Nurzec-Stacja > Po naszej publikacji samochód się odnalazł

(rita)
Udostępnij:
W środę pisaliśmy o kradzieży samochodu naszego Czytelnika z Nurca-Stacji. Zrozpaczony zadzwonił do nas z prośbą o pomoc. W samochodzie znajdowały się również piły, których używał w pracy. Twierdził, że miejscowa policja nie reaguje na jego informacje o tym, gdzie znajduje się jego auto.

Po naszej interwencji sprawa nabrała tempa. Otrzymaliśmy informację, że samochód odnaleziono w... Warszawie!

- Jednostka policji w Warszawie poinformowała nas, że odnaleziono samochód - mówi st. asp. Romuald Leoniuk, oficer prasowy siemiatyckiej policji. - Samochód stał na jednej z ulic w Warszawie.

Naszemu Czytelnikowi skradziono samochód w czwartek w nocy. - Pojechałem z kolegą i jego kuzynem do właściciela lasu, aby spytać o jego cenę - wspomina okradziony. - Kuzyn został w samochodzie, więc zostawiłem kluczyki i dokumenty. A on odjechał! Później okazało się, że był on karany za kradzieże samochodów...

Pokrzywdzony dostawał anonimowe telefony z informacjami o swoim samochodzie. Po ostatnim z nich dowiedział się, że stoi on w "dziupli" i już go nie odzyska.

Okradziony dowiedział się też, że samochód jest w rękach mafii, dlatego bał się podawać swoje dane.

- Przekazywałem wszystkie informacje policji lecz oni nie reagowali - żali się Czytelnik.

- Dostawaliśmy informacje niepełne, ale wszystkie szczegółowo sprawdzaliśmy - zapewnia st. asp. Romuald Leoniuk.

Nikt nie wie, gdzie przebywa złodziej. Pod wskazanym przez rodzinę adresem go nie ma. - Nie mam z nim żadnego kontaktu - zapewnia kuzyn złodzieja.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Pański kuzyn-złozdiej mimo wszystko to człowiek honoru!!! Zostawił mu pan kluczyki od stacyjki samochodu. A pieniądze na paliwo to gdzie? A pieniądze na papierosy to gdzie? (wszyscy honorolwi to palacze) Ręczę panu , dopóki kuzyn nie otrzyma reszty na pewno nie będzie chciał z panem rozmawiać nie mówiąc już o spotkaniu.Honor to ważna sprawa.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie