Rodzice nie mają wyboru. Dzieci muszą iść do przedszkoli w szkołach

Julia Szypulska [email protected]
W Szkole Podstawowej nr 19 w Białymstoku działa 5 oddziałów przedszkolnych. Do placówki zgłasza się sporo rodziców dzieci 5 i 6-letnich.
W Szkole Podstawowej nr 19 w Białymstoku działa 5 oddziałów przedszkolnych. Do placówki zgłasza się sporo rodziców dzieci 5 i 6-letnich.
Udostępnij:
Miasto zabiera rodzicom wybór. Dzieci 5 i 6-letnie będą mogły iść tylko do oddziałów przedszkolnych w szkołach.

Chodzi o maluchy, które nie były objęte opieką przedszkolną. W tym roku po raz pierwszy miasto wprowadziło zapis, że nie mogą być one przyjmowane do przedszkoli. Pomysł budzi kontrowersje. Suchej nitki nie zostawiają na nim radni PiS.

- Przecież dzieci 6-letnich, które nie chodziły do przedszkola nie ma - zauważa Agnieszka Rzeszewska. - Obniżenie wieku szkolnego przesunięto wprawdzie do 2014 roku, ale od dwóch lat obowiązuje przepis, że 5 i 6-latki muszą być obowiązkowo objęte wychowaniem przedszkolnym.

W jej ocenie posłanie 5-latka do oddziału w szkole to krzywda dla tak małego dziecka.

Pobyt w oddziale odpłatny

- Jeśli maluch dotąd przebywał w domu z np. babcią, to będzie dla niego ogromny szok, jeśli nagle trafi do ogromnej szkoły - tłumaczy radna Rzeszewska. - Będzie tu narażony na "uroki" szkolnego życia: hałas, towarzystwo dużo starszych uczniów, rozległe korytarze i brak łazienek wewnątrz sal. Niewiele oddziałów szkolnych jest w stanie zagwarantować takie same warunki jak przedszkola. Nie wolno rodzicom odbierać prawa wyboru miejsca.

Nowością jest także to, że pobyt dziecka w oddziale szkolnym ma być odpłatny. Opłaty będą takie same jak w przedszkolach, czyli 5 godzin, w czasie których jest realizowana podstawa programowa ma być za darmo. Jeśli natomiast rodzic wybierze pobyt 9-godzinny, to zapłaci ponad 200 złotych oraz stawkę żywieniową.

Przyjmą więcej maluchów

Inaczej do sprawy podchodzi magistrat. - Samorząd może dokonać wyboru, gdzie ta opieka nad dziećmi 5 i 6-letnimi ma być realizowana - czy w przedszkolach, czy w oddziałach szkolnych - wyjaśnia Urszula Mirończuk, rzecznik prasowy prezydenta Białegostoku. - Coraz więcej białostoczan jest zainteresowanych posłaniem młodszych - 3 i 4-letnich dzieci do przedszkoli. Chcemy dać im taką szansę.

Nie jest bowiem tajemnicą, że przy pierwszeństwie 5-latków w przyjmowaniu do przedszkoli brakowało miejsc dla maluchów.

- W oddziałach przedszkolnych będzie taka sama opieka i te same warunki, jak w przedszkolach - przekonuje Urszula Mirończuk. Dzieci 5-letnich, które wcześniej nie chodziły do przedszkola jest w Białymstoku ok. 600.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

t
tryhrf
Rodzic płacą 210 zł che mieć to samo co w przedszkolu, a NIE MA!
Nie ma dodatkowego nauczyciela po 12:00, nie ma całodziennego wyżywienia, nie ma pomocy do dzieci.
Dziś darmowa świtlica od 1 września będzie niedostępna.
Czy można żądać takiej samej opłaty za dużo gordsze warunki?
NIE!
w
wtej
Rodzic płacąc 210 zł za 9 godz. pobytu dziecka w szkolnym oddziale przedszkolnym chce mieć takie same warunki:
DODATKOWEGO NAUCZYCIELA
POMOC DO DZIECI
CAŁODZIENNE WYŻYWIENIE
Obecnie ma jednego nauczyciela i obiad w stołówce, a potem świetlicę, która już od 1 września nie bedzie darmowa!
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie