MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pogrzeb Jarosława Dziemiana 18.08.2018. W sobotę odbył się pogrzeb Jarosława Dziemiana na cmentarzu farnym w Białymstoku

Agata Sawczenko
Pogrzeb Jarosława Dziemiana odbył się w sobotę
Pogrzeb Jarosława Dziemiana odbył się w sobotę Adrian Kuźmiuk
Jarosław Dziemian zmarł w środę 15 sierpnia. Dziś (w sobotę 18 sierpnia) odbył się pogrzeb. Tłumy bliskich mu osób pożegnały go na cmentarzu farnym. Oprócz rodziny, byli przyjaciele, wśród nich przedsiębiorcy, samorządowcy, sportowcy, artyści i dziennikarze, nie tylko białostoccy.

Pogrzeb Jarosława Dziemiana 18.08.2018. W sobotę odbył się pogrzeb Jarosława Dziemiana na cmentarzu farnym w Białymstoku

Ciepły, pogodny, nie bojący się realizować własnych marzeń wizjoner, który jednak nigdy nie zapominał o potrzebach innych ludzi... Wiele dobrych słów padło dziś na pogrzebie Jarosława Dziemiana, białostockiego przedsiębiorcy, twórcy m.in. Radia i Telewizji Jard.

Jarosław Dziemian wcześniej długo i ciężko chorował.
- Przygotowani byliśmy na jego śmierć - mówił ksiądz, odprawiający mszę. - Ale modliliśmy się o cud, o to, by mógł pobyć jeszcze między nami.

Czytaj też: Nie żyje Jarosław Dziemian. Podlaski biznesmen i twórca Radia Jard zmarł w wieku 68 lat

Z kolei ojciec Edward Konkol, szef Stowarzyszenia Droga opowiadał o tym, że warto jest wypełniać życie marzeniami, że warto mieć misję do zrealizowania. Że trzeba myśleć o sobie, ale nie można zapominać też o innych, tych potrzebujących pomocy. Zapewniał, że taki właśnie był Jarosław Dziemian. Nigdy nie odmówił pomocy, nigdy nie powiedział: nie da się. - Zawsze gdy go spotykałem, był zmęczony. Przypominał mi kolarza, którego życie odbywa się niczym wyścig na szczyt. Zawsze zmęczony rzeczywistością. Ale błogosławieni są ci, którzy oddają swoje życie innym. Oni nie mają zgagi życiowej, nie muszą szukać radości w używkach. Jarek nie musiał - mówił ojciec.

Jarosława Dziemiana wspominała też jego córka. - Tak wiele by się chciało powiedzieć, a tak naprawdę to niełatwo jest opowiedzieć o tacie. O jego życiu, dokonaniach, osiągnięciach opowiedzieć w zaledwie kilka minut po prostu się nie da. Był wyjątkowy - wszyscy o tym wiecie. Był wesoły, szalony, odważny, ale i wrażliwy. Robił, co chciał - po swojemu, na swoich zasadach. Spełniał swoje marzenia. I tego powinniście się od niego uczyć - przeżyć swoje życie zgodnie z tym, co nosicie w swoim sercu - mówiła córka.

- A mi najbardziej będzie brakowało wspólnych papierosów. Będzie mi brakowało szczerych rozmów, które prowadziliśmy od 22 lat - rozpoczął pożegnanie piosenkarz Michał Wiśniewski. - Straciłem przyjaciela. A przyjaciół mam niewielu. Ty przekazywałeś innym ludziom, co mamy do powiedzenia my, artyści. Wierzyłeś, dawałeś nadzieję. I zawsze byłeś, kiedy cię potrzebowałem.

Marcin Siegieńczuk dziękował za danie szansy muzyce disco polo. A Marian Lichtman, niegdyś członek zespołu Trubadurzy, na pożegnanie po prostu zaśpiewał.

Jarosław Dziemian to człowiek legenda. Białostocki biznesmen, właściciel przedsiębiorstwa Jard w skład którego wchodzi kilka hoteli i zajazdów, m.in. w Wasilkowie, pod Jurowcami i Czarną Białostocką, klub rozrywki Krąg, Hotelu Turkus, radio, telewizja i apteki. Był pierwszym prezesem Podlaskiego Klubu Biznesu. Ukończył Wyższą Szkołę Inżynierską – obecną Politechnikę Białostocką. W 2002 r. kandydował na stanowisko prezydenta Białegostoku. Wizjoner – do którego wizji dawały się przekonać tysiące białostoczan. I marzyciel, którego marzenia dawały się spełniać. Na imprezach, które organizował w swoich lokalach, ludzie bawili się do upadłego, piosenki z jego rozgłośni słychać pewnie w połowie białostockich taksówek. Oczywiście, na jego poczynania niektórzy patrzyli z przymrużeniem oka. A on takim niedowiarkom udowadniał, że nie dość, że był biznesmenem z prawdziwego zdarzenia, to jeszcze dodatkowo z prawdziwego zdarzenia człowiekiem. Jego pomysły doceniali zwykli ludzie. Bo to, co robił, co tworzył, co organizował, było zawsze z myślą o nich.

Jarosław Dziemian zmarł w wieku 68 lat po ciężkiej i długiej chorobie.

- Opuścił nas człowiek, który przez lata tworzył nasz lokalny świat - powiedział nam Wojciech Kuczyński, redaktor naczelny Radia JARD. - Nigdy nie był odtwórcą, zdecydowanie lepiej odnajdywał się w roli kreatora. Żył marzeniami, większość z nich udało mu się spełnić dzięki ciężkiej pracy i konsekwencji w działaniu. Kochał życie, ludzi, świat. Nie potrafił przejść obojętnie obok czyjegoś nieszczęścia. Był kimś niespotykanym. Łamał kanony, nie działał sztampowo, nie lubił schematów. Kochany mąż, ojciec, dziadek. Nietuzinkowy pracodawca, który spędzał z pracownikami większą część każdej doby.

Pogrzeb Jarosława Dziemiana 18.08.2018. W sobotę odbył się pogrzeb na cmentarzu farnym w Białymstoku. Przyszły tłumy ludzi [ZDJĘCIA, WIDEO]

Jednak nie tylko podwładni i współpracownicy doceniali Jarosława Dziemiana. Ciepło wspominają go chyba wszyscy, z którymi się zetknął: wizjoner, pozytywny wariat, ciepły człowiek, pracowity, z dobrym sercem... Białystok o nim mówi, pisze w Internecie, wspomina... Bo odszedł ktoś z nas, ktoś, kto budował to miasto, to społeczeństwo.

Radio JARD kończy 20 lat. Jarosław Dziemian opowiada o początkach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna