Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Prawo do edukacji. Nie wszędzie jest równoznaczne z obowiązkiem. Są jeszcze kraje, gdzie taki wymóg w ogóle nie istnieje

Barbara Wesoła
Barbara Wesoła
Prawo do nauki bywa trudne w wielu krajach do realizacji. Państwa na całym świecie regulują obowiązek nauki, a także formę spełniania tego obowiązku, ale nie wszyscy mają łatwy dostęp do edukacji.
Prawo do nauki bywa trudne w wielu krajach do realizacji. Państwa na całym świecie regulują obowiązek nauki, a także formę spełniania tego obowiązku, ale nie wszyscy mają łatwy dostęp do edukacji. Andrew Ebrahim
Kwestia edukacji stanowi kluczowy element rozwoju społecznego i gospodarczego, a także jedno z praw, jakie przysługują dzieciom. Niemniej jednak, różnice w podejściu do obowiązku nauki są znaczne, zarówno wewnątrz krajów, jak i między nimi. W Polsce obowiązek szkolny jest synonimem obowiązku edukacyjnego, a w krajach takich jak Holandia, Szwecja, Niemcy czy Hongkong - dzieci muszą chodzić do szkoły i nie mogą realizować obowiązek nauki w inny sposób. Są jednak i takie kraje, gdzie prawo nie reguluje obowiązku szkolnego w ogóle.

Spis treści

Obowiązek szkolny a obowiązek edukacyjny – różnice pojęciowe

Obowiązek szkolny to prawo dziecka do edukacji, a jednocześnie narzucenie przez państwo konieczności umożliwienia dzieciom korzystania z tego prawa ich opiekunom. To rodzice i opiekunowie są odpowiedzialni prawnie za dopełnienie tego obowiązku.

Warto dodać, że obowiązek nauki w Polsce polega na tym, że uczniowie od 7. do 18. roku życia realizują obowiązek edukacyjny (w szkole lub poza nią np. w edukacji domowej).

W niektórych krajach jednak np. w Niemczech obowiązek szkolny można realizować tylko w placówce, a za homeschooling można zapłacić wysoką grzywnę, a nawet ograniczone prawa rodzicielskie. Alternatywne formy edukacji są dozwolone w wyjątkowych przypadkach, takich jak choroba dziecka.

Innymi krajami, które zakazują edukacji domowej są m.in. Holandia, Szwecja, Hongkong czy Korea Północna, Korea Południowa, a także Turcja.

W jakim wieku dzieci kończą edukację w innych krajach?

W Polsce obowiązek nauki trwa od 7. do 18. roku życia, i tak jest w wielu innych państwach na świecie, ale wiek zakończenia edukacji może być inny. I tak np. w:

  • Wielkiej Brytanii obowiązek edukacji obowiązuje od 5. do 18. roku życia,
  • w Norwegii od 6. do 16. roku życia,
  • w Czechach do 15. roku życia,
  • podobnie w Grecji i na Cyprze – obowiązek szkolny do 15. roku życia,
  • a w Stanach Zjednoczonych zazwyczaj obowiązek kończy się wraz z osiągnięciem przez dziecko 18 lat.

Choć wiele osób kończy edukację w wieku około 18 lat, istnieje różnorodność podejść do zakończenia obowiązku nauki na poziomie międzynarodowym.

Kraje, w których prawo nie mówi o obowiązku nauki

W dzisiejszym świecie, gdzie edukacja jest priorytetem dla większości państw, istnieją wciąż miejsca, gdzie obowiązek nauki nie został wprowadzony:

  • Bhutan,
  • Oman,
  • Papua-Nowa Gwinea,
  • Wyspy Salomona,
  • a także Watykan (mieszkańcy to głównie urzędnicy kościelni, gwardia papieska itd., a kraj i tak jest bezpośrednio połączony z Rzymem, więc mieszkańcy mają dostęp do placówek oświatowych).

W wymienionych krajach nie istnieje prawnie narzucony obowiązek nauki. Tam często społeczeństwa kształtują dzieci na podstawie lokalnych tradycji i potrzeby, bez kompleksowej struktury. Najczęściej brak regulacji obowiązku szkolnego na poziomie krajowym wynika z ubóstwa.

Tu edukacja jest obowiązkowa, ale trudno dostępna

Ponadto istnieje wiele państw, gdzie mimo prawnie ustanowione obowiązku i prawa dzieci do nauki – też z powodu ubóstwa, trudności logistycznych, rodzinnych i społecznych powiązań, tej edukacji nie otrzymują lub jest ona bardzo ograniczona.

Przykładem niech będzie – co pewnie nikogo nie zdziwi – jedno z państw afrykańskich. W Etiopii obowiązek nauki obejmuje dzieci od 7 do 14 lat, ale brakuje środków finansowych, kadry nauczycielskiej, infrastruktury i przestrzeni na godną i skuteczna jego realizację.

Największym problemem jest dostępność. Szkoły są przepełnione i jest ich za mało. Dla wielu uczniów droga do placówki jest utrudniona warunkami naturalnymi, muszą np. iść do szkoły przez 3 godziny piechotą lub gorzej: dojadą do niej, lub nie - jeśli załapią się na autostop. Niestety, autobus do wioski położonej w dolinie jeździ raz w tygodniu, a jedyna droga to ta przez góry ma blisko 9 kilometrów.

To sprawia, że dzieci, mimo ogólnokrajowych przepisów, nie korzystają w pełni ze swojego prawa do edukacji.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Prawo do edukacji. Nie wszędzie jest równoznaczne z obowiązkiem. Są jeszcze kraje, gdzie taki wymóg w ogóle nie istnieje - Strefa Edukacji

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna