Sprawa Bielmleku. Sąd aresztował tymczasowo Tadeusza R., prezesa Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Sąd aresztował tymczasowo Tadeusza R., prezesa Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek
Sąd aresztował tymczasowo Tadeusza R., prezesa Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
W piątek po południu (22.10.) Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie uwzględnił wniosek Prokuratury Regionalnej w Warszawie i zastosował wobec prezesa Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek w Bielsku Podlaskim trzymiesięczny areszt tymczasowy. Zaznaczył jednocześnie, że podejrzany może opuścić areszt, jeśli wpłaci 200 tys. zł poręczenia majątkowego. Tadeusz R. jest podejrzany m.in. o wyrządzenie 80 mln zł szkody w mieniu mleczarni. Grozi mu za to 10 lat pozbawienia wolności.

Prokuratura nie zgadza się z możliwością zamiany aresztu na poręczenie i w tej części zaskarży orzeczenie sądu. Jednocześnie prokurator złożył na posiedzeniu sprzeciw wstrzymujący wykonanie postanowienia, co oznacza, że do czasu jego uprawomocnienia Tadeusz R. będzie przebywał w areszcie.

Sąd podzielił stanowisko prokuratora i uznał, że pomimo zgromadzenia obszernego materiału dowodowego wskazującego na sprawstwo podejrzanego, sprawa ma wciąż charakter rozwojowy.

Czytaj również:

- Zachodzi konieczność wyjaśniania wszystkich aspektów działalności podejrzanego polegających na zarządzaniu spółdzielnią i wykonania w tym zakresie szeregu czynności dowodowych. Powyższe rodzi uzasadnioną obawę matactwa procesowego ze strony podejrzanego, który może bezprawne wpływać na osoby, z którymi prokuratura zamierza wykonać czynności procesowe w tej sprawie. Ponadto zarzucane podejrzanemu przestępstwo zagrożone jest karą 10 lat pozbawienia wolności, co stanowi samodzielną podstawę stosowania środka zapobiegawczego. Okoliczności te wskazują, iż prawidłowy tok tego postępowania jest w stanie zabezpieczyć wyłącznie tymczasowe aresztowanie podejrzanego, stąd zastosowanie tego środka zapobiegawczego było konieczne - informuje Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie, którego zdaniem obrona podejrzanego też będzie składała zażalenie na decyzję o tymczasowym aresztowaniu.

Razem z prezesem Bielmleku CBA zatrzymało w środę (20.10) dwie osoby z kierownictwa spółdzielni. Pierwsza to członek zarządu Piotr Ż., który usłyszał zarzuty działania na szkodę spółdzielni od kwietnia 2014 roku do lutego 2016 roku w związku z pełnioną funkcją członka zarządu, zobowiązanego do zajmowania się jej sprawami majątkowymi.

Druga to Mikołaj R., główny księgowy mleczarni, który jest podejrzany o dopuszczenia do sporządzenia, wbrew przepisom ustawy o rachunkowości, nierzetelnych sprawozdań finansowych, poprawiających obraz wyników księgowych. Ponadto zarzuty obejmują także ułatwienie Tadeuszowi R. i innym osobom pomocy przy wyłudzeniu wsparcia finansowego z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz kredytów z Banku Ochrony Środowiska.

- Wobec dwóch pozostałych prokuratura zastosowała środki wolnościowe. W obydwu przypadkach chodzi m.in. o dozór policyjny i poręczenia majątkowe w wysokości 300 tys. zł dla każdego z podejrzanych - dodaje prokurator Saduś.

Tadeusz R. podejrzany jest o działanie na szkodę interesów majątkowych Spółdzielni Mleczarskiej „Bielmlek” w okresie od kwietnia 2014 roku do listopada 2019 roku, w tym poprzez nadużycie uprawnień i niedopełnienie obowiązków jako prezes zarządu spółdzielni oraz jako osoba nieformalnie zajmująca się jej sprawami majątkowymi, w okresie od września 2018 roku do lipca 2019 roku.

Czytaj również:

- Zarzuty przedstawione Tadeuszowi R. dotyczą min. podejmowania nieuzasadnionych ekonomicznie decyzji wiążących się z obciążaniem spółdzielni „Bielmlek” wysokonakładowymi inwestycjami, zaciąganiem kredytów oraz innych zobowiązań finansowych, bez możliwości ich spłaty. Szereg działań na szkodę spółdzielni doprowadził do ogłoszenia jej upadłości i wyrządzenia w jej mieniu szkody majątkowej w wysokości blisko 80 mln zł - przypomina Marcin Saduś, odmawiając jednocześnie odpowiedzi na pytanie, czy prezes i dwaj pozostali podejrzani przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw.

Jak przypomina rzecznik prokuratury regionalnej, Tadeusz R. w ostatnich latach pozbył się całego swojego majątku przepisując go na członków rodziny, w tym dzieci, by uniknąć ewentualnej odpowiedzialności finansowej. Metody kierowania "Bielmlekiem" przez zarząd doprowadziły do orzeczonego przez sąd bankructwa spółdzielni (w marcu 2021 r. - red.). Ofiarami działalności podejrzanych stali się przede wszystkim rolnicy, którzy nie otrzymali od spółdzielni pieniędzy za dostarczane mleko. Dla wielu rolników – członków spółdzielni jej bankructwo oznaczało to ryzyko udziału w długach "Bielmleku".

CBA już w 2019 roku informowało, że kontroluje "Bielmlek". Spółdzielnią, po ogłoszeniu upadłości zarządza syndyk, ale Tadeusz R. nadal jest jej prezesem. Funkcję tę pełni, z przerwami, od 1998 roku. Dodajmy, że w latach 2015-2019 Tadeusz R. był senatorem Prawa i Sprawiedliwości, a gdy między rokiem 2018 a 2019 był wiceministrem rolnictwa, mleczarnią kierowała jego córka.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Materiał oryginalny: Sprawa Bielmleku. Sąd aresztował tymczasowo Tadeusza R., prezesa Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek - Kurier Poranny

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
Xero
Czekam kiedy przyjdą po radę nadzorczą. Jest ona bardziej winna niż ten cały zarząd
s
szczęśliwy
Podłość ludzka nie zna granic, jak to tak, tak wielkiego menadżera i specjalistę wsadzili do aresztu. Nawet nijaki adwokat Giertych nie pomógł??? Być nie może. Ciekawe co na to syn senatora wielebność Ks. Romańczuk Junior???
G
Gość
22 października, 18:01, Gość:

Mam pytanie do autora tekstu. Dlaczego nie ma informacji, że jest to były wiceminister i senator z pisu? Nie przeszło przez gardło, czy naczelny, albo maciorowska nie zezwolili?

200 tys. Zł poręczenia do 80 mln szKody ma się nijak. To jakiś żart?

G
Gość
22 października, 18:01, Gość:

Mam pytanie do autora tekstu. Dlaczego nie ma informacji, że jest to były wiceminister i senator z pisu? Nie przeszło przez gardło, czy naczelny, albo maciorowska nie zezwolili?

nie mowiac o tym ze przewalil grube miliony bo kupil Nettera bo liczył ze koledzy z pisu dadza mu kontrakty na ubój swin zakażonych / zagrożonych afrykańskim pomorem świn

G
Gość
Mam pytanie do autora tekstu. Dlaczego nie ma informacji, że jest to były wiceminister i senator z pisu? Nie przeszło przez gardło, czy naczelny, albo maciorowska nie zezwolili?
Dodaj ogłoszenie