Zapomnijmy o tym turnieju

Miłosz Karbowski
W Mielcu najlepiej w naszym zespole zagrała atakująca Izabela Żebrowska
W Mielcu najlepiej w naszym zespole zagrała atakująca Izabela Żebrowska B. Maleszewska
Mielec. Pronar-Zeto Astwa AZS, na tydzień przed ligą, na turnieju w Mielcu zaliczył trzy porażki po 0:3.

Ostatni sprawdzian wypadł blado. Złe występy uczą jednak więcej niż zwycięstwa, jeśli wyciągnie się z nich wnioski. Oby tylko nasze siatkarki nie zwątpiły w swoje możliwości. Na to się, na szczęście, nie zanosi.
- Nie ma co robić z tego tragedii. Należy skupić się na eliminowaniu błędów - mówi kapitan Pronaru-Zeto Astwa AZS Joanna Szeszko.
Największym cieniem na start w Mielcu kładzie się wyraźna porażka z gospodyniami, Stalą. Ten zespół to jedna z drużyn, którą realnie możemy w lidze wyprzedzić.
- Zabrakło koncentracji i zaangażowania. Trener miał o to pretensje do zespołu. Nie zaważy to jednak na naszej postawie w ligowych spotkaniach ze Stalą. Jesteśmy przekonane, że to drużyna w naszym zasięgu. To, że teraz doznałyśmy takiej porażki, wynikało tylko z błędów - mówi Szeszko. - Ostatni tydzień trenowałyśmy ciężej i to mógł być powód słabszej gry.
Białostoczanki gładko uległy także silniejszym przeciwnikom: Muszyniance Muszyna i MKS-owi Dąbrowa Górnicza. Małym usprawiedliwieniem jest fakt, że ani razu na parkiecie nie pojawiła się lecząca uraz mięśni brzucha potencjalna liderka zespołu, Agata Karczmarzewska. Szczególnie, że największe kłopoty były z przyjęciem zagrywki, a to jej domena.
Od poniedziałku akademiczki zaczynają jednak mikrocykl treningowy przygotowujący do spotkania z Farmutilem Piła. Iwłaściwie dopiero ten mecz da pierwszą, konkretną odpowiedź, w którym miejscu znajduje się obecnie drużyna Dariusza Luksa i czy trafiła z formą na ligę.
- Przed każdym sezonem panuje u nas umiarkowany optymizm, a potem jest różnie. Jestem jednak przekonana, że teraz nie będziemy dostarczycielami punktów. Zaczynamy od dwóch spotkań z mocnymi przeciwnikami i na pewno się na nie odpowiednio zmobilizujemy - powiedziała Joanna Szeszko.
18 października rywalem Pronaru-Zeto Astwa będzie Farmutil Piła. Tydzień później Calisia Kalisz. Oba mecze zostaną rozegrane w Białymstoku.

Nagrody indywidualne turnieju o Puchar Prezydenta Mielca
MVP: Aleksandra Jagieło (Muszynianka)
Najlepsze zawodniczki w poszczególnych drużynach: - Muszynianka: Ivana Plchotowa. MKS Dąbrowa Górnicza: Katarzyna Wysocka. Stal: Dorota Ściurka. Pronar-Zeto Astwa AZS: Izabela Żebrowska

Wyniki

Muszynianka Fakro Muszyna - MKS Dąbrowa Górnicza 3:0 (25:20, 25:23, 25:22); Stal Mielec - Pronar-Zeto Astwa AZS Białystok 3:0 (25:19, 25:22, 25:12);
Stal - MKS Dąbrowa Górnicza 1:3 (21:25, 25:21, 22:25, 22:25); Muszynianka Fakro - Pronar-Zeto Astwa AZS 3:0 (25:16, 25:18, 25:12); MKS Dąbrowa Górnicza - Pronar-Zeto Astwa AZS 3:0 (25:17, 25:17, 25:22); Stal - Muszynianka Fakro 0:3 (10:25, 25:27, 17:25).

Końcowa kolejność: 1. Muszynianka Fakro Muszyna - 6 pkt, 2. MKS Dąbrowa Górnicza - 5, 3. Stal Mielec - 4, 4. Pronar-Zeto Astwa AZS - 3.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan

Dno i wodorosty - tak kiedyś mawiali o takim stanie !
Tych balujących jest więcej. Podobno nasza libero też wciąż baluje.....

Naszej drużynie brakuje chęci do gry i " zadziorności".
Popatrzcie jak prezentują się zawodniczki z Dąbrowy G. Popatrzmy na zawodniczke - Jagiełło ! Im chce się grać a nie grymasić i bez przerwy powtarzać, że ... kiedyś będzie lepiej.
Ostatnią naszą zawodniczką z ogromną chęcią gry - była... Konga Baran. Ale trener prawie jej na boisko nie wpuszczał. A jak już - to pod siatkę. Chyba po to by sprawić jej przykrość.
Jednym słowem - będzie powtórka z rozrywki !

A
AZSFan

Mnie nie dziwią te wyniki, trener Luks ze swoim asystentem zamiast pracować wieczorami na obmyślaniu taktyki i eliminowaniu błędów, przesiadują w Admiralu i grają w maszyny. Widocznie mają za dużo pieniędzy z kontraktu, a wyniki to sprawa drugorzędna. Znów czeka nas toporna walka o utrzymanie. Pozdrawiam kibiców AZS-u!

Dodaj ogłoszenie