały Staś był, jak zapewnia, mimo kilku przygód, grzecznym dzieckiem, mającym zdolności organizatorskie. Stara się to teraz wykorzystywać, kierując suwalskim PKS.
Mały Staś był, jak zapewnia, mimo kilku przygód, grzecznym dzieckiem, mającym zdolności organizatorskie. Stara się to teraz wykorzystywać, kierując suwalskim PKS.
Suwałki. Młodszemu bratu nasypał piasek na nowe sandałki. Nie zauważył, że dziecko trzyma w ręce motykę. Mały niewiele się zastanawiał. Wymierzył starszemu bratu cios motyką.

- Złamał mi rękę - wspomina Stanisław Biłda, prezes PKS.

Urodził się w Suwałkach, ale całe dzieciństwo spędził w Białej Wodzie. Rodzice mieli tu nieduże gospodarstwo. Był najstarszym z z pięciorga rodzeństwa. - Niedaleko domu był potężny staw - opowiada. - To było miejsce fantastycznych zabaw z kolegami.

W domu zawsze było coś do roboty, a rodzice trzymali dyscyplinę.

- Dzięki temu wielu rzeczy się nauczyłem - mówi. - Umiem gotować, prać, a i prace budowlane, od czasu, gdy pomagałem ojcu, nie są dla mnie żadnym problemem.
W tamtym czasach dzieci nie miały ani komputerów, ani innych podobnych rozrywek.

- Pamiętam to wielkie święto, kiedy rodzice kupili najpierw radio, a potem czarno-biały telewizor - przypomina sobie.

W szkole uczył się dobrze.

- Nauczyciele nas straszyli, że jak ktoś będzie stwarzał problemy, to zostanie zamknięty w piwnicy - wspomina. - To działało na dziecięcą wyobraźnię.
Od małego miał zdolności organizatorskie. Był gospodarzem klasy, działał w harcerstwie.

Kiedyś, gdy był już młodzieńcem, eleganckich motocyklem przyjechał do ojca znajomy. Chłopak zapragnął się przejechać. - Przeszarżowałem i na zakręcie wypadłem z drogi. Niestety, sam się pokiereszowałem, a i motor najlepiej na tym nie wyszedł.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hilary

A ZNAJOMEMU MURARZOWI NASRAL W KALWASIAK... ŻENUJĄCE REDAKTORZE, ŻENUJĄCE

~piotr~

Prezesie Stanisławie Biłda:

Nie idździe tą drogą.
Nie jeździjcie autobusami.
Bo skończy się jak z motocyklem znajomego!!!

Dodaj ogłoszenie