Siedmiolatkowi zapaliły się buciki (mp3)

Redakcja
Udostępnij:
Knyszyn. Chłopczyk bawił się na podwórku. Nie wiedział, że hałda popiołu, na którą wchodzi jest gorąca. Z poparzonymi stópkami trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło w niedzielę w Knyszynie na ulicy Szkolnej. Tuż po godzinie 15 policjanci z miejscowego posterunku dostali zgłoszenie o poparzonym dziecku. Matka 7-latka powiedziała, że malec bawił się w pobliżu bloku. Tam wszedł na rozsypaną przy śmietniku hałdę popiołu. Nie wiedział co go czeka. Od gorącego żaru zapaliły mu się buciki. Z mocno poparzonymi stópkami trafił do szpitala.

Funkcjonariusze pojechali wyjaśnić, skąd pochodził niezabezpieczony, gorący popiół. Ustalili, że w sobotę późnym wieczorem wysypał go 24-letni palacz z kotłowni tego bloku. Chciał, żeby wystygł przed wrzuceniem do śmietnika. Funkcjonariusze zobowiązali go do natychmiastowego usunięcia niebezpieczeństwa.

Knyszyńscy policjanci wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

b
blokowiec
To normalne że dziecko w takim wieku zainteresowało się rzeczą której być może jeszcze nigdy nie widziało.Mieszkam w tym bloku i nigdy nie było podobnego zdarzenia.Głupotą i nierozsądkiem jest to że gorący popiół powinien być składowany w miejscu zabezpieczonym przed osobami postronnymi.Palacz tłumaczył że wyniósł go aby ostygł,gówno prawda od zawsze był wyrzucany w te same miejsce i nigdy nie był przerzucany do pojemników.Od 30 lat popiół zalega w tym samym miejscu i żaden z zarządców nie próbował nawet tego zmienić bo i po co skoro i tak jest mu wygodnie.Podwórko jest ogromne i miejsca na nim dużo aby zorganizować zabezpieczone miejsce.Dodam jeszcze że blok ma tak zaniedbane podwórko że strach mówić.Budynek też wymaga kapitalnego remontu bo nie wiadomo kiedy cegła może spaść na łeb.Chyba musi dojść do tragedii.
w
woła o pomstę do Nieba
Ten pierwszoklasista w życiu nie widział popiołu. Przybył z miasta, które dawno rozstało się z kotłowniami węglowymi. Potraktował stertę szarego pyłu jako obiekt do zbadania. Czy to jest dziwne?
Dziwne jest to, popiół z resztkami rozżarzonego węgla zalega miejsce publiczne, położone w bliskim sąsiedztwie placu zabaw.
T
Takmyślę
W dniu 06.10.2008 o 13:36, ZygZag napisał:

Jakiś deb***ny ten siedmiolatek. Ja w jego wieku bawiłem się "Małym Chemikiem" i nic nie uszkodziłem.


Idź się leczyć. Boże, skąd się biorą tacy ludzie jak ty.
c
ciocia
W dniu 06.10.2008 o 16:27, ciocia napisał:

deb***ny to ty jestes od razu widac ze z ciebie to prawdziwa ciota , ktora nie zna sie na wychowaniu dzieci . Ciocia


Dzieki Bogu chlopczyk sie lepiej czuje i wraca do zdrowia.
c
ciocia
deb***ny to ty jestes od razu widac ze z ciebie to prawdziwa ciota , ktora nie zna sie na wychowaniu dzieci . Ciocia
k
komentator
W dniu 06.10.2008 o 14:36, ZygZag napisał:

Jakiś deb***ny ten siedmiolatek. Ja w jego wieku bawiłem się "Małym Chemikiem" i nic nie uszkodziłem.



Domyślam się, iż pierwsze dwa słowa Twojej wypowiedzi mówią o Tobie samym. Po Twojej wypowiedzi mogę wysnuć hipotezę, iż sam nie masz dzieci, bo gdybyś miał, i gdyby Twoje tak postąpiło, na 100% miałbyś całkiem odmienne zdanie...

Mam nadzieję, iż chłopczyk szybko wróci do zdrówka
Z
ZygZag
Jakiś deb***ny ten siedmiolatek. Ja w jego wieku bawiłem się "Małym Chemikiem" i nic nie uszkodziłem.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie