WOŚP Bielsk Podlaski 2012: Jest wstępne podsumowanie

(jan)
Udostępnij:
Mali bohaterowie nie zawiedli Orkiestry.

Ponad 60 tysięcy złotych to dochód tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbył się pod bielskim ratuszem. Ponad połowa tej sumy pochodzi z puszek wolontariuszy.

- Każda osoba, która tego dnia do puszek wrzucała pieniążek, w naszych oczach urosła do rangi małego bohatera - mówią dziewczęta kwestujące w Bielsku.

Mamy znanego przyjaciela
Bielskiej Orkiestrze udało się nie tylko zebrać pieniądze, ale też rozbawić publiczność i zdobyć dla miasta nowego przyjaciela. Jest nim Maciej Orłoś - twarz Teleexpressu.

- Pozdrawiam moich przyjaciół z Bielska Podlaskiego, w którym w tym roku udało się również pobić rekord liczby zebranych pieniędzy w trakcie finału Orkiestry - mówił w poniedziałkowym programie Orłoś do widzów z całej Polski.

A jeszcze kilka godzin wcześniej dzielnie wspomagał organizatorów i prowadził licytacje fantów na scenie pod bielskim ratuszem.

- To bardzo sympatyczny człowiek, który chętnie godził się na rozmowę - opowiadali artyści i wolontariusze, którzy z panem Maciejem spotkali się na scenie.

Dużą popularnością widzów cieszyły się też występy lokalnych zespołów (w tym wkraczającego na scenę Slow Hands z Justyną Porzezińską i muzykami dawnego Mr Bluesa), gwiazdy wieczoru Mariny Łuczenko i pokaz fajerwerków - "Światełko do nieba".

Czekamy na ostateczne wyniki
- Z poniedziałkowych obliczeń wynika, że w efekcie całej imprezy udało nam się zebrać 61 tysięcy 60 złotych i 50 groszy - mówi Piotr Wawulski, współorganizator finału z grupy "Kreatywny Bielsk". - Z tego ponad 32 tysiące złotych to suma pieniędzy wrzuconych przez mieszkańców do orkiestrowych puszek.
Bo w dniu finału na ulice Bielska i okolicznych miejscowości wyszło blisko dwustu młodych ludzi z serduszkami i skarbonkami.

Ponad 5 tysięcy złotych przyniosły też przeprowadzone ze sceny licytacje. Najdroższe okazały się: voucher do hotelu Białowieskiego, wspólny występ z beatbokserem Blady Krisem i wielka rzeźba orkiestrowego serca. Sprzedano też m.in. piłkę z podpisem byłego trenera reprezentacji Polski Leo Beenhakkera, zaproszenia do teatru, czy duże zdjęcie Daniela Olbrychskiego z dedykacją od artysty.

- Ponad 4 tysiące złotych to także kwota od organizatorów finału Orkiestry w Wyszkach, a prawie 3 tys. zł z loterii - informuje Piotr Wawulski.

Ostateczny i pełny bilans finały WOŚP w Bielsku Podlaskim powinien być znany w przyszłym tygodniu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
chyba że wymyślisz perpetum mobile bo orkiestra zbierała na sprzet ratujący zycie noworodkom
i
isprawiedliwy
Marzenie wolontariuszy.Zobaczyc w szpitalu twarz Roberta i umrzec gdy odmawiaja udzielenia pomocy z aparatury Owsiaka.
G
Gość
urząd nie był organizatorem więc nic nie wydał. No nie, wydał, pozwolenie na impreze masową, udostępnił nieodpłatnie scenę. Myślę, że cały koncert to ok 10 tys w gotówce. Ile w pracy wolontariuszy? Może z 200 tys! I chwała im za to
R
Robert
SUPER!! 60tys złotych! A ile Urząd Miasta wydał na organizacje tej imprezy? 30-40 tys to minimum. Policja, zabezpieczenie medyczne, energia elektryczna, nagłosnienie, ekipa od sceny itd itp. Wszyscy za darmo to zrobili?
Śmiechu warte. Ale oczywiście na Św. Jerzego O. złego słowa powiedzieć nie można
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie