Trwa rozbiórka budynków przy ul. Warszawskiej

Urszula Ludwiczak
W ramach modernizacji BCO rozebrano część pobliskich budynków
W ramach modernizacji BCO rozebrano część pobliskich budynków A. Chomicz
Udostępnij:
Rozpoczęła się modernizacja Białostockiego Centrum Onkologii, jedynego w regionie szpitala leczącego chorych na raka.

Kończy się już rozbiórka budynków przy ul. Warszawskiej, w których do niedawna mieściła się Izba Przyjęć położnictwa i ginekologii oraz blok operacyjny szpitala wojewódzkiego. W tym miejscu staną nowe pomieszczenia, przeznaczone na potrzeby onkologii.

- Mamy już opracowany harmonogram prac na najbliższe trzy lata - mówi Marzena Juczewska, dyrektor Białostockiego Centrum Onkologii.

Rozbudowa pochłonie miliony

W ubiegłym tygodniu zaczęła się rozbiórka pierwszych budynków, która potrwa do grudnia. - Budowę nowej przychodni i rozbudowę budynku, w którym znajdzie się nowy blok operacyjny, zaczniemy wiosną - mówi dyrektor Juczewska. - Od marca zaczną się też prace przy budowie podziemnego parkingu, który powstanie od strony ul. Warszawskiej.

W wyremontowanym i przebudowanym budynku po położnictwie i ginekologii znajdzie się miejsce na 4-salowy nowoczesny blok operacyjny, oddziały chirurgii onkologicznej, 10 przychodni onkologicznych oraz inne pomieszczenia niezbędne do prawidłowego funkcjonowania szpitala.

Zupełnie inaczej wyglądać też będzie izba przyjęć. Inwestycja ma być gotowa w ciągu 3 lat. Będzie kosztować 58 mln zł. Po jej zakończeniu przyjdzie pora na drugi etap, podczas którego BCO ma pod własne potrzeby zaadaptować cały budynek przy ul. Warszawskiej 15.

Inwestycja jest niezbędna

Rozbudowa BCO to bardzo potrzebna inwestycja, bo szpital od lat boryka się z brakiem miejsc do leczenia chorych. A tych stale przybywa. Teraz przychodnia, w której działa 10 poradni, zajmuje powierzchnię jedynie około 300 metrów, a rocznie poradnie te odwiedza 60 tys. chorych.

W całym szpitalu są 154 miejsca, ale w stosunku do potrzeb brakuje ok. 80 łóżek. Dlatego pacjenci często leżą w innych szpitalach i są dowożeni na zabiegi do BCO. Po zakończeniu pierwszego etapu inwestycji w szpitalu przybędzie tych miejsc 20.

A po zakończeniu całej modernizacji sytuacja chorych ma być dużo lepsza. Teraz na zabieg w szpitalu trzeba czekać około miesiąca, na łóżko w szpitalu - od około 6 tygodni do dwóch miesięcy. Tymczasem chorych przybywa - co roku jest ich o ok. 5 proc. więcej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
jan
KOLEJKI PO karte t.zw. karte miejska pobily rekordy kolejek w PRL i pokazaly , ze Bialystok nie jest przyjazny ani mieszkancom, a SZCZEGOLNIE STUDENTOM !!! Kolejki w przychodniach i wielomiesieczne oczekiwania to HORROR , a nie PRL .
m
monia
dardzo dobrze ze w koncu wzieli sie za to centrum onklologii, takie tlumy jak tam codziennie, to byly tylko kiedys w PRL. Powinni zamknac ten polozniczy na warszawskiej i tak dzieci niewiele sie rodzi, a w tych salach zrobic tez onkologie.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie