Rozmowa z Ireneuszem Mamrotem, trenerem Jagiellonii

    Rozmowa z Ireneuszem Mamrotem, trenerem Jagiellonii

    ma

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Ireneusz Mamrot
    1/4
    przejdź do galerii

    Ireneusz Mamrot ©Wojciech Wojtkielewicz

    Jagiellonia Białystok w środę rozpoczęła przygotowania do zmagań wiosennych w ekstraklasie.
    Przerwa od piłki była krótka. Czy dało się odpocząć w tym czasie?

    Ireneusz Mamrot: Dla zawodników był to może urlop, ale dla sztabu to okres wytężonej pracy. Mam nadzieję, że zawodnicy od strony mentalnej odpoczęli, a w ostatnim tygodniu pracowali już pod kątem fizycznym. Sztab pracował nad transferami, trzeba było oglądać wielu zawodników, monitorować. Treningów nie było, ale na pewno pracy nie brakowało.

    Jak będą wyglądały pierwsze dni przygotowań?

    - Przez dwa dni mamy testy plus zajęcia na siłowni. W drugi dzień mamy już także zajęcia na boisku ze sztuczną nawierzchnią stadionu miejskiego. Liczymy na to, że przed niedzielnym wylotem do Turcji uda się potrenować na boisku.

    Jak wyglądają sprawy transferowe?

    - Transfery lubią ciszę i jeżeli nie są podpisane żadne dokumenty nie ma o czym mówić. Wiemy, że część zawodników odejdzie i na ich miejsce chcemy pozyskać kolejnych. Zobaczymy jak sytuacja z Marianem Kelemenem, bo jeszcze kontrakt nie jest rozwiązany. Jeżeli odejdzie to będziemy się zastanawiać. Pracujemy nad tym aby pozyskać bramkarza. Rozważamy bardzo mocno opcję powrotu Damiana Węglarza z wypożyczenia z Wigierv Suwałki. Mamy do końca tygodnia czas, ale nie wykluczone, że w czasie obozu w Turcji będą dojeżdżać zawodnicy. Z czwórki wystawionej na listę transferową pewnie nikt nie zostanie. Jak przyjdzie bardzo dobra oferta dla któregoś z piłkarzy i dla klubu to już nie mam wpływu. Biorę pod uwagę możliwość, że odejdą zawodnicy tacy, których ja bym chciał zostawić. Jedynie mogę powiedzieć, że żadnych ofert na razie nie mają ani Arvydas Novikovas, ani Ivan Runje.

    Czytaj treści premium w Gazecie Współczesnej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo