MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pijany kajakarz wpadł do rzeki Pisa w pow. kolneńskim i zaginął. Znajomi podnieśli alarm. Teraz wszyscy mają kłopoty

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Przeprowadzone przez mundurowych badanie alkomatem wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie "zaginionego" 25-latka. Pozostali uczestnicy spływu mieli od 1,4 do 1,7 promila
Przeprowadzone przez mundurowych badanie alkomatem wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie "zaginionego" 25-latka. Pozostali uczestnicy spływu mieli od 1,4 do 1,7 promila KPP Kolno
Dramatyczne zgłoszenie odebrali policjanci. Kajakarz miał wpaść do rzeki Pisa i zaginąć. Doszło do tego podczas spływu. Okazało się, że 25-latek nie wpadł do wody, tylko wskoczył, bo pokłócił się z dziewczyną. Mało tego, miał 2,5 promila, a pozostali uczestnicy też byli pijani. Wszyscy odpowiedzą przed sądem.

Odpoczynek nad wodą to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu. Ważne, by podczas relaksu nie zapominać o zdrowym rozsądku. Alkohol i woda to nie jest dobre połączenie. To nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale też odpowiedzialności karnej.

Czytaj też:

Przekonali się o tym uczestnicy spływu kajakowego Pisą. Turyści powiadomili policję, że jeden z nich wpadł do wody i nie można go odnaleźć.

Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli akcje poszukiwawczą. Już po kilkudziesięciu minutach otrzymali informację: poszukiwany mężczyzna odnalazł się i jest cały i zdrowy.

- 25-latek w rozmowie z policjantami powiedział, że w trakcie spływu pomiędzy nim, a jego dziewczyną doszło do sprzeczki. W związku z tym wyskoczył z kajaku na brzeg i poszedł rozliczyć wypożyczony sprzęt. Nie zdawał sobie sprawy, że znajomi zadzwonią pod numer alarmowy i zgłoszą jego zaginięcie - poinformowała w czwartek (9.05) st. sierż. Ewa Zabłocka z Komendy Powiatowej Policji w Kolnie.

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że badanie alkomatem wykazało u 25-latka ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Pozostali uczestnicy spływu mieli od 1,4 do 1,7 promila. I tu pojawił się problem.

Zobacz także:

Prowadzenie w stanie nietrzeźwości sprzętu pływającego (nawet bez silnika, czyli nawet materaca czy kajaka) to wykroczenie. W tym przypadku zamiast mandatu policjanci zdecydowali o skierowaniu do sądu wniosku o ukaranie. I to przed Temidą będą się tłumaczyć turyści.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

STUDIO EURO PO HOLANDII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna