Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Sprawdź gdzie spotkać stado żubrów na wolności i jak się zachować, by nie sprowokować ich ataku

Ewa Bochenko
Ewa Bochenko
Do żubrów nie wolno podchodzić zbyt blisko.
Do żubrów nie wolno podchodzić zbyt blisko. Ewa Bochenko
Żubry na wolności to na Podlasiu już niemal codzienność. Największe wrażenie robi ogromne stado, liczące około 70 sztuk, które o tej porze roku wychodzi z lasu na pola w okolicach Krynek. Właściwe są tam dwa stada.

- A nawet dwa i pół- mówi Waldemar Sieradzki, leśnik.

Pół, bo trzecie nie jest tak liczne, jak dwa pozostałe.

Gdzie spotkać króli puszczy na wolności? W okolicy Krynek, Szudziałowa i Poczopka. Żubry też chętnie spacerują po polach, położonych z obu stron szosy Białystok-Krynki. Jeśli jednak nie ma się tyle szczęścia, by zobaczyć je przy drodze, trzeba z patrzeć bardzo uważnie we wszystkie strony. Bo to, co wygląda z daleka jak gęste zarośla, w rzeczywistości może być ogromnym stadem.

Żubry, które udało się nam sfotografować odpoczywały za miejscowością Pierożki koło Szudziałowa. Trzeba było skręcić do wsi, przejechać do jej końca i następnie skręcić w lewo. Bardzo trudno było je dostrzec, bo po prostu wtapiały się w krajobraz.

Żubr biega szybciej

Zdecydowaliśmy się wyjść z auta, by poobserwować je bliżej, jednak leśnik przestrzegł, że trzeba w ich towarzystwie zachowywać się bardzo ostrożnie, nie niepokojąc ich. Zwierzęta te bowiem biegają z prędkością 60 km na godzinę. A człowiek tylko 20.

- One jednak, nim ruszą do ataku, dają znaki- tłumaczył leśnik.

Takim najbardziej ostrzegawczym zachowaniem, które powinno być dla ciekawskich sygnałem do natychmiastowego wycofania się, jest ustawianie się zwierząt przodem do ludzi. Wówczas jest to ostatni moment na to, by zejść im z drogi.

- A typowe zachowanie żubra przed atakiem to spuszczona nisko głowa, podniesiony do góry ogon oraz energicznie wierzganie przednimi racicami - wylicza Sieradzki.

Należy wtedy jak najszybciej zwiększyć dystans dzielący nas od żubra – czyli uciekać, zejść mu z pola widzenia. Głównymi przyczynami ataków żubrów są zbyt bliskie podejście do nich lub celowe płoszenie. Do niebezpiecznych zdarzeń najczęściej dochodzi na otwartej przestrzeni w chwili, gdy żubr nie może skryć się w lesie i w poczuciu zagrożenia decyduje się na obronę przez atak. Czyli teraz, gdy miłośnicy przyrody wychodzą im na spotkania.

Co prawda dotąd te majestatyczne zwierzęta nie pozbawiły nikogo życia, ale zdarzały się już bardzo niebezpieczne sytuacje z ich udziałem. Na przykład takie, jak ta, w której w tamtym roku ofiarą żubra padł mężczyzna, kiedy po grzybobraniu wracał z psem do domu. I to właśnie najprawdopodobniej szczekanie sprawiło, że olbrzymie zwierzę zaatakowało. Na szczęście, mocno poturbowany mieszkaniec okolicznej wsi wyszedł z tego starcia żywy, ale jego hospitalizacja i późniejsza rekonwalescencja były długie.

Zobacz też: Zaatakowanego przez żubra mężczyznę do szpitala transportowano helikopterem

Pamiętaj, że żubr jest dzikim zwierzęciem!


Idąc na spotkanie ze stadem królów puszczy, aby uniknąć potencjalnego niebezpieczeństwa należy przestrzegać poniższych zasad:

  • nie zbliżać się do żubra na odległość mniejszą niż 50 metrów,

  • nie karmić,

  • nie odstraszać rzucając kamienie, petardy lub hałasując,

  • nie szczuć psami.
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Nordic walking, ulubiony sport seniorów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna