Wygraliśmy raz, wygramy drugi!

Krzysztof Sokólski
Paweł Zawistowski (z lewej) wierzy, że Jaga znowu wygra i zgarnie tak potrzebne ligowe punkty
Paweł Zawistowski (z lewej) wierzy, że Jaga znowu wygra i zgarnie tak potrzebne ligowe punkty B. Maleszewska
Białystok. Wygrywać! Trzeba wreszcie zacząć wygrywać - powinni powtarzać sobie przed piątkowym meczem z Lechią Gdańsk piłkarze Jagiellonii.

Jaga na dziewięć spotkań ekstraklasy wygrała tylko jedno. 30 sierpnia podopieczni Michała Probierza pokonali 2:0 Piasta Gliwice. Od tamtej pory żółto-czerwoni nie potrafią sięgnąć po komplet punktów. Zawsze czegoś brakuje - skuteczności, szczęścia, umiejętności.

Białostoczanie w sumie nie grają źle, ale sięgają co najwyżej po remisy. Takimi wynikami zakończyły się ich trzy ostatnie ligowe pojedynki. Tylko, że zbieranie punkt po punkcie nie zmienia sytuacji w tabeli, a w niej Jagiellonia jest dopiero na 13. miejscu. Dla porównania Lechia jest siódma i ma dorobek dwukrotnie większy od naszej drużyny. Gdańszczanie uzbierali 14, my 7 "oczek".

Najwyższa pora odrabiać straty do zespołów klasy Lechii, bo Jaga na pewno nie czuje się od nich słabsza. Nikt w białostockim klubie nie zamierza ograniczać się tylko do walki o utrzymanie w ekstraklasie. Nadchodzi czas, aby wreszcie zacząć piąć się w górę tabeli. W piątek podejmujemy Lechię, tydzień później gościć będziemy Cracovię Kraków. Nadarza się okazja, aby zgarnąć sześć punktów.

Na razie jednak trzeba skoncentrować się na piątkowym pojedynku.

- Liczy się tylko zwycięstwo - podkreśla asystent trenera Probierza, Dariusz Czykier. - O podobnych meczach mówi się, że są za sześć punktów. W naszym wypadku chodzi nawet o więcej. Pora wreszcie zgarnąć całą pulę, bo remisy nic nam nie dają.

Wygrywać z Lechią Jagiellonia potrafi. Niedawno pokonała ją w Gdańsku 1:0 w 1/16 finału Pucharu Polski. Bramkę w 93. minucie spotkania strzelił Paweł Zawistowski. Liczymy, że w piątek białostoczanie ponownie znajdą drogę do siatki rywala. Nie mielibyśmy przy tym nic przeciwko temu, aby gole padały nieco wcześniej.

- A ja mogę czekać nawet i do 98. minuty, albo dłużej. Obyśmy tylko mieli zdobyć przynajmniej jedną bramkę więcej od przeciwnika - uśmiecha się Zawistowski.

Bohater z Gdańska przypomina, że w lidze gra się inaczej, niż w pucharach. - Choć i w tamtym spotkaniu z Lechią stawka była duża, bo obie drużyny chciały awansować do następnej rundy. Gospodarze zagrali praktycznie pierwszym składem, jednak daliśmy im radę. Teraz trzeba powtórzyć zwycięstwo w Białymstoku. My również nie możemy doczekać się wygranej - podkreśla zawodnik Jagi.

Zawistowski niedawno miał kłopoty ze zdrowiem, ale zapewnia, że w piątek będzie na 100 procent gotowy do walki. Po urazie mięśnia dwugłowego do siebie doszedł także Szymon Matuszek. Z Lechią nie zagra natomiast Łukasz Tumicz, który zmaga się z urazem kolana.

Mecz Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk rozpocznie się o godz. 20.00.

Czy Jagiellonia odniesie wreszcie zwycięstwo w ekstraklasie?

Sławomir Kopczewski, trener Jagiellonii w Młodej Ekstraklasie:
- Wygramy i to zdecydowanie. Widzę na treningach, jak drużyna ciężko pracuje. Ostatnio gra coraz lepiej, stwarza sobie sporo sytuacji strzeleckich. Mecz z Lechią to dobry moment, żeby przełamać się i rozpocząć marsz w górę tabeli.

Grzegorz Szerszenowicz, trener Olimpii Zambrów:
- Po ciężkim meczu Jagiellonia wygra jedną bramką. Zespół Michała Probierza występował już w różnych ustawieniach i miał trochę czasu na zgranie. Jeżeli drużyna ma walczyć o miejsce w środku tabeli, to najwyższy czas na zwycięstwa.

Mirosław Mojsiuszko, trener Hetmana Białystok:
- Jestem zaskoczony tak małą liczbą punków na koncie Jagiellonii. Gorzej być chyba już nie może, dlatego liczę na zwycięstwo. W meczu z Lechią Gdańsk Jaga jest faworytem i sądzę, że wreszcie sięgnie po komplet punktów. Choć zdaję sobie też sprawę, że ciężko gra się z myślą, że "trzeba wygrać". Takie mecze są bardzo trudne, ale wierzę, że Jagiellonia da sobie radę.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bumgo
lubie ogladac parady dobrego bramkarza Piotra Lecha , broni pewnie jak O Kan , z
Bayernu, naprawde jestem pod wrazeniem, mialbym spore problemy z pokonaniem takiego bramkarza.
K
KIBOL
Lepiej niech JAGA wygra bo kibole zdemolują stadion i miasto.
Dodaj ogłoszenie