Piast - Jagiellonia. Piast obnażył słabość Jagiellonii Białystok

Adam Muśko
Adam Muśko
Mecz Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok Fot Arkadiusz Gola / Polskapresse
Jagiellonia przegrał 0:2 na wyjeździe z Piastem Gliwice pomimo, że całą drugą połowę grała z przewagą jednego zawodnika.

Przed meczem w Gliwicach było już wiadomo, że Piast nie obroni tytułu mistrzowskiego, a zostało mu pilnowanie miejsca na podium. Zaś w Jagiellonii celem było zmniejszenie straty do pierwszej trójki w tabeli i podtrzymanie chociaż niewielkiej nadziei na europejskie puchary.

Jagiellonia zaczęła w eksperymentalnym składzie, po części z przymusu, a po części z samego wyboru trenera Iwajło Petewa. Oprócz Ivana Runje (kartki) i Bogdana Tiru (kontuzja) w wyjściowej jedenastce zabrakło Andreja Kadleca i Jakova Puljića. Od początku szansę dostali absolutny debiutant w ekstraklasie Wojciech Błyszko i młodzieżowiec Bartłomiej Wdowik. Tak więc było zagadką jak w takim zestawieniu zagra defensywa Żółto-Czerwonych.

Pierwsze minuty pokazały, że młodych obrońców Jagi czekają ciężkie chwile. Już w trzeciej minucie do doskonałej okazji doszedł Piotr Parzyszek i tylko blok Jakuba Wójcickiego uratował gości od straty gola. Na pierwszego gola Piasta czekaliśmy zaledwie 12 minut, a błąd popełnił ten, który miał wspierać niedoświadczonych obrońców Jagi – Ariel Borysiuk. Pomocnik Jagi stracił piłkę tuż przed polem karnym, a Parzyszek w sytuacji sam na sam spokojnie pokonał Damiana Węglarza. Dwie minuty później było już 2:0. Tym razem Parzyszek dośrodkował, a zupełnie niepilnowany w polu karnym Jorge Felix uderzeniem głową strzelił swojego gola.

Piast prowadząc oddał trochę pole gościom, a efektem tego była między innymi dwójkowa akcja Wójcickiego i Jesusa Imaza w 34 minucie, ale piłkę po strzale tego ostatniego na rzut rożny wybił Frantisek Plach. Dobrą okazję w 42 minucie miał także Taras Romańczuk, który otrzymał podanie w pole karne od Tomasa Prikryla. Kapitan Jagi uderzył niecelnie.

Gdy wydawało się, że Jagiellonia nie będzie w stanie nic wskórać niespodziewanie w końcówce pierwszej części to Piast wyciągnął pomocną dłoń do naszej drużyny. A konkretnie Sebastian Milewski, który za faul na Martinie Pospisilu został ukarany żółta kartkę, a że był to jego drugi kartonik musiał zejść z boiska.

Perspektywa gry 45 minut z przewagą zawodnika wyglądała obiecująco. Jednak podopiecznym Petewa nie udało się tego wykorzystać, chociaż trzeba przyznać, że okazje ku temu były. Bardzo nieskuteczny był Imaz, który miała kilka sytuacji, aby wpisać się na listę strzelców. Swoje szanse zmarnowali także Prikryl, a także wchodzący z ławki Juan Camara i Przemysław Mystkowski. Brakowało także szczęścia gdy po strzale głową Romańczuka piłka odbiła się od słupka, albo gdy wreszcie po uderzeniu Imaza wpadła do siatki okazało się, że ze spalonego.

Tak więc Jagiellonia przegrał 0:2, a w środę w ostatnim meczu sezonu u siebie podejmie Śląsk Wrocław.

Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 2:0 (2:0)
Bramki:
1:0 – Piotr Parzyszek (12), 2:0 – Jorge Félix (14).
Piast: Frantisek Plach – Martin Konczkowski, Uroš Korun, Jakub Czerwiński, Mikkel Kirkeskov – Kristopher Vida, Patryk Sokołowski (86. Tomasz Jodłowiec), Tom Hateley, Jorge Félix (75. Tiago Alves), Sebastian Milewski – Piotr Parzyszek (61. Patryk Tuszyński).
Jagiellonia: Damian Węglarz – Jakub Wójcicki, Wojciech Błyszko, Dawid Szymonowicz, Bartłomiej Wdowik – Tomáš Přikryl, Ariel Borysiuk (46. Jakov Puljić), Taras Romanczuk, Martin Pospíšil (63. Przemysław Mystkowski), Bartosz Bida (46. Juan Cámara) – Jesús Imaz.
Żółte kartki: Milewski (Piast), Borysiuk, Cámara, Błyszko (Jagiellonia)
Czerwona kartka: Sebastian Milewski (45. minuta, Piast, za drugą żółtą).
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 1439

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Teraz na Borysiuka!A Węglarz to niewiniątko?Podejrzewam,że w trzeciej i czwartej lidze znaleźliby się lepsi bramkarze!

Dodaj ogłoszenie