Może śpiewać 14 godzin

(Ira)
September nie szczędziła swoim suwalskim fanom ciepłych słów. Raz po raz dało się słyszeć ze sceny - Kocham was.
September nie szczędziła swoim suwalskim fanom ciepłych słów. Raz po raz dało się słyszeć ze sceny - Kocham was. I.Poczobut
Suwałki. Lato z Radiem 5 odbyło się w Suwałkach z udziałem szwedzkiej piosenkarki muzyki pop, September. Zanim popularna artystka wystąpiła na scenie, odwiedziła dzieci i młodzież z oddziału chirurgii dziecięcej w szpitalu w Suwałkach.

Miała czas dla dzieci
September, jak na gwiazdę przystało, na spotkanie z pacjentami trochę się spóźniła. Sama wizyta odbyła się w miłej, wręcz przyjacielskiej atmosferze. Piosenkarka musiała nawet trochę ośmielić speszonych maluchów. Cierpliwie składała autografy na plakatach i firmowych koszulkach Radia 5. Każdy pacjent mógł też zrobić pamiątkowe zdjęcie z piosenkarką.

Prosto ze szpitala gwiazda udała się na stadion przy ul. Zarzecze, gdzie czekała na nią duża scena i tysiące fanów. Tutaj robiła, to do czego została stworzona, czyli śpiewała i tańczyła. Podobno September potrafi tak szaleć, przez czternaście godzin bez przerwy. Na suwalskiej scenie gościła niewiele ponad godzinę. Oczywiście, nie obyło się bez bisów. Artystka wracała na scenę dwukrotnie. Tłumnie zgromadzona publiczność, była zachwycona.

- Do koncertu podeszła, jak prawdziwa profesjonalistka, potraktowała nas poważnie, nie jak prowincjuszy - mówi Andrzej Maruszewski z Suwałk zadowolony, że artystka nie śpiewała z playbacku. - Urządziła dla nas spektakl muzyczny.
Fani reagowali żywiołowo i spontanicznie. Utwory September porwały do tańca dużą część publiczności.

Walka była zażarta
Na chwilę przed koncertem mieszkańcy miasta poznali nazwisko Suwalczanina Roku 2008. Słuchacze lokalnej rozgłośni zaproponowali do tego tytułu kilkanaście kandydatur. Wygrał Henryk Letkiewicz, właściciel prywatnej firmy Meblet. Kapituła, z Andrzejem Strumiłłą na czele, uzasadniała ten wybór heroicznymi cechami zwycięzcy i jego gospodarczymi osiągnięciami.

Lato z Radiem 5 trudno sobie wyobrazić, bez towarzyskiego meczu piłki nożnej, między dziennikarzami a drużyną prezydenta miasta. To już tradycyjny punkt programu. W tym roku, jak zwykle, wygrali przedstawiciele urzędu miejskiego. Dziennikarze, jak widać nie chcieli "dokopać" prezydentowi. Przynajmniej na zielonej murawie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie