34-latka zabiła z miłości

Mieczysław Bubrzycki [email protected]
Po aresztowaniu Agnieszki S., policjanci przeczesywali las w poszukiwaniu narzędzia zbrodni. Na razie się nie udało. Ale to nie będzie kluczowe dla śledztwa. Kobieta przyznała się do mordu.
Po aresztowaniu Agnieszki S., policjanci przeczesywali las w poszukiwaniu narzędzia zbrodni. Na razie się nie udało. Ale to nie będzie kluczowe dla śledztwa. Kobieta przyznała się do mordu.
Powiat ostrowski. Zazdrość była motywem zbrodni na 39-letniej nauczycielce.

Ta zbrodnia wstrząsnęła mieszkańcami Dybek koło Ostrowi. 8 listopada w lesie w pobliżu tej miejscowości zostały znalezione zwłoki kobiety. Ofiara miała liczne rany kłute. Kobietę, 39-letnią nauczycielkę ze szkoły w pobliskim Białymbłocie, znalazła rodzina.

Po dwóch dniach policjanci zatrzymali 34-letnią Agnieszkę S., mieszkankę Przyjm (kilka kilometrów od Dybek). Prokurator postawił jej zarzut zabójstwa, a sąd tymczasowo aresztował na trzy miesiące.

Nie wiadomo dokładnie, jak wyglądały ostatnie minuty życia Bożeny K. W to sobotnie popołudnie mąż był na meczu, a dzieci (syn ma 17, a córka 14 lat) pojechały do Białegobłota, gdzie mają kolegów i dziadków. Bożena K. była w domu sama. Między godziną 17 a 17.30 zatelefonowała do córki, że zaraz po nią przyjedzie. Do Białegobłota jest kilka kilometrów. Gdy minęło pół godziny, a Bożena K. nie przyjeżdżała, zatelefonowali do niej. Nie odebrała...

Kiedy syn wrócił do domu, drzwi wejściowe były zamknięte, a samochód mamy stał obok domu. Rodzina zaczęła jej szukać. Wkrótce znaleziono ją po drugiej stronie drogi, w lesie. Nie żyła.

Agnieszka S. mieszka w Przyjmach, kilka kilometrów od domu Bożeny K. Pięć lat temu rozwiodła się z mężem, który wyprowadził się do Wyszkowa. Ona pozostała z córkami w domu rodziców, powróciła także do panieńskiego nazwiska.
Agnieszka S. przyznała się do zabójstwa Bożeny K.

Jak ustaliliśmy, motywem była zazdrość. Morderczyni miała romans z mężem zamordowanej - potwierdzają to mieszkańcy obu wsi, łącznie z matką zabójczyni. Sekcja zwłok wykazała na ciele Bożeny K. wiele ran zadanych ostrym narzędziem, prawdopodobnie nożem. Jedna okazała się śmiertelna, bo nóż przebił komorę serca. Bożena K. miała także rozległą ranę na szyi. To o poderżniętym gardle ludzie mówią najwięcej. Ich zdaniem - świadczyć to ma o ogromnej bezwzględności sprawcy. Czy Agnieszkę, którą tu wszyscy znali, byłoby na to stać? A może miała wspólników?

- Z dotychczasowych ustaleń śledztwa nic takiego nie wynika - mówi Andrzej Krystosiak, prokurator rejonowy w Ostrowi Maz.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A co na to mąż zamordowanej?

G
GOŚĆ NIEDZIELNY

SUKA NIE KOBIETA!NA POHYBEL Z NIĄ!

Dodaj ogłoszenie