Co siódmy był bity i poniżany

Helena Wysocka [email protected]
Tylko nieliczne sprawy zgłaszane są policji
Tylko nieliczne sprawy zgłaszane są policji Archiwum
Suwałki. Co siódmy uczeń twierdzi, że był w szkole bity. Co drugi widział, jak biją kolegę, albo zmuszają go do robienia rzeczy, których nie chciał.

W przyszłym miesiącu młodzież i nauczyciele wezmą udział w specjalnych warsztatach, które mają ograniczyć przemoc.

W "podstawówkach" źle

W suwalskich szkołach przeprowadzono anonimowe badania, z których wynika, że dochodzi tam do przemocy. Najbardziej zagrożeni są uczniowie "podstawówek", gdzie co piąty ankietowany był pobity lub zmuszany do robienia rzeczy, których nie chciał robić. Tyle samo osób przyznało się, że było bitych poza szkołą. Co drugi widział, jak znęcają się nad kolegą. Podobne tendencje utrzymują się w suwalskich gimnazjach. Natomiast wśród starszych uczniów, czyli w szkołach ponadgimnazjalnych zjawisko występuje w nieco mniejszym stopniu. Z badań wynika, że bity jest co dziesiąty uczeń, a zmuszany do wykonywania różnych rzeczy - co ósmy.
Anonimowe ankiety są najbardziej wiarygodne. Większość dyrektorów placówek bowiem, z różnych powodów, nie chce składać doniesień o przestępstwach. Próbuje dyscyplinować uczniów w inny sposób. Na przykład w jednej ze szkół, agresywni uczniowie, po lekcjach, sprzątają korytarze. W innej, wynajęty jest ochroniarz.
- Wiemy, że ilość spraw, które prowadzimy nie odzwierciedlają tego, co faktycznie dzieje się w szkołach - przyznaje Krzysztof Kapusta, oficer prasowy suwalskiej policji. - Często, na złożenie doniesienia nie zgadzają się rodzice poszkodowanych dzieci. A szkoda.

Warsztaty i kamery

- Z ogólnopolskich badań, przeprowadzonych w tym roku wynika, że województwo podlaskie plasuje się w czołówce, pod względem przemocy w szkole - mówi Joanna Ogrodowska, wiceprezes Fundacji Rozwoju Umiejętności Psychospołecznych Manzana. - Dlatego chcemy pomóc młodzieży uczącej się w tym rejonie.
W październiku zatrudnieni przez fundację psycholodzy przeprowadzą specjalne warsztaty dla młodzieży, ich rodziców oraz nauczycieli.
Problem przemocy dostrzegają też miejskie władze. Dlatego też, w tym roku wysokość dodatku dla dyrektorów placówek zależy od tego, jak troszczy się o bezpieczeństwo.- Ograniczyliśmy również liczbę uczniów w klasach, co powinno znacznie poprawić bezpieczeństwo - mówi Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy ratusza.
Samorząd zamierza też rozbudowywać system monitoringu. W większości szkół kamery już działają. A w tym roku mają by zamontowane w dwóch kolejnych.
- Zabiegamy też o środki unijne, aby usprawnić istniejące już systemy minitorowania - dodaje Filipowicz.
Od kilku dni Straż Miejska, wspólnie z suwalską policją, patroluje rejony szkół.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Problem przemocy dostrzegają też miejskie władze. Dlatego też, w tym roku wysokość dodatku dla dyrektorów placówek zależy od tego, jak troszczy się o bezpieczeństwo.

Z tego też powodu nauczyciel nie powinien zauważać, że uczeń jest pod wpływem środków odurzających, że pali, że wypił piwo.
Taki utarty schemat, aby do wakacji i oby statystyki się zgadzały.
w
www.zieloni-bialystok.w.pl
RODZICE CZESTO TRAKTUJA WLASNE DZIECKO JAK KOLEJNY PRZEDMIOT DO POSIADANIA W KARIERZE PO SAMOCHODZIE TV DOMU ITP.
TE DZIECI WYCHOWUJA TV SZKOŁA PRZEDSZKOLE TV TYLKO NIE RODZICE

POTEM CHCA SZPANOWAC DZIECKIEM PRZED RODZINA SASIADAMI ZAMIAST NP. WYCHOWAC I POMÓC PORZUCONYM. TE DZIECI WYCHOWUJA TV SZKOŁA PRZEDSZKOLE TV TYLKO NIE RODZICE

POZWÓLCIE DZIECIOM BYĆ SOBĄ - BEZ TEGO np. SZOPEN NIE ZOSTAŁBY NAJSLYNNIEJSZyM PIANISTA A JAK ZMUSZAL GO JEGO OJCIEC (SFRUSTROWANYM) SPRZEDAWCA W MALYM RODZINNYM SKLEPIKU

RODZICE TRAKTUJA DZIECI JAK KOLEJNY MEBEL KTÓRY TRZEBA POSIADAC PO MIESZKANIU SAMOCHODZIE BO TAK WYPADA WOBEC RODZINY I SASIADÓW A WYCHOWYWAC DZIECKO MA POTEM PRZEDSZKOLE SZKOLA I TELEWIZOR

SZKOŁA: PRZEŻYTEK, PRANIE MÓZGU STRATA CZASU: BEZ INTERNETU, PRAKTYK, OGŁUPIANIE

polska szkoła przeładowana encyklopedyczną wiedza to pozostałosc socjalistycznego prania mózgu, na zachodzie uczy sie nie na pamięc informacji, ale jak i gdzie w razie potzreby takie informacje znalezć. Praktyka pokazuje ze ludzie na zachodzie lepiej radza sobie w zyciu niz Polacy i zyja na wyzszym poziomie

SZKOŁA W OBECNEJ FORMIE TO PRZEZYTEK - JAK WIADOMO SLUCHAJAC PRZYSWAJAMY TYLKO 20 % WIEDZY, OBSERWUJAC 40% A SAMEMU PRAKTYCZNIE WYKONUJĄC CWICZENIA 60-70-%

SZKOŁA STOSUJĄC PRZYMUS ZAMIAST ZACIEKAWIANIA UCZY AGRESJI,PRZEMOCY=DZISIEJSZA SZKOLA=PRZEZYTEK SZKOŁA OGLUPIA, WYRÓWNUJE WSZYSTKICH, TŁUMI INDYWIDUALNOŚĆ.

WIECIE CO TO ZA MIEJSCE GDZIE NIE MA SWOBODNEGO DOSTĘPU DO INTERNETU, TV, RADIA I GAZET ? SZKOŁA

DZISIAJ DZIECIAK SIEDZA W DOMU PRZY KOMPUTERZE Z INTERNETEM NAUCZYĆ MOZE SIĘ WIĘCEJ NIŻ W SZKOLE W SWOIM TEMPIE, TEGO CZEGO POTRZEBUJE ITP.

dzisiejsza szkola opiera sie raczej na przymusie i praniu mózgu niz na ciekawosci i wspieraniu naturalnych indywidulanych predyspozycji w danych dziedzinach

a jeśli mówimy o uczelniach to wszytskich postomunistycznych „naukowców” za masło trzeba wywalic na zbity pysk, bo potrafia szkolic tylko bezrobotnych do pracy w Londynie

POLSKIE UCZELNIE Z POSTOMUNISTYCZNYMI „NAUKOWCAMI” (STARYMI EMERYTOWANYMI „PROFESORAMI” WYCHOWANYMI NA MARKSIZMIE-LENINIŹMIE-BEZKRYTYCZNYM AKCEPTOWANIU TOTALITARYZMU) POTRAFIA SZKOLIC TYLKO BEZROBOTNYCH DO PRACY W LONDYNIE

ZAMIAST SAMODZIELNOSCI I INICJATYWY POLSKIE UCZELNIE I SZKOŁY OD ZAWSZE PRAŁY MÓZGI BY TEPIĆ INDYWIDUALNOSC I TRESOWAC POSLUSZNYCH, BEZMYSLNYCH NIEWOLNIKÓW. GDY BRAKUJE MĄDRYCH „WŁADCÓW” NIEWOLNICY GINĄ Z GŁODU

POZWÓLCIE DZIECIOM BYĆ SOBĄ - BEZ TEGO np. SZOPEN NIE ZOSTAŁBY NAJSLYNNIEJSZyM PIANISTA A JAK ZMUSZAL GO JEGO OJCIEC (SFRUSTROWANYM) SPRZEDAWCA W MALYM RODZINNYM SKLEPIKU

DLATEGO GIERTYCH BAŁ SIĘ KOMÓREK I KAMER W SZKOŁACH – BAŁ SIĘ PRAWDY, NIE CHCIAŁ ŚWIADKÓW, DOWODÓW GŁUPOTY, MOLESTOWANIA ITP. W SZKOLE

Np. Politechnika Bialostocka - wiekszosc studentów traci czas na picie + niski poziom wykladowców np. tych osob ktore odpowiadaja za zafalszowanie raportów ocen oddzialywana obwodnicy Augustowa przez Rospude Niestety przepisy w Polsce narzucaja kazdej uczelni ilosc profesorów i doktorów koniecznych do prowadzenia kazdego kierunku studiow stad ta cala mafia wyklada w wielu uczelniach zamiast dopuscic ludzi ktorzy maja doswiadczenie wiedze i nie wyslugiwali sie poprzedniemu komunistycznemu systemowi robiac kariere naukowa w duchu marksizmu leninizmu
Dodaj ogłoszenie