Pamięć wykuta w marmurze i kamieniu

Ewa Sznejder, wsp. majk
Pamięć wykuta w marmurze i      kamieniu
Pamięć wykuta w marmurze i kamieniu
Łomża. Jeszcze cię wwiozą, człowieku, jeszcze zdążysz tu wjechać, poczekaj - Józef Babiel, który organizuje od 1984 r. kwesty na ratowanie zabytków ponad 200-letniego cmentarza w Łomży, odkłada na bok gruby segregator pełen dokumentów sprzed lat. - Zawsze zwracam uwagę tym, którzy na nasz cmentarz wjeżdżają samochodami i niszczą alejki oraz groby i nagrobki.

Stempel z gumki "myszki"

Jak co roku, przed bramą główna i bocznymi wejściami na nekropolię przy ul. Kopernika stanie ponad stu wolontariuszy z puszkami. Kiedyś bardzo musieli namawiać łomżyniaków do wrzucenia grosika czy złotówki. Teraz w puszkach lądują nawet banknoty 200-złotowe.

- To zasługa widocznych efektów kwesty: co roku odnawia się kilka zabytkowych nagrobków - wyjaśnia Ewa Grygo, kierownik biura kultury łomżyńskiego ratusza. - Łomżyniacy zaczęli doceniać trud i skuteczność organizatorów kwesty.

Józef Babiel zaczął zbiórkę w 1984 r. z kilkorgiem społeczników i kilkunastoma harcerzami. We Wszystkich Świętych, 1 listopada, i w Zaduszki znów przypomni nam o naszym zbiorowym obowiązku pamięci o przeszłości.

- Za zebrane pieniądze przywróciliśmy świetność ponad 120 nagrobkom - mówi Józef Babiel.

W pierwszej kweście uczestniczyli: Wiktor Grochowski z komisji opieki nad zabytkami PTTK, Bolesław Deptuła z Łomżyńskiego Towarzystwa Fotograficznego i Józef Babiel z Hufca ZHP Łomża, dziś wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej. Pomagali im Elżbieta Fabiszewska z Komendy Hufca, śp. dh Marian Mieszkowski i kilkanaścioro harcerzy z 1. Łomżyńskiej Drużyny Harcerskiej im. Tadeusza Kościuszki, którzy w czarnych pelerynach chodzili z puszkami po cmentarzu.

- Pierwsze znaczki kwesty "drukowaliśmy" gumką myszką, maczaną w gąbce z tuszem, a zebraliśmy 58 tysięcy 530 zł, co było kwotą prawie równą czterem przeciętnym płacom - wspomina Józef Babiel. - Odremontowaliśmy za nie nagrobek Antoniego Jezierskiego.

Potem kwesty powtórzono w 1985 i 1986 r. Po kilkuletniej przerwie prowadzone są od 1993 r. regularnie we Wszystkich Świętych od rana do zmroku. Za pieniądze ze zbiórki wyremontowano praktycznie wszystkie zabytkowe nagrobki ceglane i kamienno-figuralne. Teraz przyszedł czas na metalowe.

Cmentarz w podziemiach

Nie wszyscy wiedzą, że okres Wszystkich Świętych to jedyny w roku czas, gdy można odwiedzić jeszcze jeden, mało znany cmentarz. Pod klasztorem ojców Kapucynów przy Krzywym Kole znajdują się katakumby. Spoczywa w nich kilkadziesiąt ciał zakonników i ich darczyńców.

Najstarsze pochówki sięgają roku 1794, o czym informuje marmurowa tablica z wymienionymi imionami ponad 60 zakonników i mieszczan. Raz w roku od 1 do 8 listopada można, po mszy św. wieczornej o godz. 18, wraz z zakonnikami udać się do katakumb na modlitwę za zmarłych i zyskać odpust zupełny w ich intencji: tego w czyśćcu cierpiący najbardziej potrzebują.

Pobielane sklepienia i proste ściany podziemi kościoła ojców Kapucynów nie robią takiego wrażenia jak mroczne katakumby Kamedułów w Wigrach czy Misjonarzy Oblatów w Świętym Krzyżu w Górach Świętokrzyskich, gdzie w podziemiach kościoła chowano zwłoki zakonników od 1766 r. Oprócz prostego i jasnego wnętrza, łomżyńskie katakumby od mazurskich czy górskich różni przede wszystkim to, że nie są eksponowane ani trumny, ani szczątki ludzkie. Wprawdzie w jednym z kątów stoi wąska czarna trumna, wsparta na czterech czaszkach, ale nie kryje ciała zmarłego.

Jest pozostałością po latach przedsoborowych, kiedy podczas mszy żałobnych ustawiano taki symboliczny katafalk.

Najbardziej zwraca uwagę jedyny sarkofag z efektownym rzeźbiarskim zdobieniem szczytu. Spoczywa w nim Beniamin Piotr Paweł Szymański (zm. w 1868). Był to niepokorny biskup podlaski, który z racji swojej przedsiębiorczości i patriotycznych poglądów został zesłany przez władze carskie do klasztoru w Łomży, gdzie dokonał żywota. Odchodził otoczony szacunkiem dla swej niezłomnej postawy.

Zwraca uwagę ściana, przy której wymurowano cztery piętra krypt grobowych. 24 kwatery mieszczą trumny zakonników, natomiast małe kamienne płytki przedstawiają zmarłych tylko z imienia, czasem bardzo oryginalnego, jak Sabinian czy Anicet. Daty śmierci nie układają się chronologicznie, nie wiadomo dlaczego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie