MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Siatkówka. Wielka radość siatkarzy Asseco Resovii Rzeszów. ,,Zdobycie każdego trofeum to chwile nie do zapomnienia''

Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Wielki sukces Asseco Resovii Rzeszów
Wielki sukces Asseco Resovii Rzeszów PAP/DAREK DELMANOWICZ
Zrobiliśmy swoje, napisaliśmy nową historię – powiedział rozgrywający Fabian Drzyzga po zdobyciu przez Asseco Resovię siatkarskiego Pucharu CEV. Rzeszowski zespół w finałowym dwumeczu dwukrotnie pokonał 3:0 niemiecki SVG Lueneburg. Swoją radością podzielili się również reprezentanci Polski: środkowy Jakub Kochanowski oraz libero Paweł Zatorski. To pierwsze trofeum w europejskich pucharach.

Po raz pierwszy od 2015 roku Asseco Resovia Rzeszów zdobyła jakiekolwiek trofeum. Dziewięć lat temu siatkarze z Rzeszowa cieszyli się ze zdobycie mistrzostwa Polski.

Fabian Drzyzga, dwukrotny mistrz świata (2014, 2018) w pomeczowej wypowiedzi dla Polsat Sport nie miał wątpliwości, że zespół z Lueneburga postawił we wtorek o wiele trudniejsze warunki niż przed tygodniem we własnej hali.

– Dlatego my musieliśmy więcej z siebie wykrzesać, wykazać się dużą cierpliwością. Zrobiliśmy swoje, napisaliśmy nową historię. Do tej pory żaden polski klub tego nie zrobił. Jestem mega dumny z tej drużyny, a teraz czas na niedługie, ale delikatne świętowanie

– powiedział rozgrywający rzeszowskiego zespołu, który po tym sezonie – o czym już oficjalnie poinformował – rozstanie się z rzeszowskim zespołem.

34-letni Drzyzga dziękował za wsparcie kibicom, którzy w komplecie wypełnili halę im. Jana Strzelczyka.

– Myślę, że wróciły tutaj piękne czasy, gdy Resovia zdobywała mistrzowskie tytuły. Doping był od początku do końca, także dla rywali. Mecz stał na wysokim poziomie i ten wywalczony puchar bardzo smakuje

– zapewnił.

Cenne trofeum w kolekcji reprezentantów Polski

Również były zdobywca Ligi Mistrzów Jakub Kochanowski zwrócił uwagę, że rywale tym razem wyżej zawiesili poprzeczkę.

– Zagrali tak, jak się spodziewaliśmy, że zagrają w pierwszym meczu. Przed własną publicznością chyba nie udźwignęli presji. Tutaj byli mocni w tych elementach, z których słyną, czyli w obronie i asekuracji. Bardzo ciężko się z nimi grało w pierwszym secie. W drugim już znaleźliśmy na to sposób i była już wielka radość

– powiedział środkowy dla Polsat Sport środkowy Resovii.

Paweł Zatorski ma już w swojej karierze medale mistrzostw świata, Europy jaki i triumf w Lidze Mistrzów, ale - jak podkreślił - ten puchar jest także bardzo cenny.

– Zdobycie każdego trofeum to chwile nie do zapomnienia. Jestem tym bardziej szczęśliwy, bo ten sezon nie jest dla mnie usłany różami, jeśli chodzi o samopoczucie i sprawy zdrowotne. To był mój pierwszy mecz na Podpromiu od ponad dwóch miesięcy. Miałem okazję zagrać dwa razy na wyjeździe, ale to nie jest to samo co granie przed własną publicznością i zdobycie trofeum cennego dla nas wszystkich. Mam nadzieję, że będzie to paliwo dla nas na przyszłość. Myślę, że decydujący był pierwszy set. Zespół, który nie ma nic do stracenia przyjeżdża i wychodzi mu więcej rzeczy niż sam by zakładał. Chłopaki z Lueneburga grali naprawdę dobrze i cieszy to, że wytrzymaliśmy psychicznie i odnieśliśmy zwycięstwo w tej pierwszej partii

– podsumował libero Resovii.

To trzeci finał w historii rzeszowskiego klubu. W 2012 roku grali w finale Pucharu CEV a trzy lata później przegrali kluczowy mecz o tytuł w Lidze Mistrzów.

(PAP)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Siatkówka. Wielka radość siatkarzy Asseco Resovii Rzeszów. ,,Zdobycie każdego trofeum to chwile nie do zapomnienia'' - Sportowy24

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna