TransferGo ma za sobą milion transakcji

BA
Początki rynkowe firmy TransferGo przypominała tysiące zbliżonych karier małych firm. Tak naprawdę to wszystko zaczęło się od małego startupu założonego przez dwójkę miłośników nowoczesnych technologii w branży finansowej, którzy mieli jasno określony cel - umożliwić ludziom łatwe i szybkie przesyłanie pieniędzy.

Po upływie czterech lat obecności na rynku można stwierdzić jedno. Był to strzał w dziesiątkę. Świetny pomysł poparty ciężką pracą zaowocował opracowaniem usługi, która w szybkim czasie zyskała sobie olbrzymie uznanie wśród osób z całej Europy, a ostatnio także i wielu krajów spoza naszego kontynentu. Najlepszym dowodem prawdziwości tego twierdzenia może być przełamana nie tak dawno granica miliona zrealizowanych transakcji pieniężnych zleconych przez klientów. Tak, mówimy tutaj o liczbie składającej się z jedynki i sześciu zer. I dotyczy ona transakcji przelewów pieniężnych między różnymi krajami, a nie wewnątrz jednego. Jeśli kiedykolwiek miałeś do czynienia z koniecznością zrealizowania przelewu zagranicznego za pomocą tradycyjnego systemu bankowego, to zapewne doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, z jakimi problemami i utrudnieniami się to wiąże. Wysokie opłaty, prowizje dla banków pośredniczących, niekorzystne kursy przeliczenia walut, niezwykle długi czas realizacji...

TransferGo

omija te przeszkody oferując coś znacznie prostszego, szybszego i co najważniejsze - nieporównywalnie tańszego.

Liczby, liczby, liczby...

Wspomniana powyżej liczba miliona wykonanych transakcji to nie jest jedyny godny uwagi krok milowy uzyskany przez TransferGo. Jak twierdzą szefowie firmy, znacznie istotniejszą sprawą wydaje się być stworzenie grona zadowolonych użytkowników oferowanych przez TransferGo usług - grono to liczy sobie ponad 200 tysięcy osób, co stanowi kapitał zdecydowanie nie do pogardzenia.

Spójrzmy na kolejne liczby opublikowane w serwisie TransferGo. Według danych statystycznych na pojedynczej transakcji zlecanej za pośrednictwem tego serwisu internetowego użytkownik może zaoszczędzić około 3-4 funty, czyli 15-20 złotych (raz więcej, raz mniej, w zależności od wybranych opcji). Wartość ta wynika z prostej kalkulacji - cena pojedynczej transakcji w najpopularniejszym wydaniu wynosi 99 pensów, a po uwzględnieniu wszystkich dostępnych możliwości możemy przyjąć, że średni koszt jednego przelewu wynosi 2 funty brytyjskie (co i tak jest naszym zdaniem zawyżoną kwotą, ale przyjmujemy wartość bezpieczną). W porównaniu z kwotami za identyczną transakcję, jakie życzą sobie banki tradycyjne jest to różnica rzędu 3 funtów (zgodnie z oficjalnymi danymi statystycznymi średni koszt przelewu międzynarodowego realizowanego przez banki wynosi 5,10 funta brytyjskiego). Do tego należy jeszcze dodać koszty wynikające z prowizji dla rynku Forex, wynoszące 3,67% dla tradycyjnego banku. W przypadku TransferGo zostają one zredukowane do zaledwie 1,5%.

No dobrze, ale co z tego wynika? Ano to, że dzięki powyższej różnicy w kosztach realizacji transakcji wykonany przez TransferGo milion przelewów pozwolił zaoszczędzić ni mniej, ni więcej, jak blisko 10 milionów funtów (dokładnie to 9,6 miliona), co przekłada się na kwotę prawie 50 milionów złotych. I to wszystko zaledwie w ciągu 4 lat obecności na rynku!

Ta magiczna liczba miliona przelewów została przekroczona w lutym 2017 roku. Warto przy tym zauważyć, że 50 milionów złotych oszczędności oznacza pieniądze wprowadzone ponownie na rynek do obrotu - w przeciwnym razie kwota ta zniknęłaby gdzieś w ponurych sejfach bankowych i raczej nie ujrzała ponownie światła dziennego. Oznacza to, że działalność TransferGo nie dość, że pozwala uzyskać ludziom całkiem wymierne oszczędności, to jeszcze dodatkowo stymuluje rozwój gospodarczy wielu krajów europejskich - w końcu zaoszczędzone pieniądze trafiają nie tylko na rynek brytyjski, bo nadawcy przelewów wywodzą się z różnych krajów Europy i świata. Jest to wprawdzie niewielka cegiełka, ale niemniej jednak stanowi wkład pozwalający zamknąć usta wszystkim autorom twierdzenia, że emigracja zarobkowa negatywnie wpływa na PKB danego kraju. Jak widać na przykładzie - nie zawsze.

Ale taki znaczący wkład w rozwój branży technologii finansowych nie byłby możliwy bez ogromnego nakładu pracy i środków, jaki firma TransferGo włożyła w opracowanie swoich usług. Wiązało się to z koniecznością zebrania funduszy, zatrudnienia wysoko wykwalifikowanych specjalistów, opracowania wydajnej i łatwej w użyciu platformy programowej pozwalającej na realizację zaprojektowanych usług, utworzenia nowych korytarzy transakcyjnych o charakterze międzynarodowych i rozwiązania wielu innych pomniejszych kwestii składających się na całość, która w efekcie przyniosła tak znaczący sukces.

Na dodatek nie można obecnie zapominać o pewnego rodzaju zamieszaniu spowodowanym Brexitem. Sytuacja imigrantów w Wielkiej Brytanii wciąż jest niepewna, co może oznaczać, że spora liczba osób legalnie przebywających i pracujących w tym kraju, jednak mających wciąż status imigranta, a nie obywatela Wielkiej Brytanii może podjąć decyzję o powrocie do kraju ojczystego. Będzie się to wiązało także z koniecznością przetransferowania zaoszczędzonych dzięki pracy w Wielkiej Brytanii pieniędzy (nie przypuszczamy, by ktokolwiek był na tyle lekkomyślny, by wieźć całą sumę pieniędzy ze sobą ukrytą w przysłowiowej skarpecie) - a w tym momencie usługi TransferGo mogą się okazać wręcz nieocenione. Nie chcemy tutaj wybiegać zbyt daleko w przyszłość, ale mamy nieodparte wrażenie, że na kolejny milion zrealizowanych transakcji międzynarodowych nie będzie trzeba czekać następnych czterech lat. Według nas może on pęknąć już w tym roku, czego naturalnie szczerze życzymy!