Napastnik Jagiellonii wypożyczony do uczestnika Ligi Mistrzów!

(KS)
Maycon wraca na Białoruś
Maycon wraca na Białoruś W. Wojtkielewicz
Udostępnij:
Brazylijski napastnik Jagiellonii, Maycon został w poniedziałek wypożyczony do BATE Borysów.

Maycon Rogerio Silva Calijuri trafił do Jagiellonii w styczniu 2010 roku. Przyjechał do Polski w glorii króla strzelców białoruskiej ekstraklasy. W 2009 roku, w barwach FK Homel strzelił 15 goli. Za transfer Jaga wyłożyła około milion złotych. W Jagiellonii Brazylijczyk jednak rozczarowywał. Nie zdołał wywalczyć miejsca w podstawowym składzie i w sierpniu 2010 roku został wypożyczony do pierwszoligowego Piasta Gliwice. W czerwcu 2011 wrócił do Białegostoku, ale w tym sezonie wystąpił tylko w dwóch meczach T-Mobile Ekstraklasy, dwóch spotkaniach eliminacji Ligi Europy i czterech meczach Młodej Ekstraklasy.

25-letnim napastnikiem nieoczekiwanie zainteresował się białoruski uczestnik Ligi Mistrzów, BATE Borysów. Maycon przebywał niedawno na testach za wschodnią granicą i zrobił na tamtejszych trenerach na tyle dobre wrażenie, że ci zdecydowali się na jego wypożyczenie.

- Dopełniliśmy formalności z białoruskim klubem i Maycon zostaje wypożyczony do BATE - przyznał w rozmowie z "Gazetą Współczesna" Cezary Kulesza, prezes i jeden z właścicieli Jagiellonii.

BATE grało w grupie H Ligi Mistrzów. Białorusini zdobyli dwa punkty i zakończyli rywalizację na 4. miejscu w tabeli za Viktorią Pilzno, Milanem i Barceloną.

Więcej o ruchach kadrowych w Jagiellonii we wtorkowej "Gazecie Współczesnej"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie