Piłkarze Jagiellonii zagrali pierwszy sparing, w którym rozbili Znicz Pruszków 6:1. Z dobrej strony zaprezentowali się młodzi jagiellończycy

Mariusz Klimaszewski
Mariusz Klimaszewski
Jagiellonia w sparingu ze Zniczem Pruszków wygrała 6:1
Jagiellonia w sparingu ze Zniczem Pruszków wygrała 6:1 Kamil Świrydowicz/jagiellonia.pl
Drużyna Bogdana Zająca jest już po pierwszym sparingu rozegranym podczas zgrupowania w Uniejowie. Żółto-Czerwoni pewnie pokonali Znicz Pruszków 6:1, a cztery gole zdobyli młodzi piłkarze. Nowy trener Jagi zadowolony jest z ich postawy, ale widzi jeszcze dużo do poprawy.

- Chłopcy są bardzo posłuszni. Każdemu z tych, którzy pojawili się na boisku, powiedziałem, że mają wejść i strzelić po golu. Dziękuję im za to. Dobrze by było, gdyby moi synowie tak słuchali się mnie w domu. Zaprezentowali się z dobrej strony. Widać było swobodę w ich poczynaniach. Te bramki były wypracowane, nie było w tym przypadku. Widać fundamenty, ale jeszcze dużo do budowania. Jutro zabieramy się do dalszej roboty - powiedział po spotkaniu białostocki szkoleniowiec.
- Były dobre fragmenty, ale było też sporo mankamentów. Była to gra szkoleniowa, w której możemy przeanalizować wiele kwestii - dodał Bogdan Zając.
Dwie bramki w spotkaniu ze Zniczem zdobył młody Maciej Bortniczuk.
- Obecność w wyjściowym składzie była dla mnie miłym zaskoczeniem i nowym doświadczeniem. Bardzo dobrze czułem się z tymi chłopakami na boisku. Moje bramki to fajne wejście do zespołu. Oby tak dalej. Teraz patrzymy już naprzód, przygotowujemy się do następnego sparingu. Pracuję dalej i czekam na swoje szanse - stwierdził dla klubowych mediów Jagiellonii młody napastnik.
Z występu może być zadowolony młody bramkarz Xavier Dziekoński, który obronił rzut karny. - Od razu podjąłem decyzję o tym, w którą stronę się rzucić. Nie czekałem na ruch strzelca. Mam dobry procent obronionych rzutów karnych. W ostatnich meczach ligowych wyniósł on 75 procent, wyciągnąłem trzy na cztery "jedenastki". Wydaje mi się, że to niezła statystyka. Cieszę się, że dzisiaj też udało mi się pokazać, że to jest mój niezły punkt - stwierdził młody golkiper Jagi.
A jaka jest opinia bardzo doświadczonego kapitana Jagiellonii Tarasa Romanczuka? - Na pewno cieszą wynik i gra, chociaż mieliśmy dzisiaj jeszcze więcej sytuacji. Wykazali się też młodzieżowcy, którzy strzelili cztery gole. Brawo dla zespołu. Bardzo dobrze zachował się również Xavier. Staramy się na mecz przełożyć to, co mamy na treningach. Trener wymaga od nas nieustannej kontroli nad piłką, co później prezentujemy podczas spotkania - powiedział kapitan Żółto-Czerwonych.
- Czujemy jeszcze przygotowanie fizyczne z ubiegłego sezonu, przerwa nie była długa. Pracujemy dużo z piłkami, czujemy to w nogach. Teraz mamy krótki okres na przygotowanie. Pracujemy, staramy się robić wszystko z piłką, żeby przełożyć to później na ligę i Puchar Polski. Atmosfera jest dobra. Każdy pokazuje swoją chęć walki o skład. O to w piłce chodzi, żeby była rywalizacja, żeby każdy pokazywał się w meczach, również na treningach, każda jednostka jest ważna. Wtedy będzie dobrze przez cały sezon - dodał Romanczuk.
Na podstawie materiałów Biura Prasowego Jagiellonii Białystok

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie