Pijany kierowca dachował i... uciekł

(luk)
Policji udało się zatrzymać kierowcę, który doprowadził do wypadku. Okazało się, że mężczyzna był pijany
Policji udało się zatrzymać kierowcę, który doprowadził do wypadku. Okazało się, że mężczyzna był pijany Archiwum
Udostępnij:
Tykocin. Dwudziestoletni kierowca opla kadetta dziś nad ranem spowodował wypadek i uciekł z miejsca zdarzenia. Jak się okazało, był pijany.

Do zdarzenia doszło ok. godz. 4 rano, na trasie Tykocin-Łopuchowo. Dwudziestolatek na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad kierownicą, zjechał na pobocze, gdzie auto kilkakrotnie dachowało.

Gdy wóz się zatrzymał, kierowca uciekł z miejsca wypadku, zostawiając w samochodzie dwóch pasażerów: 19-latka i 27-latka.

Na szczęście sprawca dość szybko został złapany przez policję. Dwudziestolatka po zatrzymaniu poddano badaniu na trzeźwość. Jak się okazało miał 0,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, pobrano mu też krew do dalszych badań.

W wypadku ucierpiał jeden z pasażerów auta: 27-letni mężczyzna, który trafił nieprzytomny do szpitala z przebitym płucem.

Drugiemu z pasażerów - 19 latkowi podobnie jak kierowcy nic się nie stało. Jak się okazało, też był nietrzeźwy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
A prawo jazdy miał?
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie