Znany jest jako "człowiek-paletka"

Anna Wołosz
Adama Konowalskiego, aktora z Ostrołęki jesienią zobaczymy w filmie o ks. Jerzym Popiełuszce
Adama Konowalskiego, aktora z Ostrołęki jesienią zobaczymy w filmie o ks. Jerzym Popiełuszce Arch.
Udostępnij:
Ostrołęka. Na duże role filmowe dopiero czeka. Na razie dał się poznać milionom telewidzów jako "człowiek-paletka" w popularnej reklamie jednej z sieci telefonii komórkowych.

Reklama może nie jest rozwijająca, ale dobrze płatna. Aktorstwo to taki sam zawód jak inny - muszę zarabiać - powiedział aktor Adam Konowalski, ostrołęczanin. Jak dobrze płatny był udział w reklamie sieci, nie chciał zdradzić. Stwierdził jedynie, że kwota ta pozwala mu się na razie utrzymać. Za to opowiedział nam, jak dostał ten angaż.

- Na ogół nie chodzę na castingi do reklam, bo one najczęściej są w Warszawie, a ja nie znoszę tego miasta - mówi. - Ten akurat był w Łodzi, gdzie mieszkam. Pomyślałem, że to tylko pół godzinki, co mi szkodzi pójść. Spodobało mi się, bo lubię grać śmieszne rzeczy, a producenci reklamy potrzebowali kogoś takiego jak ja. Taki mam zawód, czekam, aż coś przyjdzie. W dodatku nie jestem typem "everymana", rzucam się w oczy. Być aktorem charakterystycznym to i plus, i przekleństwo.

Wygląd zwrócił uwagę reżyserów na młodego aktora z Ostrołęki (rocznik 1983, Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną w Łodzi ukończył w ubiegłym roku). Absolwent ILiceum Ogólnokształcącego w naszym mieście ma już na koncie kilka epizodycznych ról telewizyjnych. Grał m.in. w serialach: "Pensjonat pod Różą", "Codzienna 2 m 3", "Plebania", a ostatnio w "Glinie". Ma za sobą również epizod teatralny - niewielką rolę w szekspirowskim "Makbecie", wystawianym w łódzkim teatrze Jaracza. Jesienią na ekrany kin wejdzie film o ks. Jerzym Popiełuszce, w którym Adam Konowalski gra epizod.

- Nie mam etatu, tylko agencję - powiedział. - Oczywiście to nie daje poczucia bezpieczeństwa, ale jak nie ryzykujesz, to stoisz w miejscu. Jestem świeżo po szkole, wciąż inwestuję w siebie. Jeżdżę na warsztaty. Ostatnio zafascynowała mnie muzykoterapia, podjąłem studia w tym kierunku. Przygotowuję też własny teatralny projekt offowy na podstawie "Beztlenowców" Ingmara Vilquista, który musiałem odłożyć zimą, gdy grałem w "Makbecie". Myślę o przyjeździe do Ostrołęki z jakimś monodramem, gdy już będę gotowy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie