Właściciel z zaświatów

Ewa Sznejder
Lata 90. - zwroty majątku przejętego przez kombinat Wizna
Lata 90. - zwroty majątku przejętego przez kombinat Wizna Archiwum
Ziemię po byłym kombinacie Wizna w Grądach Woniecku dostają... nieboszczycy. Gmina ma problem z ustaleniem osoby, której powinna wymierzyć podatek od nieruchomości.

Decyzja o scaleniu gruntów w starych granicach wsi Ożary Wielkie w gm. Rutki uwzględnia ponad trzydzieści nazwisk właścicieli. Dziesięciu z nich nie żyje - niektórzy od kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat.
- Babcia Eleonora zmarła w 1966 roku - mówi Halina Choińska. - Przeprowadziliśmy całe postępowanie spadkowe, co nie było rzeczą prostą, bo rodzina liczna. Przez jakiś czas wezwania do zapłacenia podatku od nieruchomości przychodziły do Gdańska, gdzie mieszka córka Eleonory, ale to osoba starsza, schorowana, którą pamięć zawodzi. Dogadaliśmy się w rodzinie i wszystkich spłaciła jedna osoba. Ona teraz reguluje wszystkie należności.
- Podatki zawsze przychodziły tu, gdzie razem mieszkaliśmy - mówi Bronisław Jakubowski, którego ojciec Edward nie żyje od dwóch lat, a mimo to figuruje jako ten, któremu należy się ekwiwalent za wywłaszczoną na rzecz PGR-u ziemię. - Jedno nazwisko, jedna zapłata.
W Urzędzie Gminy w Rutkach przyznają, że problem jest. Nie wszyscy spadkobiercy pilnują bowiem formalności i dostarczenia dokumentów. A jak naliczyć podatek osobie, która nie żyje?
- Wszystko przez ministra - tłumaczy wójt Tadeusz Zelerowicz. - Żeby unieważnić decyzję wywłaszczeniową, musiał wystawić ją na właściciela wywłaszczonej ziemi. A niektórych ludzi już nie było wtedy na tym świecie. I tak poszło dalej, bo w dokumentach musi być porządek. Dlatego decyzję scaleniową też wystawiono na nieboszczyków.
Choć przypadków nie jest wiele, bo rodziny z reguły pilnują interesów swoich przodków, sytuacja taka zwiększa zamieszanie wokół prób odzyskania ziem po upadłym PGR.
- To, że geodeta dał ziemię nieboszczykom, mogę sobie wyobrazić - mówi jeden ze spadkobierców właściciela nadnarwiańskich łąk. - To, że poszedł na cmentarz odczytać im akt pod pomnikiem, też. Ale jak oni mu się podpisali w obecności notariusza? - ironizuje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie