W regionie działają już dwa szpitale jednoimienne. Wyłącznie dla pacjentów z koronawirusem (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska
Olga Goździewska
MSWiA od 14 kwietnia funkcjonuje jako jednoimienny szpital zakaźny. Wojciech Wojtkielewicz
System walki z koronawirusem w woj. podlaskim opiera się na pracy dwóch jednoimiennych szpitali. MSWiA w Białymstoku od wtorku (14.04) funkcjonuje jako drugi w regionie szpital zakaźny. Osoby przebywające dotychczas na oddziałach zostały wypisane do domów lub przetransportowane do innych placówek, by zrobić miejsce dla pacjentów z COVID-19.

Decyzja o przekształceniu MSWiA w szpital zakaźny ma związek ze wzrostem zachorowań na COVID-19 w regionie.

- To ważna informacja z perspektywy mieszkańców aglomeracji białostockiej. Przemianowanie szpitala rozwiązuje pewien problem, który występował od jakiegoś czasu. Chodzi o grupę pacjentów, którzy wymagają szybkiej pomocy, a są podejrzewani o zachorowanie na COVID-19 lub mają już rozpoznaną chorobę - informuje Bogdan Paszkowski, wojewoda podlaski. - Przyjmujemy taką zasadę, że w pilnych wypadkach pacjenci będa trafiać do MSWiA. Ale oczywiście szpital jednoimienny w Łomży ma znacznie szerszy zakres specjalności, stąd też w przypadku kiedy nie będzie konieczności, aby pacjent znalazł się jak najszybiej w szpitalu, zostanie on przetransportowany do Łomży - podkreślił wojewoda.

Szpital MSWiA w Białymstoku ma 159 łóżek oraz 16 respiratorów. Do 13 kwietnia szpital był zobowiązany do przemieszczenia lub wypisania swoich dotychczasowych pacjentów. Od 14 kwietnia będzie przyjmował wyłącznie pacjentów z potwierdzoną chorobą COVID-19 lub osoby, u których występują objawy zakażenia koronawirusem.

- W tej chwili mamy przygotowane ponad 600 miejsc w szpitalach i na oddziałach zakaźnych. Część łóżek jest jeszcze wolnych. Do tej sumy należy dodać potencjał szpiala MSWiA, który dotychczas dysponował 160 miejscami - mówił wojewoda podczas wtorkowej konferencji prasowej.

Przekształcenie placówki ma usprawnić przede wszystkim proces diagnozowania i leczenia osób zakażonych koronawirusem. Ma też zminimalizować ryzyko zawieszenia działalności innych wysokospecjalistycznych oddziałów szpitalnych, w szczególności z Białegostoku i okolic.

Przez ostatni miesiąc szpital MSWiA przystosowywał się do nowych warunków pracy. Przede wszystkim zbierał niezbędny sprzęt ochrony indywidualnej dla personelu, m. in. kombinezony. Część sprzętu jednostka otrzymała z agencji rezerw materiałowych, ale nie zabrakło również wsparcia darczyńców produkujących przyłbice czy szyjących maseczki.

Przy każdym oddziale trzeba też było zorganizować miejsca, gdzie pracownicy mogliby się przebrać i zdezynfekować przed wejściem i po wyjściu z oddziału. Pracownicy mieli czas na przygotowanie się do walki z koronawirusem i przechodzili szereg szkoleń. Przypomnijmy, że władze nie dały tego czasu szpitalowi w Łomży, który zaczął działać jako jednoimienny z dnia na dzień, co doprowadziło do protestów personelu i mieszkańców miasta.

- Szpital ma w tej chwili ok. 47 pacjentów, około trzydziestu z koronawirusem. Pracuje cały czas, niewiele się tam zmienia, jeśli chodzi o jego funkcjowanie – mówi Jacek Roleder, dyrektor placówki. W związku z pozytywnym testem na koronawirusa, w tej chwili pracuje zdalnie, ale swojego stanu zdrowia nie chce komentować. – Z uwagi na hejt, wymierzony w moją stronę, wolę zachować to dla siebie – decyduje Roleder. Czternastu współpracowników, z którymi miał najczęstszy kontakt, zostało poddanych badaniom i jak mówi dyrektor, ich wyniki są negatywne. Systematycznie postanowiono jednak badać pozostałych pracowników szpitala.

- Jedna z pielęgniarek na bloku operacyjnym ma dodatni wynik. Jest w tej chwili w izolacji. Pracownicy, którzy mieli z nią kontakt są w kwarantannie, ale już wiemy, że mają ujemne wyniki – przekazuje dyrektor.

W łomżyńskim szpitalu znajdują się chore osoby z woj. podlaskiego, ale i mazowieckiego. – Szpital dedykowany jest dla wszystkich Polaków – stwierdza dyrektor, ale nie jest w stanie wskazać daty, od kiedy przyjmuje pacjentów z sąsiedniego województwa.

Przypomnijmy, że Jacek Roleder 16 marca został powołany do pełnienia obowiązków dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Łomży do czasu wyłonienia nowego dyrektora. Urząd Marszałkowski konkurs na to stanowisko ogłaszał dwukrotnie.

Po ponad miesiącu od upłynięcia terminu składania dokumentów, w czwartek (16 kwietnia), ma odbyć się posiedzenie komisji konkursowej, która wybierze nowego włodarza szpitala.

- O stanowisko ubiega się pięć osób i na razie żadna z nich się nie wycofała. Jutro jeszcze raz będziemy kontaktować się z osobami, czy na pewno nic się nie zmieniło, czy żaden z kandydatów nie jest chory, albo nie przebywa na kwarantannie – tłumaczy Izabela Smaczna - Jórczykowska, rzeczniczka prasowa marszałka.

MASKI, ŚRODKI DO DEZYNFEKCJI I INNE PRODUKTY PROFILAKTYCZNE PRZECIWKO WIRUSOM I BAKTERIOM >> Sprawdź w naszym sklepie <<

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie