Przygotuj się na atak wirusa

Małgorzata Fedorowicz [email protected]
Udostępnij:
Najwięcej zachorowań przypada na okres pomiędzy styczniem a marcem. W minionym sezonie grypowym na grypę zachorowało ponad milion Polaków.

Lekarze przypominają, że infekcję wywołuje kilka typów wirusa. - Najgroźniejszy jest wirus A - wyjaśnia Wiesława Błudzin, specjalista chorób zakaźnych. - Typ B wywołuje grypę o łagodniejszym przebiegu i jest najpowszechniejszy. Natomiast C jest najmniej groźny, ale akurat występuje najrzadziej. Duża zmienność genetyczna wirusa grypy powoduje, że co jakiś czas dochodzi do powstania jego wyjątkowo groźnych szczepów, odpowiedzialnych za pandemie. Tak było z A/H1N1, bardzo agresywnym szczepem, który atakował płuca i doprowadzał do zgonów wśród chorych - tłumaczy specjalista.

Na zachorowanie narażeni są wszyscy. Wirus przenosi się drogą kropelkową, dlatego można się nim łatwo zarazić w miejscach publicznych, np. w sklepie, kinie czy autobusie. Wystarczy, że osoba zakażona przy nas kichnie lub zakaszle. A jeśli nasz układ odpornościowy jest osłabiony, to ryzyko choroby rośnie. Nie wolno zapominać także o tym, że wirus przenosi się też np. przez pocałunek czy picie z jednego kubka.

- Choroba atakuje górne lub dolne drogi oddechowe, a czasami jedne i drugie - podkreśla Wiesława Błudzin. - Wirus może się umiejscowić w nabłonku nosa, gardła, tchawicy lub oskrzeli i tam w szybkim tempie się rozmnażać. Infekcja rozwija się błyskawicznie, w ciągu 18-72 godzin od momentu przedostania się wirusa do organizmu. Przeważnie chorujemy około siedmiu dni. Dłużej, jeśli dojdzie do powikłań.

Aby zmniejszyć ryzyko zakażenia warto przestrzegać kilku zasad. Jeśli to możliwe, unikajmy przebywania w tłumnych miejscach, a zwłaszcza omijajmy ludzi zakatarzonych i kichających.

- Myjmy często ręce, zwłaszcza po dotknięciu klamek czy siedzeń w autobusach. Używajmy tylko jednorazowych chusteczek higienicznych, a po użyciu natychmiast je wyrzucajmy. Przede wszystkim jednak powinniśmy się zaszczepić przeciwko grypie - podkreśla ekspert.

Gdy jednak będziemy mieć pecha i na grypę zachorujemy, to absolutnie nie należy bagatelizować choroby. Nieleczona infekcja może prowadzić do poważnych powikłań, takich jak: zapalenie płuc lub oskrzeli, zapalenie ucha środkowego, mięśnia sercowego, osierdzia lub opon mózgowych i mózgu.

- Jeśli choroba wystąpi trzeba zostać w łóżku, wygrzać się i wypocić. Należy dużo pić, ok. dwóch litrów dziennie. Przy grypie nie stosuje się antybiotyków, gdyż na wirusy nie działają. Może być natomiast wskazane tzw. leczenie objawowe, polegające na obniżeniu gorączki, zmniejszeniu stanu zapalnego dróg oddechowych czy wspomożeniu układu odpornościowego przy pomocy tabletek, syropów i ziół dostępnych bez recepty. Jeśli to nie pomaga, a choroba się zaostrza, trzeba pójść do lekarza - podkreśla doktor Błudzin.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie