Rynek pracy a wojna. Podlaskie firmy chętnie zatrudnią uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Pixabay.com
Udostępnij:
Wojna na Ukrainie sprawiła, że mężczyźni zatrudnieni w podlaskich firmach musieli wyjechać, by walczyć. Te ubytki kadrowe, nasze przedsiębiorstwa mogą uzupełnić uchodźcami, którzy przybywają już do miast i miasteczek naszego regionu. Te z którymi właśnie rozmawialiśmy są gotowe dać pracę Ukraińcom, tym bardziej, że od dość dawna polskie, a więc również podlaskie firmy mają problem z naborem pracowników.

Co w tej sytuacji bardzo ważne, to to że rząd zaproponował projekt specustawy, zgodnie z którą do uzyskania statusu uchodźcy wystarczy stempel w dokumencie podróży, a do zatrudnienia - proste powiadomienie urzędu pracy. Osoby uciekające przed wojną będą też miały w Polsce - i oczywiście w Podlaskiem - dostęp do szeregu świadczeń - m.in. zdrowotnych i rodzinnych.

W Internecie już funkcjonuje, dostępna w języku polskim i ukraińskim, strona www.bialystokpomaga.pl

Specjalna strona internetowa ma ułatwić pomaganie uchodźcom ...

Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku

- Zatrudnimy lekarzy i pielęgniarki z Ukrainy, którym oferujemy zakwaterowanie w pokojach pracowniczych Staramy się myśleć długoterminowo. Ci ludzie będą potrzebować pracy, pieniędzy, by normalnie żyć, by utrzymać swoje rodziny. A procedury uzyskiwania pozwoleń (choć i tak są skrócone) jednak trochę trwają - tłumaczy dr hab. Jan Kochanowicz, dyrektor USK i dodaje: - Jako szpital jesteśmy nastawieni na to, że przy tak dużym napływie osób z Ukrainy, jest kwestią czasu, kiedy będzie trzeba udzielać im pomocy medycznej. I będą wtedy potrzebni specjaliści porozumiewający się w języku ukraińskim.

Czytaj również:

PSS Społem Białystok

- Solidaryzujemy się ze społecznością ukraińską i udzielamy jej pomocy. Stworzyliśmy m.in. punkt zbiórki darów w Domu Handlowym Central (który zbiera koce, śpiwory, środki opatrunkowe, środki higieniczne, pampersy, baterie, latarki etc.). Pomoc można też przekazywać w naszych supermarketach i większych sklepach. Ponadto Spółdzielnia i załogi poszczególnych placówek wnieśli wkład do tej zbiórki. Działy Handlowe Spółdzielni w kooperacji z dostawcami również włączyły się do tej akcji. Przede wszystkim zaś jesteśmy gotowi zatrudnić uchodźców z Ukrainy w naszym placówkach handlowych, gastronomicznych i produkcyjnych do stu osób. Uchodźcy z Ukrainy, którzy skontaktuje się z nami w tej sprawie, otrzymają ofertę pracy w PSS Społem w Białymstoku, niezbędne jest jednak uproszczenie ustawowe procedur zatrudnieniowych - zapowiada prezes PSS Społem Janusz Kulesza i dodaje, że już dzisiaj w jego firmie pracuje wielu Ukraińców i Białorusinów.

Pronar Narew

Firma produkując m.in. maszyny rolnicze już dziś zatrudnia 230 obcokrajowców, głownie z Białorusi i Ukrainy. A ponieważ nabór prowadzony jest na bieżąco, praktycznie każdy, kto się zgłosi otrzyma pracę. W dodatku zatrudnieni mogą korzystać z pokoi dla pracowników w Narwi, zaś osoby, które chcą wynająć nie jakieś lokum dostają ryczałt na mieszkanie poza zakładem. - Jesteśmy wiec gotowi do zatrudniania uchodźców z Ukrainy, tym bardziej, że budujemy nowe zakłady, które będą potrzebowały pracowników - dodaje Krzysztof Lewczuk, kierownik działu kadr Pronaru.

Czytaj również:

Grupa Chorten

- Każda nasza placówka partnerska ma niezależnego właściciela, który decyduje o zatrudnieniu w swoim punkcie. Natomiast wiemy o przypadkach zatrudniania Ukraińców i bardzo rekomendujemy wspieranie w ten sposób uchodźców wojennych, jeśli tylko właściciel ma takie możliwości - mówi Monika Kosz-Koszewska, dyrektor marketingu i rzecznik prasowy Grupy Chorten.

Za to w 20 białostockich i podbiałostockich sklepach grupy zbierana jest pomoc rzeczowa od mieszkańców, która ostatecznie trafi do Centrum Aktywności Społecznej, a potem na Ukrainę. - Bardzo nam zależy, aby wesprzeć Ukraińców w tak trudnym czasie i by zaangażować w pomoc humanitarną nasze placówki - dodaje Sylwia Olechno, dyrektor generalna Grupy

Biaform Białystok

Popularne sklejki już wcześniej zatrudniały ukraińskich pracowników, głównie kobiety. Gdy rozmawialiśmy z prezesem tuż po wybuchu wojny, nie wykluczał zatrudnienia uchodźców z Ukrainy. - Umożliwimy im normalne funkcjonowanie w nowych warunkach. Sytuacja jest na tyle dobra, że znajdą zatrudnienie w naszym zakładzie. Odpływ mężczyzn sprawia, że kobiety bez problemu ich zastąpią. Tym bardziej, że mamy dużo stanowisk, na których kobiety świetnie się sprawdzą - zapewnia prezes Biaformu Bartosz Kamil Bezubik.

Czytaj również:

Malow Suwałki

- Już od dawna zatrudniamy kilkunastu pracowników z Ukrainy. Zaraz po wybuchu wojny zaproponowaliśmy, że możemy pomóc ich najbliższym i znajomym, jeśli tylko uda im się do nas przyjechać. Na razie przygotowaliśmy dla tej grupy około 20 miejsc pracy. Oczywiście będziemy monitorowali sytuację i jeżeli będzie taka potrzeba, będziemy naszą ofertę dla ukraińskich pracowników poszerzali - wyjaśnia Henryk Owsiejew, właściciel i szef rady nadzorczej spółki Malow.

Mlekovita Wysokie Mazowieckie

- Nie tyko jesteśmy gotowi na przyjęcie uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy, ale już sprowadzamy do nas. W najbliższą sobotę przyjeżdża dziesięć osób, które znajdą zatrudnienie w naszej firmie. Mam też nadzieję, że niedługo będziemy mogli przyjąć i pomóc następnej grupie. Ludziom, których z domu wypędziła wojna po prostu trzeba pomagać - podkreśla prezes Mlekovity Dariusz Sapiński.

Mlekpol Grajewo

Również i ten zakład jest zainteresowany wspomaganiem uchodźców z Ukrainy. - Nasz dział kadr zatrudnianiem skontaktował się z samorządami i urzędami pracy we wszystkich miastach, w których działają nasze zakłady, czyli m.in. w Radomiu, Mrągowie, Kolnie, Sejnach, Bydgoszczy czy Sokółce. Na razie proponujemy pracę w tych miastach dla czterech osób na dany zakład. Oferty dotyczą zarówno mężczyzn, jak i kobiet - wylicza prezes Mlekpolu Edmund Borawski.

Pierwszego dnia schronili się w piwnicy. Dopiero później podjęli decyzję o wyjeździe. Schronienie znaleźli w Białymstoku: Svitlana i Viktor Dudarovie i trójka ich dzieci. Takich osób w Polsce są tysiące. W Białymstoku – na pewno setki.

Białystok gości uchodźców z Ukrainy. Jest u nas już kilkaset...

AC SA Białystok

Do akcji pomocy uchodźcom z Ukrainy włączył się też znany samochodowych producent instalacji gazowych. - Od wielu lat łączą nas relacje biznesowe z Ukrainą. Dziś te relacje nabrały szczególnego, ludzkiego wymiaru. Zdajemy sobie sprawę, że Ukraińcy będą potrzebowali naszej pomocy długoterminowo. Dlatego nie chcemy poprzestać jedynie na pomocy rzeczowej. Jesteśmy gotowi do zapewnienia pracy uciekinierom i gotowi, jako firma, wesprzeć ich w zorganizowaniu sobie życia w Białymstoku, wśród nas - podkreśla prezes AC SA Anatol Timoszuk i dodaje, że osoby, które znalazły schronienie w Polsce, mogą rozmawiać z działem personalnym firmy o podjęciu pracy.

Samasz Białystok

- Rozważamy zatrudnienie pracowników z Ukrainy, ale my działamy w branży metalowej, co oznacza pracę specyficzną, bo wymagającą dużego wysiłku. Niestety, to nie jest zajęcie dla kobiet, które stanowią większość ukraińskich uchodźców. Poszukujemy fachowców takich jak montażyści, mechanicy czy operatorzy CNC. Tych specjalności potrzebujmy najbardziej, ale nie wykluczam, że z czasem może uda się znaleźć ofertę dla kobiet - informuje prezes Samaszu Marek Siergiej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Kobiety w biznesie. Czy trudno im robić karierę?

Wideo

Materiał oryginalny: Rynek pracy a wojna. Podlaskie firmy chętnie zatrudnią uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie