Przyszli z trumną i wieńcami pogrzebowymi. Tak wyglądał ich protest

Urszula Ludwiczak [email protected]
Około stu pracowników szpitala w Grajewie przywiozło ze sobą pod siedzibę podlaskiego NFZ transparenty, gwizdki, syreny, a także wieńce pogrzebowe i symboliczną trumnę
Około stu pracowników szpitala w Grajewie przywiozło ze sobą pod siedzibę podlaskiego NFZ transparenty, gwizdki, syreny, a także wieńce pogrzebowe i symboliczną trumnę
Protest pod NFZ.

Stop z dyskryminacją szpitala w Grajewie", “Pacjent z Grajewa, pacjentem drugiej kategorii", “My leczymy, NFZ nie płaci", “Oddajcie pieniądze za leczenie" - m.in. takie hasła wypisane były na transparentach, jakie przywieźli ze sobą w czwartkowy ranek pod siedzibę podlaskiego NFZ w Białymstoku pracownicy szpitala w Grajewie. Mieli też wieńce pogrzebowe i małą, białą trumienkę, która miała symbolizować koniec grajewskiego szpitala.

- Nie będzie barykady i szturmu na NFZ - stwierdził na początku akcji protestacyjnej Eugeniusz Muszyc, przewodniczący Podlaskiej Federacji Pracowników Ochrony Zdrowia, która organizowała akcję. - Chcemy tylko, aby fundusz zapłacił nam za leczenie pacjentów.

Spór o nadlimity

Szpital w Grajewie jako pierwszy w województwie pozwał podlaski NFZ o zapłatę za tzw. nadwykonania w 2009 roku. Domaga się blisko 2 mln zł. Wytoczenie procesu zaowocowało czteromiesięczną kontrolą ze strony funduszu w placówce. W efekcie na 2263 świadczeń, których NFZ nie opłacił, w 1514 przypadkach przyznano rację szpitalowi. Ich wartość to 1,4 mln zł. Ale jednocześnie zakwestionowano udzielenie 749 usług i podlaski NFZ wystąpił do szpitala o zwrot blisko 465 tys. zł tytułem zwrotu różnicy wartości nienależnie opłaconych świadczeń oraz zapłatę niemal 333 tys. zł kary. Cała kwota, tj. 797,5 tys. zł powinna zostać opłacona w terminie 14 dni.

- 800 tys. zł dla naszej placówki to ogromne pieniądze - mówili podczas czwartkowego protestu. - Jeśli trzeba będzie je zapłacić, szpital nie będzie miał na wypłaty pracownikom, a idą święta. Ta kara dla nas to efekt tego, że szpital nie upadł na kolana i podał NFZ do sądu.

Pracownicy uważają, że kara jest niewspółmierna do wyników kontroli: stanowi aż 60 proc. kwoty zakwestionowanych świadczeń.

- Poza tym, dlaczego NFZ nie zaczeka do rozstrzygnięcia sporu przez sąd - mówiła Henryka Jagiełło z grajewskiego szpitala. - Niech sąd zadecyduje, czy ważniejsze jest ratowanie ludziom życia, czy pieniądze.

NFZ musi rozliczać

- NFZ nie jest po to, aby budżetować szpitale, ale rozliczać z wykonanych procedur - mówił na spotkaniu z delegacją pracowników Jacek Roleder, dyrektor podlaskiego NFZ. - A niestety, w szpitalu jest wiele nieprawidłowości. Niestety, tu na oddziale leczone są np. odciski, a nas nie stać aby płacić za coś, co można wyleczyć w domu.

Protestującym nie udało się uzyskać obietnicy zapłacenia za nadlimity przez NFZ lub uchylenia kary. Niezadowoleni ze spotkania z dyrekcją funduszu, stwierdzili, że czekają teraz na ruch podlaskich parlamentarzystów w obronie szpitala.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie