Tobolski: musimy uwierzyć w swoją wartość

(miłk)
Czesław Tobolski na liście zadań ma teraz cztery zwycięstwa nad Stalą
Czesław Tobolski na liście zadań ma teraz cztery zwycięstwa nad Stalą A. Chomicz
Udostępnij:
AZS Białystok, w sobotę meczem ze Stalą w Mielcu, zacznie rywalizację o utrzymanie w PlusLidze Kobiet. Akademiczki przygotowują się do tego spotkania od poniedziałku.

O tym co słychać w zespole przed konfrontacją o przetrwanie w ekstraklasie rozmawiamy z trenerem AZS-u, Czesławem Tobolskim.

Dziewczyny, po kłopotach z autobusami w czasie podróży do Muszyny, były przeziębione. Ma pan cały zespół do dyspozycji?

Czesław Tobolski: - Od poniedziałku drużyna normalnie trenuje, choć nie w pełnym składzie. Chore są Agata Durajczyk i Ksenia Sizowa. Durajczyk dziś (rozmawialiśmy w środę - przyp. red.) już będzie indywidualnie trenować, Sizowa raczej jeszcze nie. Obie powinny być jednak gotowe na mecz.

Co zadecyduje o wynikach spotkań ze Stalą?
- Myślę, że psychika będzie najważniejsza. Brzydko mówiąc, jeśli dziewczyny "nie zrobią kupy", powinno być dobrze. Muszą uwierzyć w swoją wartość i własne umiejętności. To jest teraz nasze główne zadanie. Nawet jeśli będą kulawe, muszą czuć, że są lepsze od rywalek.

Czuje pan, że AZS jest lepszym zespołem od Stali? Ostatnie spotkanie wygraliście z mielczankami u siebie 3:0 i nie był to na pewno przypadek.
- To prawda, jednak wtedy byliśmy w lepszej kondycji psychicznej. Mielec natomiast w pewnym momencie pękł. Teraz tak nie będzie. To są mecze o wszystko i nikt nic nie odpuści. Stal na pewno się tym razem przed nami nie "położy".

Wyjeżdżacie w piątek? Już właściwym, niepsującym się autobusem?
- Tak, ruszamy o 8 rano. O ile wtedy mieliśmy otrzymać autobus dobry, to teraz na pewno będzie już bardzo dobry.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie