Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Białystok. 40-latek oskarżony o napastowanie uczennicy i trzech innych kobiet

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Oskarżony nie był karany w przeszłości. W procesie będzie odpowiadał z tzw. wolnej stopy. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych.
Oskarżony nie był karany w przeszłości. W procesie będzie odpowiadał z tzw. wolnej stopy. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych. KWP Białystok
Za naruszenie nietykalności cielesnej stanie Krzysztof K. Mężczyzna twierdzi, że to były tylko żarty. Grozi mu rok więzienia.

O sprawie zrobiło się głośno w maju tego roku, gdy Łapy obiegła informacja o pedofilu grasującym w okolicach szkół. W ciągu trzech dni miał zaatakować dwie dziewczynki. Policja rozpoczęła obławę. Nieco ponad tydzień później zatrzymali podejrzanego. Mężczyzna usłyszał cztery zarzuty. Nie ma wśród nich zarzutów pedofilskich.

- Zgromadzony materiał dowodowy, w tym między innymi zeznania świadków, analiza zabezpieczonych nagrań z monitoringów, analiza danych operatora telefonii komórkowej, dał podstawy do uznania, że zachowanie sprawcy należy kwalifikować jako naruszenie nietykalności cielesnej pokrzywdzonej - tłumaczy Karol Radziwonowicz, szef Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.

I to w dodatku tylko jednej nieletniej, a nie dwóch. Wątek incydentu z 10 maja przy ul. Matejki (jest tam gimnazjum i szkoła katolicka) został umorzony. Monitoring nie potwierdził obecności K., który miał zaczepiać 14-latkę.

Pedofil zaczepiał uczennicę niedaleko szkoły. Szuka go policja, a rodzice boją się swoje dzieci [ZDJĘCIA, RYSOPIS]

To co dało się potwierdzić to atak z 8 maja rano w okolicy Szkoły Podstawowej nr 1. Był ranek. 15-latka szła na lekcję. Nagle spostrzegła, że podąża za nią obcy mężczyzna. Przyspieszyła kroku. Nieznajomy dogonił ją na ul. Polnej. "Masz ładne nogi" - powiedział. Potem jedną ręką chwycił dziewczynkę za ramię, a drugą włożył między nogi, dotykając krocza. Nastolatka uciekła z krzykiem.

Mając już w rękach podejrzanego, śledczy ustalili, że ten sam człowiek stoi za ubiegłorocznymi atakami na trzy kobiety w Białymstoku. Najmłodsza ma 18 lat.

Było to w marcu i grudniu 2018 r. Oskarżony Krzysztof K. zaczepiał ofiary na klatce schodowej lub w bloku lub przy ul.Gruntowej i Upalnej. Prawił komplementy, zapowiadał, że to nie ostatnie spotkanie. Wkładał ręce pod płaszcz, dotykał ud i krocza. Uciekał spłoszony, gdy pokrzywdzone wołały o pomocy lub pojawiły się osoby trzecie.

Wszystkie sprawy od razu były zgłaszane na policję. Wkrótce będą miały finał w sądzie rejonowym. Tam prokuratura skierowała właśnie akt oskarżenia.

Białystok: Łowca pedofilów podejrzany o pedofilię

Jeszcze w czasie śledztwa Krzysztof K. przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił, że zajmuje się sprzedażą ziemniaków. Po blokach chodził oferując towar. Nie typował ofiar. Zaczepiał przypadkowe kobiety. Jak twierdził, to była forma żartu, "fantazji". Chciał sprawdzić reakcje kobiet.

Oskarżony nie był karany w przeszłości. W procesie będzie odpowiadał z tzw. wolnej stopy. Prokurator uznał, że wystarczającym środkiem zapobiegawczym będzie dozór policji. Krzysztof K. ma też zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 30 metrów i nie może opuszczać kraju.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Węgry w końcu na TAK, Szwecja wstąpi do NATO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna