Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Branża automotive. Polska potrzebuje wieloletniej strategii

Paweł Piątek
Ponad 40 właścicieli i prezesów firm zrzeszonych w Polskiej Grupie Motoryzacyjnej wzięło udział w II edycji Klubu PGM. Uczestnicy dyskutowali o perspektywach polskiego biznesu w obliczu zmian gospodarczych i globalnych konfliktów.
Ponad 40 właścicieli i prezesów firm zrzeszonych w Polskiej Grupie Motoryzacyjnej wzięło udział w II edycji Klubu PGM. Uczestnicy dyskutowali o perspektywach polskiego biznesu w obliczu zmian gospodarczych i globalnych konfliktów. PGM
Ponad 40 właścicieli i prezesów firm zrzeszonych w Polskiej Grupie Motoryzacyjnej wzięło udział w II edycji Klubu PGM. Uczestnicy dyskutowali o perspektywach polskiego biznesu w obliczu zmian gospodarczych i globalnych konfliktów.

Klub PGM to cykliczne spotkania organizowane przez Polską Grupę Motoryzacyjną dla prezesów i właścicieli polskich firm – dostawców z branży motoryzacyjnej. Uczestniczą w nich także zaproszeni eksperci z różnych obszarów (gospodarka, finanse, przemysł), którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i prognozami, przekazując praktyczne wskazówki dla polskich przedsiębiorców automotive.

Chiny walczą o pozycję światowego lidera

- Żyjemy w czasie wojny i to nie jest jedna wojna. Najbardziej niebezpieczna przyszłościowo nie jest wojna w Ukrainie czy Izraelu, ale to, co może wydarzyć się na Dalekim Wschodzie. Jeżeli Tajwan połączy się z Chinami, to Chiny przekroczą biznesową barierę dźwięku i mogą zostawić Stany Zjednoczone daleko w tyle. Na to Amerykanie nie mogą sobie pozwolić – rozpoczął generał Bogusław Pacek.

Już teraz analitycy gospodarczy zwracają uwagę, że Chiny wyprzedzają Japonię, dążąc do pozycji światowego lidera w eksporcie samochodów. Są także największym eksporterem części samochodowych i chętnie wchodzą w relacje biznesowe z Rosją, z której wycofały się zachodnie koncerny. Chiny rozpychają się także na europejskim rynku samochodów elektrycznych, czemu niechętna jest Komisja Europejska. Z jednej strony są zagrożeniem dla europejskich marek, ale z drugiej strony nasze gospodarki to w chwili obecnej naczynia połączone ze sobą.
Konfliktom militarnym towarzyszą więc wojny handlowe.

- To wojna gospodarcza, w której Chiny coraz bardziej równają się z USA, a nawet wychodzą na pierwsze miejsce. Chiny są zaawansowane w przygotowaniach do podboju kosmosu, w rozwoju sztucznej inteligencji, motoryzacji. Chińskie produkty często łatwiej znaleźć w Europie i w Polsce niż w Chinach. Obecnie Chiny są drugim globalnym producentem, a rozwój i ekspansja gospodarcza to chiński sposób na opanowanie świata – wyjaśniał generał Pacek.

Izolowana przez Europę Rosja szuka wpływów w Azji

O silną pozycję w regionie walczy również Rosja, która izolowana przez Zachód poszukuje kontaktów handlowych z Azją.

- Najbardziej korzystny, choć dzisiaj już w dużym stopniu nierealny układ dla polskiej gospodarki to równolegle z solidnym oparciem na zachodniej gospodarce, świetne kontakty z Białorusią, dobre z Rosją i bardzo dobra współpraca z Ukrainą. Z punktu widzenia Polski należy robić wszystko, żeby Białoruś znalazła się pod wpływem świata zachodniego. To, co nam grozi to silna Rosja, która jest obecnie w trendzie wznoszącym. Żebyśmy nie mieli złudzeń – to Rosja w dużym stopniu dyktuje ceny ropy i gazu. To Rosja hamuje dostawy i zmniejsza eksport ropy i nakłania do tego samego Arabię Saudyjską – zwracał uwagę generał Pacek.

Polska powinna bardziej wykorzystywać potencjał odradzających się dobrych kontaktów z Ukrainą – to kolejne spostrzeżenie gościa Klubu PGM.

- Polska po bardzo rozsądnej polityce wobec Ukrainy w pierwszym roku wojny traci w ostatnich miesiącach, także za przyczyną Ukrainy, możliwości dobrego współdziałania gospodarczego na przyszłość – wyjaśniał generał Pacek.

Polska potrzebuje wieloletniej strategii

W świecie walk o wpływy, konfliktów militarnych i wojen handlowych wygrają najsilniejsi. Jak Polska może przeciwdziałać negatywnym zjawiskom gospodarczym i uodpornić się na ewentualne kryzysy? Silne mocarstwa, takie jak Stany Zjednoczone, posiadają wieloletnią strategię, dzięki której konsekwentnie budują swoją pozycję. W ocenie generała Bogusława Packa takiej strategii brakuje Polsce.

- Dobrą strategię tworzy się na 20-25 lat, a minimum na 15. Realizacja celów strategicznych pomaga państwom przetrwać w warunkach dużych wstrząsów. Tymczasem w Polsce strategię tworzy się na cztery lata i zmieniają ją kolejne rządy. Wieloletnia strategia to jest coś, czego nam bardzo brakuje – podkreślił generał Pacek.

Co czeka polską gospodarkę

O tym, jakie zjawiska mogą w najbliższym czasie dotknąć polską gospodarkę mówił Piotr Bujak, Główny Ekonomista PKO Bank Polski. Choć Europa nie jest wolna od problemów i sytuacji kryzysowych, scenariusz dla Polski jest raczej optymistyczny.

- Europa stoi na straconej pozycji i traci konkurencyjność także ze względu na brak dostępu do tanich surowców czy kluczowych komponentów. Jednocześnie stawiam tezę, że w tym dzielącym się świecie Polska zyskuje i będzie zyskiwać. W mocno zglobalizowanej gospodarce świat niskich kosztów wytwarzania był zdominowany przez Chiny. My byliśmy gdzieś na marginesie, konkurowaliśmy z Turcją, Rosją i Ukrainą. W tym momencie, wskutek geopolitycznych turbulencji, wszystkie wymienione gospodarki konkurujące z nami kosztami wytwarzania są wyłączone. Mimo wojny za naszą wschodnią granicą, napływ inwestycji zagranicznych do Polski się zwiększa. Cały świat traci, a my jesteśmy wśród nielicznych beneficjentów tego, co się dzieje – zwracał uwagę Piotr Bujak, Główny Ekonomista PKO Bank Polski.

Zdaniem Piotra Bujaka, aby Polska mogła w pełni wykorzystać tę szansę, potrzebna jest nie tylko transformacja energetyczna.

- Sztuczna inteligencja, automatyzacja, robotyzacja procesów produkcyjnych są świetnie dopasowane do struktury polskiej gospodarki. Jesteśmy na dość wysokim poziomie zaawansowania gospodarczego, także technologicznego, mamy wiele talentów technologicznych, lokalnych firm, które z nowymi narzędziami sobie radzą, rozwijają je i komercjalizują. Możemy brać aktywny udział w rewolucji ekonomicznej. W bardziej pasywny sposób będziemy z tego korzystać w motoryzacji poprzez jeszcze większą automatyzację. To jest dla nas szansa – wyjaśniał Piotr Bujak.

Wodór i pojazdy autonomiczne szansą dla polskiej gospodarki

Zdaniem ekspertów uczestniczących w spotkaniu Klubu PGM polska motoryzacja powinna obrać sobie cele i wybrać obszary, którymi może konkurować z takimi gigantami jak Chiny, nie wykluczając ich jednocześnie ze współpracy. Rozwój napędów wodorowych i pojazdów autonomicznych to szansa na utrzymanie konkurencyjności polskiej branży automotive.

- Chiny obrały kurs, którego celem jest zdobycie lidera światowej gospodarki i bez wahania wchodzą ze swoimi markami do Europy. Obecnie są liderem w rozwoju elektromobilności. Jak powinien w tej sytuacji zareagować przemysł motoryzacyjny? Zaciekle się bronić, nie robić nic czy współpracować z gigantem? – pytał uczestników spotkania Andrzej Korpak, były Dyrektor Generalny Stellantis Gliwice.
- Trochę przespaliśmy sprawę i Chińczycy nas zaskoczyli” – kontynuował Andrzej Korpak.

Powołując się na analizę agencji Bloomberg były Dyrektor Generalny Stellantis Gliwice przypomniał, że jeszcze w 2022 roku Polska zajmowała drugie miejsce w świecie pod względem wielkości produkcji baterii do samochodów elektrycznych, a nasze moce produkcyjne stanowiły 6 proc. udziału całej światowej produkcji. Jednak do 2030 roku kolejne kraje europejskie otworzą swoje gigafabryki baterii, natomiast Polska nie ma takich planów. W efekcie, z mocami produkcyjnymi na poziomie 120 GWh nasz kraj spadnie na piątą pozycję pod względem wielkości produkcji baterii do samochodów elektrycznych.

- Chińczycy kontrolują dwie trzecie produkcji wszystkich surowców, które są potrzebne do produkcji baterii. Dodatkowo tworzą sieci sprzedażowo – serwisowe. Wprowadzają na rynek coraz więcej marek pojazdów elektrycznych. Niewykluczone, że oddamy im segment tanich samochodów osobowych – prognozował Andrzej Korpak.
– Jest taka zasada w judo, że jeżeli ktoś cię pcha, to ty ciągnij, a jeżeli ktoś ciągnie, to ty pchaj. Dlatego musimy rozwijać nasze zakłady i sprzedawać każdemu, kto chce od nas kupić. Nie ma co się obrażać na Chińczyków, trzeba współpracować - dodał.

Andrzej Korpak podał przykład koncernu Stellantis, którego samochody elektryczne będą budowane na chińskich platformach ze względu na niższe koszty i dostęp do nowoczesnych technologii, w tym wysoko wydajnych baterii.

Zrównoważony rozwój w branży motoryzacyjnej

Podczas spotkania Klubu PGM, Janusz Soboń, poruszył problem zrównoważonego rozwoju w branży motoryzacyjnej. Odniósł się konkretnie do dyrektywy unijnej ws. sprawozdawczości przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju (tzw. dyrektywa CSRD), która została opublikowana 6 grudnia 2022 r. w Dzienniku Urzędowym UE. Wyjaśnił, iż dopiero implementowanie jej przez rząd polski będzie obligowało do przestrzegania zapisów. Jednakże wskazał również szybszą możliwą drogę transformacji tych wymagań poprzez bezpośrednie wymagania klientów z zachodniej Europy. Według Janusza Sobonia zrównoważony rozwój ma pozytywny wpływ nie tylko na środowisko, ale na warunki pracy, płacy, otoczenie społeczne i odpowiedzialność biznesową a obowiązek publikacji danych, w sposób usystematyzowany, transparentny i porównywalny, ma uniemożliwić firmom pozorowanie działań proekologicznych podczas, gdy w rzeczywistości kierują się w swojej działalności jedynie zyskiem. Stosowanie polityki nakierowanej na zrównoważony rozwój zagwarantuje przedsiębiorstwom w długoterminowym scenariuszu przewagę konkurencyjną nad tymi firmami, które będą lekceważyć kwestie środowiskowo-społeczne.

Sukcesja w firmach rodzinnych

Podzielił się również wiedzą o tym, jak funkcjonują wielopokoleniowe firmy rodzinne w Niemczech i w jaki sposób dochodzi do udanych sukcesji, które w znaczący sposób budują gospodarkę niemiecką. Stwierdził, iż „kręgosłupem gospodarki niemieckiej jest biznes wielopokoleniowy i żaden rząd nie podniesie ręki na te biznesy, tworząc bezpieczne środowisko normatywne i podatkowe”.

Janusz Soboń zwrócił uwagę na zjawisko, jakie obserwuje w Polsce, gdzie kolejne pokolenia nie są zainteresowane przejmowaniem firm po swoich rodzicach. Inaczej jest w Niemczech, gdzie bardzo pieczołowicie przygotowuje się dzieci do prowadzenia biznesu, ale też powszechne jest zainteresowanie dzieci do przejęcia biznesu.

- W KIRCHHOFF Automotive wszystkie dzieci właścicieli są starannie przygotowywane do sukcesji. Zdefiniowano liczącą ponad 20 stron „Konstytucję Rodziny”, gdzie szczegółowo opisano relacje pomiędzy poszczególnymi generacjami, sposoby podejmowania decyzji czy stanowienia o przyszłości. Na bazie tego dokumentu opracowano programy rozwojowe dla każdego z dzieci, które podczas warsztatów określały swoją przyszłość w porozumieniu ze wszystkimi członkami rodziny starszej i swojej generacji.. Z grona 12 dzieci, które są sukcesorami biznesu, wskazano czworo jako kandydatów na udziałowców zarządzających firmą w przyszłości – mówił Janusz Soboń, podkreślając, że choć w polskiej tradycji nie jest to oczywiste, to wszyscy spadkobiercy powinni pozostawać właścicielami, a tylko część z nich może zarządzać masą spadkową związaną z biznesem.

O sukcesji w polskich firmach mówiła również Solange Olszewska. Współtwórczyni i była prezes Solaris Bus & Coach była zaangażowana w prowadzenie organizacji Family Business Network Poland, która skupia ponad 50 potężnych rodzinnych polskich firm i której misją jest wspieranie firm w stabilnym i wielopokoleniowym rozwoju. Jednak w przypadku Solarisa sukcesja rodzinna nie doszła do skutku z różnych względów. Z jednej strony brak było wtedy polityki i przepisów wspierających sukcesję, ale również wzrost firmy był tak duży i tak chłonny kapitałowo, że brak środków stanowił barierę do dalszego jej rozwoju. Z drugiej zaś strony dzieci Państwa Olszewskich inaczej widziały swoją przyszłość.

- Dlatego nie można na siłę zmuszać młodszego pokolenia do przejmowania sterów firmy, jeżeli młodzi mają inny pomysł na swoje życie zawodowe – powiedziała Solange Olszewska.

Zwróciła również uwagę na potrzebę dbania o higienę pracy zawodowej managerów wysokiego szczebla i właścicieli, która powinna gwarantować balans pomiędzy życiem rodzinnym a biznesem, odpoczynkiem a wysiłkiem i stresem, wyważonym podejmowaniem decyzji a wizjonerską kreatywnością nieskonsultowaną z rzeczywistością. W jej wypowiedziach wielokrotnie i dobitnie wybrzmiewał szacunek i wdzięczność dla pracowników SOLARISa, dzięki którym udało się jej przetrwać najtrudniejsze chwile.
Zapytana o wskazówki jakie dałaby innym managerom, powiedziała że powinni słuchać swoich najbliższych. Spojrzenie z dystansu, z innej perspektywy, tym bardziej jeżeli jest to ktoś życzliwy i ma dobre intencje, jest ogromną wartością. Zwłaszcza w przedsiębiorstwach rodzinnych, gdzie życie firmy przenika się z życiem rodzinnym.

- Nie wolno zapominać o otoczeniu i bez opamiętania poświęcać się rozwojowi firmy, kosztem rodziny i osób najbliższych. Nieustanny stres i strach nie powinny być dominującym czynnikiem rozwoju firmy – mówiła.

Solange Olszewska opowiedziała o tym czym zajmuje się w chwili obecnej i jest to działalność na rzecz klimatu i środowiska lokalnego, ale również na rzecz społeczności lokalnej wokół fabryki Solaris.

Polska Grupa Motoryzacyjna

Polska Grupa Motoryzacyjna (PGM) jest ogólnopolskim stowarzyszeniem i klastrem zrzeszającym wyłącznie krajowych producentów części i komponentów do pojazdów. PGM stawia sobie za cel tworzenie warunków sprzyjających rozwojowi polskich przedsiębiorstw przemysłu motoryzacyjnego.
Do organizacji należy ponad 60 najlepszych polskich fabryk i firm inżynierskich, które są dostawcami rozmaitych części do produkcji nowych pojazdów oraz części zamiennych i akcesoriów do pojazdów używanych. Zrzeszone firmy reprezentują bardzo szerokie spektrum kompetencji i produktów.
Stowarzyszenie ułatwia swoim członkom nawiązywanie współpracy z potencjalnymi partnerami biznesowymi (klientami i dostawcami), animuje współpracę pomiędzy firmami (także w obszarze badań i rozwoju), organizuje zagraniczne misje gospodarcze, wspólne stoiska targowe oraz konferencje i warsztaty.
PGM należy do Europejskiego Zrzeszenia Klastrów Motoryzacyjnych EACN i Związku Pracodawców „Klastry Polskie”. Od 2019 roku Klaster Polska Grupa Motoryzacyjna posiada status Krajowego Klastra Kluczowego, przyznawany przez Ministerstwo Rozwoju tylko najlepszym organizacjom klastrowym, które mają kluczowy wpływ na polską gospodarkę. Został też wyróżniony przez Europejski Sekretariat ds. Analiz Klastrów „Odznaką Doskonałości w Zarządzaniu Klastrem”.

od 12 lat
Wideo

Inauguracja metro roweru

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Branża automotive. Polska potrzebuje wieloletniej strategii - Motofakty

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna