Protasy. Obora ma powstać obok domów. Mieszkańcy chcą zablokować inwestycję (zdjęcia)

Julita Januszkiewicz julita. [email protected] pl
Udostępnij:
Tuż obok naszych domów sąsiad chce postawić oborę, w której ma trzymać około tysiąca sztuk bydła - skarżą się mieszkańcy wsi Protasy w gminie Zabłudów. Czy tak się stanie, zadecydują urzędnicy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kaska
Nie jest biedny niech stawia obore na odludziu. Pazerny do bolu. Cala taka rodzinka.Chytre cwane pazerne.Nikt ich nie lubi.
G
Gość

Protesty protestami, ale w przypadku takiej inwestycji mocno oddziałującej na środowisko bardzo ważną sprawą jest bycie STRONĄ postępowania. Stroną zaś są wszyscy właściciele działek w zasięgu potencjalnego oddziaływania. Nie tylko właściciele działek graniczących z planowaną inwestycją. Bardzo często urzędnicy prowadzący postępowanie w/s decyzji środowiskowej idą na łatwiznę i ograniczają się do działek graniczących. Proszę sprawdzic, czy wszyscy właściciele działek w promieniu około 300 m ( przy takiej ilości krów  tak to trzeba liczyc) otrzymali pisma (polecone) z informacją o wszczęciu postępowania i przysługujących im prawach. Dobrze, gdyby jakaś organizacja ekologiczna przystąpiła do postępowania na prawach strony. Wówczas wszystkie strony i organizacje ekologiczne mogą złożyc odwołania od decyzji do SKO i WSA oraz NSA. Bardzo dobrze, że na tym terenie nie ma planu miejscowego dopuszczającego taką inwestycję. Warunki zabudowy łatwo zaskarżyc. Wystarczy że blisko nie ma tak dużej obory. Oczywiście, Burmistrz, ze względu na protesty mieszkańców może również wydac negatywną decyzję środowiskową. Proszę nie narzekac, tylko brac się do roboty. Dobrze wczytac się w raport oddziaływania na środowisko ( urząd musi go udostępnic na wniosek osoby zainteresowanej -w formie kopii lub na płytce CD- jako informację publiczną.

M
MG
Witam.
Zgadzam się, że rolnicy muszą zarabiać i to jak najwięcej- mi również nikt niczego nie dopłaca i nie daruje kredytów, ale...ta wieś to tak jak Nowodworce lub Sobolewo jeszcze nie tak dawno temu- żadna wieś tylko wzrastająca noclegownia Białegostoku. Z rolnictwa utrzymuje się tam kilka osób, w tym osoby mające gospodarstwa ekologiczne (bez nawozów, z badaniami gruntu i roślin na zawartość m.in azotu) Rozwój tego regionu (mieszkaniówka wychodząca z Biełegostoku) widać z drogi 19. Proszę sobie wyobrazić taka inwestycje za rogatkami Białegostoku w stronę Supraśla- z jednej strony to tereny rolnicze gm. Supraśl, gdzie takie coś można postawić- z drugiej strony osiedle Wyżyny, Jaroszówka. Czy w tym przypadku powiedzenie "gdzie jak nie na wiosce" będzie ok i w porządku mieszkańców? Nie chodzi o to, ze sprzeciw jest na przekór (takie "nie bo nie" jakiego pełno obecnie w Polsce), ale miejsce jest niezbyt odpowiednie i można ta inwestycje zrealizować bez tak negatywnego oddziaływania na środowisko i społeczeństwo. Obok planowanej obory jest w planie budowa osiedla domów ekologicznych (lub pasywnych), co może być pierwszą inwestycją takiego typu w Polsce.
I jeszcze fakt, którego nie ma- działka ma spadek w stronę południowa- po granicy, od tej strony, płynie rzeka Biała, która źródło ma 500m dalej- czy chcecie się kapać na Dojlidach w dodatkowym syfie, który na 101% spłynie z tej działki (obornik-6200...TON!!! składowany na placu do czasu wywiezienia (na pola, których inwestor nie ma wystarczającej ilości aby zgodnie z prawem zagospodarować), wycieki z mi.in. sianokiszonki). RDOŚ najprawdopodobniej będzie miał to głęboko w d...e.
Wszędzie, w bardziej rozwiniętej Europie, takie inwestycje lokuje się jak najdalej od ludzi, lub w ogóle uniemożliwia budowę, ale to Polska właśnie i Polacy- "im nie zaszkodzi, mogą się truć, a przy okazji wyeksportują trochę mięsa do nas".
Oprócz rodziny inwestora, reszta wsi (łącznie z osobami wychowanymi tam od małego i naprawdę wiedząca czym to pachnie)- tak. Jakby temat był błahy to na pewno nie byłoby takiego ruchu społecznego. Pozdrawiam
 

 

j
jak

A gdzie ma być prowadzona działalność rolnicza jak nie na wsi? Miastowym najwyraźniej wieś śmierdzi.

m
mir

Wieś to smród przeszkadzający innym, ale rolnik aby żyć musi coś hodować. Natomiast ci, którzy uciekali z miasta muszą brać to pod uwagę. Nie może być tak, że dla wygody jednych inni idą z torbami. Ponadto obecnie są technologie pozwalające na łagodzenie pewnych niekorzystnych zjawisk towarzyszących tego typu hodowli. Jednocześnie mieszkańcy powinni się cieszyć, że gość nie postawił na hodowlę świń bo wówczas wystarczyłoby 100 szt i byłoby o wiele weselej.

G
Gość

świnie na wsi? no co to za pomysł

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie