Zabiła 61-latka ciosem w szyję i brzuch

ika
sxc.hu
Udostępnij:
Podczas domowej awantury Edyta Sz. zadała 61-latkowi cios nożem w szyję oraz nadbrzusze. Mężczyzna wykrwawił się na śmierć. Prokuratura właśnie wystosowała w tej sprawie akt oskarżenia.

Z ustaleń śledczych zabójstwo miało mieć miejsce w nocy z 17/18 sierpnia ubiegłego roku. Edyta Sz. zamieszkała razem z pokrzywdzonym Czesławem w jego domu w Kopisku (gmina Dobrzyniewo Duże). Kobieta musiała opuścić białostockie mieszkanie z powodu zaległości w opłacaniu czynszu.

Pokrzywdzony przygarnął 38-latkę pod swój dach na prośbę znajomego. Jak wynika z ustaleń śledczych, współlokatorów łączyło zamiłowanie do alkoholu. Podczas biesiadowania niejednokrotnie dochodziło między nimi do awantur i rękoczynów. Według zeznań świadków, stroną atakującą była jednak Edyta Sz.

Feralnego dnia Sz. i Czesław również pokłócili się. Mężczyzna miał za złe, że 38-latka piła alkohol w jego domu z innym mężczyzną. Edyta Sz. chwyciła nóż i zadała gospodarzowi kilka ciosów nożem. Gdy nie dawał znaków życia, oskarżona ukryła narzędzie zbrodni w piecu, spakowała swoje rzeczy i wyprowadziła się do koleżanki.

Przesłuchana w roli podejrzanej zmieniała swoje zeznania. Ostatecznie tylko częściowo przyznała się do winy, twierdząc, że to Czesław Sz. zaatakował ją nożem jako pierwszy, ona się tylko broniła.

- Czyn zarzucany oskarżonej zagrożony jest maksymalnie karą dożywotniego pozbawienia wolności - poinformowała Urszula Sieńczyło, szefowa Prokuratury Rejonowej w Białymstoku, która prowadziła śledztwo w tej sprawie.

Oskarżona na proces przed sądem czeka w areszcie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie