Tankujesz? A masz internet?

Redakcja
Tankujesz? A masz internet?
Tankujesz? A masz internet?
Udostępnij:
Absurdy i przepisy. Od teraz rolnik, aby zalać paliwo do baka ciągnika, musi mieć dostęp do internetu i... dużo pieniędzy, bo jest zmuszony tankować ropę pod korek. Nasze problemy z zakupem i przechowywaniem paliwa wciąż się mnożą. Najpierw zażądano od nas zakupu specjalnych atestowanych zbiorników na ropę.

Ci, których nie stać na wydatek rzędu kilku tysięcy złotych, musieli przestać magazynować paliwo i kupować tyle ropy na stacji paliw, by nie zalegała. A teraz, doszły mnie słuchy, że nie będziemy mogli nawet spokojnie przywieźć paliwa na  swoją posesję - zwrócił się do nas  z prośbą o wyjaśnienie sprawy pan Tomasz,  rolnik z Sidry.

Okazuje się, iż pogłoska, którą usłyszał, nie była tylko plotką. Od dwóch tygodni bowiem obowiązują nowe przepisy. Te nakazują każdemu, kto kupuje lub przewozi paliwo po drogach publicznych, wykonanie skomplikowanych formalności. Jakich?

 Jeśli rolnik chce kupić paliwo, powinien to zgłosić u hurtownika. Hurtownik z kolei występuje w jego imieniu o kod ważny przez 10 dni. Kiedy właściciel hurtowni lub przewoźnik dowozi paliwo i zlewa je we wskazane miejsce u rolnika, wręcza nabywcy wraz z fakturą wspomniany wcześniej kod.  Rolnik ma wówczas 24 godziny na to, by wejść na stronę internetową systemu monitorowania drogowego przewozu towarów (www.puesc.gov.pl), tam się zarejestrować i uzyskać konto dostępu, aktywować je, utworzyć hasło awaryjne, a następnie potwierdzić, że dokonał zakupu. - To jakiś absurd. Przecież wciąż nie każdy ma dostęp do sieci - komentuje poirytowany gospodarz.

Co ciekawe, jeśli rolnik sam  kupi na stacji tylko do 480 litrów paliwa, żadne procedury go nie dotyczą. Ale wówczas jego pojemnik na paliwo nie powinien być większy niż 500 litrów!  A jeżeli będzie przewoził jedynie 100 litrów paliwa, to tylko w beczce o dokładnie takiej  pojemności. Dlaczego? Bo jeśli będzie to np. 300 litrów w cysternie o pojemności tysiąc, podczas ewentualnej kontroli zostanie potraktowany jak ktoś, kto nielegalnie obraca paliwem! Zaś urząd celny będzie go rozliczał z takiej objętości, jaką ma jego pojemnik i wymierzy mu karę.

Z kolei  jeśli rolnik kupi więcej niż 480 litrów, otrzyma na stacji kod. Po przyjeździe do domu musi wejść na stronę i potwierdzić, że paliwo już kupił i właśnie je przywiózł na posesję.

Ale to nie koniec paliwowych „atrakcji”. Rolnik, który musi dowieźć paliwo z własnej bazy na odległe pole, a przewozi więcej niż 500 litrów, powinien mieć własny dokument wewnętrzny, tzw. MM-kę!

oprac. EB

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie