Żar z nieba, ale pracować trzeba

Paweł Tomkiewicz [email protected]
Kamil Kożuchowski i jego koledzy pomimo upalnych dni pracują przy budowie chodników przy ulicy Sikorskiego.
Kamil Kożuchowski i jego koledzy pomimo upalnych dni pracują przy budowie chodników przy ulicy Sikorskiego.
Ełk. W letnie upały nie wszyscy mogą sobie pozwolić na odpoczynek nad wodą. Dla większości z nas jest to po prostu zwyczajny dzień pracy.

Przez ostatnie dni temperatura na słońcu jest bliska 30 stopniom Celsjusza. Taką pogodę z dużym trudem wytrzymują nie tylko osoby starsze i chore na serce, ale również zwykli turyści. Jednak większość z nas musi sobie jakoś radzić. Dużo trudniej mają osoby, które w pracy dużo chodzą, a w dodatku dźwigają ciężkie torby.

- W takie upały jest rzeczywiście ciężko. Latem niestety nie mamy niestety żadnych ulg - odwiedzamy te same co zwykle domy i listów nie ubywa. W dodatku między blokami jest bardzo duszno i nie ma żadnego wiatru - mówi pan Jan, ełcki listonosz.

W czarnym najgoręcej
Na żadną taryfę ulgową nie mogą też liczyć osoby duchowne. Zarówno księża jak i siostry zakonne mają ściśle określone ubiory, których muszą przestrzegać.

- Latem jedyne na co sobie możemy pozwolić to bardziej przewiewne ubrania wykonane z lżejszych materiałów. Sutanny ani habitów nie można niczym zastąpić. Jedynie prywatnie możemy sobie pozwolić na większą odrobinę luzu - mówi ksiądz Maciej.

Najgorzej mają jednak pracownicy remontujący i budujący drogi, chodniki oraz domy. Jedną z takich osób jest pan Kamil Kożuchowski. Ciężką pracę fizyczną utrudnia nie tylko upał i pył. Nagrzany asfalt i przejeżdżające samochody też nie ułatwiają pracy.

Wielu sprzedawców w ełckich sklepach latem też nie ma powodów do zadowolenia. Świecące prosto w szyby słońce i brak klimatyzacji są najczęstszymi niedogodnościami, na jakie się uskarżają. Jak mówią, jedynym rozwiązaniem jest wiatrak i pootwierane drzwi i okna.

Nie wszyscy narzekają
W dużo lepszej sytuacji są kominiarze. Latem mają bowiem najmniej pracy. Większość z nich w letnie miesiące bierze urlopy.

- Ci którzy pracują w wakacje, sprawdzają przede wszystkim stan przewodów wentylacyjnych w budynkach. Dzięki temu nie muszą wchodzić na dachy, na których latem jest gorąco jak na patelni - mówi Edward Figurski ze spółdzielni Kominiarz w Ełku. - Na upały mamy lżejsze i bardziej przewiewne ubrania. Nie sposób bowiem chodzić w czarnych, grubych strojach czy też cylindrach. Latem nosimy czapeczki i koszulki z naszym logo, aby mieszkańcy, których odwiedzamy mogli bez problemu nas rozpoznać.

- Do tych upalnych dni zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Na szczęście takie gorące dni nie będą trwały wiecznie - mówi pan Henryk, sprzedawca z osiedla Jeziorna.

Przepisy:
Wymogi dotyczące darmowych napojów, jakie musi zapewnić pracodawca swoim pracownikom, określa rozporządzenie Rady Ministrów z 28 maja 1996 roku w sprawie profilaktycznych posiłków i napojów.

W upalne dni, osobom pracującym fizycznie oraz tym, którzy pracują na otwartej przestrzeni, kiedy temperatura przekracza 25 stopni Celsjusza przysługują zimne napoje w ilościach zaspokajających ich potrzeby. Również na stanowiskach pracy, w których temperatura przekracza 28 stopni Celsjusza, pracownikom należą się napoje chłodzące. Ich ilość ustalana jest między pracodawcą a organizacjami związkowymi lub przedstawicielem pracowników.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie