Suwałki, Żary > Kiedy ostrze wygięło się, pobiegł po kolejny nóż

(tom)
Udostępnij:
Zarówno 22-letnia Monika, jak i 15-letnia Agnieszka, odzyskały wczoraj przytomność. Stan obu lekarze określają wciąż jednak jako ciężki.

Jak informowaliśmy, zostały zaatakowane nożem przez 25-letniego Kamila T., suwalczanina. Od kilku lat mieszkał on w Żarach, gdzie doszło do tragedii. Monika była konkubiną T.

Wczoraj prokuratura w Zielonej Górze przedstawiła szczegóły tego zdarzenia.
Do pierwszej awantury między mężczyzną a kobietą doszło w poniedziałek w późnych godzinach popołudniowych. Monika uciekła do swojej matki. Miała podbite oko. Wróciła do domu ok 21. Wzięła ze sobą 15-letnią koleżankę. Jej obecność miała powstrzymać Kamila T. przed biciem.

Nic to jednak nie dało. Mężczyzna rzucił się z nożem na 15-latkę. Chwycił ją za włosy i zadał cios w twarz. W obronie dziewczyny stanęła Monika. Chwilę później otrzymała kilka uderzeń nożem.

T. szalał. Zadał kolejny cios młodszej ze swoich ofiar. Ostrzeże noża wygięło się. Mężczyzna pobiegł do kuchni po kolejny nóż. Ciosy zadawał dziewczynie nawet wtedy, kiedy ta zaczęła uciekać z domu. Agnieszce udało się dotrzeć do mieszkającej w pobliżu matki Moniki. Ta powiadomiła policję.

Kamil T. wybiegł z mieszkania. Jego wiszące na drzewie ciało znaleziono po kilkunastu godzinach.

Monika była w siódmym miesiącu ciąży. Poroniła.
- Na razie przesłuchaliśmy jedynie 15-latkę - mówi Kazimierz Rubaszewski z zielonogórskiej prokuratury. - W czwartek odbędzie się sekcja zwłok Kamila T. Dowiemy się wówczas, czy był pod działaniem jakichś środków odurzających.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie