Żubry przegrywają pierwszy mecz o trzecie miejsce w II lidze

ma
Mecz Żubry Białystok - Doral Nysa Kłodzko
Mecz Żubry Białystok - Doral Nysa Kłodzko Anatol Chomicz
Żubry Leo-Sped Białystok przegrały z Doral Nysa Kłodzko pierwszy mecz o trzecie miejsce II ligi. Aby przedłużyć nadzieję na awans muszą za tydzień wygrać na wyjeździe i wtedy zadecyduje trzeci mecz po między tymi drużynami w Białymstoku.

To była już trzecia porażka z rzędu białostoczan. Ogromne pretensje do swoich podopiecznych miał trener Tomasz Kujawa.

- Zagraliśmy chyba najsłabszy mecze w sezonie. Może gorzej było tylko w pierwszym spotkaniu z juniorami z Nadarzyna - mówił po spotkaniu wyraźnie poruszony Kujawa. - Nie może być tak, że jeden wysoki zawodnik rywali Bartkowiak zbiera dziesięć piłek w ataku i jego akcje najczęściej kończą się punktami 2 plus 1. Rywale w sumie za darmo dostali 20 punktów. To nie może się zdarzać. Sześciu naszych wysokich zawodników popełniło zaledwie sześć fauli. To świadczy o braku walki, determinacji. Ja wolę aby zawodnik został sfaulowany niż mają wpadać łatwe punkty. Kompletnie nie realizowaliśmy założeń taktycznych. Dwóch zawodników rywali zdobyło łącznie 51 punktów. W sumie przegraliśmy mecz na zbiórkach, gdzie brakowało zastawienia, woli walki. Zawodnicy z Kłodzka byli bardziej zdeterminowani, wykorzystywali swoje duże doświadczenie.

Przeczytaj także o porażce Żubrów Białystok z Politechniką Opole

Szkoleniowiec wskazał na małe zaangażowanie w obronie. Ale do ataku także można mieć sporo zastrzeżeń.Zawodnicy białostockiej drużyny nie potrafili sobie poradzić z dobrze zorganizowaną defensywą gości. W pierwszej Kwarcie Nysa nie wypracowała sobie większej przewagi gdyż Żubry były jeszcze skuteczne w rzutach z dystansu. Gdy w dalszej części spotkania i ten element zawodził drużyna była zdana najczęściej na akcje indywidualne. To było zdecydowanie za mało na gości z Kłodzka.

Jeszcze w czwartej kwarcie można było mieć nadzieję, że wszystko się odwróci, gdy białostoczanie na moment wyszli na prowadzenie. Ale Nysa szybko odpowiedziała i znowu miała kilka punktów przewagi. Goście grając tylko szóstką zawodników wytrzymali całe spotkanie fizycznie i ostatecznie wygrali 87:80.

Za tydzień Żubry zagrają drugi mecz na wyjeździe. Na pocieszenie białostockim kibicom pozostaje nadzieja, że drugie tak słabe spotkanie z rzędu nie może się przytrafić. Jeżeli białostoczanie wygrają to decydujący mecz zostanie rozegrane 29 maja w Białymstoku.

- Musimy się wznieść na wyżyny swoich umiejętności - nie ma złudzeń Kujawa. - Rywale już poczuli szansę na awans i będzie bardzo trudno. Najprawdopodobniej będziemy grać przy pełnej hali. Oczywiście taktyczne sprawy wchodzą w grę, ale decydująca będzie wola walki, chęć wygranej, chęć awansu.

Żubry Leo-Sped Białystok - Doral Nysa Kłodzko 80:87 (19:21, 16:21, 23:19, 22:26)
Żubry
: Czosnowski 17, Zabielski 16, Misiewicz 14, Wielechowski 13, Warszawski 7, Wróblewski 7, Parszewski 2, Szczerbatiuk 2, Bombrych 2, Lewandowski.
Stan rywalizacji (do dwóch wygranych): 1:0 dla Nysy

Jędrzejczyk wykreślona z rankingu UFC

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tom
To już lepiej by nie było wcale koszykówki w Białymstoku,niz takie dziadostwo. Szkoda kasy na bilet. Wyrzucone w błoto.
Dodaj ogłoszenie